5th of November

Wpis ten pochodzi sprzed kilkunastu lat, kiedy dopiero zaczynałem blogować. Pozostawiłem go, jako relikt historii. Trochę dla potomnych. 

„Remember, remember the Fifth of November,
The Gunpowder Treason and Plot,
I know of no reason
Why Gunpowder Treason
Should ever be forgot.”

„Zazwyczaj pamiętamy idee, nie człowieka.
Człowiek może zawieść…
Może zostać złapany…
Może zostać zabity i zapomniany…
Ale 400 lat później jego idee wciąż mogą zmieniać świat.
Byłem bezpośrednim świadkiem mocy idei.
Widziałam jak ludzie zabijają w ich imieniu.
I giną w ich obronie.
Ale idei nie możesz pocałować…
Nie możesz jej dotknąć czy potrzymać…
Idee nie krwawią, nie odczuwają bólu…
Idee nie kochają.
To nie za ideą tęsknię…
Tęsknię za człowiekiem.”

5 listopada jest w Anglii obchodzone święto zwane Guy Fawkes Day. Guy Fawkes nie jest bohaterem narodowym, wręcz przeciwnie, jest utożsamiany z zdradą.
W 1593 roku Guy opuścił Anglię, by w szeregach armii hiszpańskiej walczyć przeciw protestantom w Niderlandach. Zasłynął tam odwagą, inicjatywą i wielką pobożnością. Chciał wykorzystywał zdobyte za granicą kwalifikacje w przedsięwzięciu, które miało wszelkie szanse zmienić bieg historii jego ojczyzny.

Ale po kolei.

Na początku XVII wieku, katolicy w Anglii nie mieli łatwego życia. Początkowo ciemiężyła ich Elżbieta I, po jej śmierci Jakub I, wbrew oczekiwaniom nie złagodził polityki wyznaniowej. Anglików karano śmiercią za samo przyznanie się do katolicyzmu, groziły srogie kary za uchylanie się od uczestnictwa w anglikańskich nabożeństwach. To okrutne prawo stosowane było wyjątkowo często i rygorystycznie: w okresie rządów zostało zgładzonych 2 kardynałów, 2 arcybiskupów, 18 biskupów, 13 opatów, ok. 500 przeorów i zakonników, 38 doktorów teologii i prawa, a także – szacunkowo – 72 000 zwykłych katolików.

W ów czasie katolicyzm w Anglii był podzielony na dwa obozy: pierwszy podległy Rzymowi, byli oni skłonni dojść do ugody z Władcą, w zamian za tolerancję religijną. Drugi – radykalny wykluczał wszelkie rodzaje negocjacji.

W roku 1604 pojawił się plan zamachu na życie króla. Robert Catesb, John Wright, Thomas Winter, Guy Fawkes i Thomas Percy naszpikowali piwnice Parlamentu 36 beczkami (2,5 ton) prochu strzelniczego. Moment detonacji miał przypaść na moment otwarcia Parlamentu i zakładał uśmiercenie tym samym, obok króla, zgromadzonych przedstawicieli szlachty, biskupów oraz członków Izby Gmin. W wyniku przewrotu chcieli osadzić na tronie 8 letnią córkę Jakuba I – Elżbietę. Zaraz po zamachu miało się rozpocząć powstanie w środkowej Anglii oraz desant emigrantów z Flandrii na południowym wybrzeżu.

Wybuch miał zniszczyć Pałac Westminsterski (siedzibę parlamentu), Opactwo Westminsterskie i przylegające budynki. Zdaniem ekspertów, gdyby doszło do wybuchu, liczba ofiar i zniszczenia byłyby większe niż te spowodowane zamachami na World Trade Center w Nowym Jorku 11 września 2001 roku.

Któryś z spiskowców powiadomił o planowanym zamachu sprzyjającego katolikom lorda Monteagle’a zasiadającego w Parlamencie. Lord przekazał informacje o planowanym ataku do Króla Anglii. Ten, aby nie spłoszyć spiskowców nakazał wstrzymanie dochodzenia aż do dnia 4 listopada. W nocy 4 na 5 listopada w podziemiach Izby Lordów został złapany Guy Fawkes wraz z krzesiwem, hubką i 3 lontami zamoczonymi w azotanie potasu z których jeden już się palił… Do wybuchu zabrakło niecałych 15 minut.

Po torturach podał nazwiska wspólników, lecz jedynie tych, którzy byli już martwi lub byli znani władzom. Robert Catesby i dwaj inni konspiratorzy nie dali się wziąć żywcem, polegli z bronią w ręku.
Guy wraz z towarzyszami został skazany za zdradę państwa (high treason)na karę śmierci poprzez powieszenie i poćwiartowanie. Była to jedna z gorszych metod kaźni, ponieważ duszącego się na szubienicy człowieka żywcem ćwiartowano, zrywano skórę i wyrywano wnętrzności. Fawkes uniknął tego, skacząc z drabiny po założeniu stryczka, skręcając sobie kark. Lub według innej wersji po prostu skacząc z wysokości.

Mimo skazania winnych zamachu, ideową odpowiedzialność przypisano wszystkim katolikom mieszkającym w kraju. Na kolejne stulecia ograniczono ich prawa wyborcze, nie mogli uprawiać zawodów prawniczych oraz służyć w wojsku.

Guy Fawkes Day Jeszcze 250 lat temu był to dzień wolny od pracy. Obecnie jest to dość hucznie obchodzone święto, w którym dziękuję się za ocalenie króla. 400 lat od wydarzeń dalej kultywuje się palenie kukły Guy’a, pokazy sztucznych ogni, oraz różnego rodzaju festyny. Corocznie w tym dniu odbywa się również tradycyjna inspekcja piwnic angielskiego parlamentu.

Wielu historyków jest zdania, iż udany zamach mógłby przewrócić ład moralny nie tylko w Anglii, ale także w całej Europie, prowadząc tym samym do wielu rewolucji i wojen domowych.

Idea, wysadzenia Parlamentu pozostała żywa do dni dzisiejszego. Guy Fawkes w większości zakątków kuli ziemskiej nie jest utożsamiany z zdradą, ale walką o wolność. Walką nie słowną, a krwawą. Ocena zasadności próby zamachu od zawsze budziła kontrowersje. Czy katolicy w Anglii musieli uciekać się aż do tak drastycznych metod?

0 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 5 (0 votes, average: 0,00 out of 5)
You need to be a registered member to rate this.

1 komantarz

  • Nelma napisał(a):

    Nie poolwziła? A może sam sobie nie poolwziłeś? Nie lubię jak się zrzuca odpowiedzialność za swoje decyzje na innych. A że grała? To już inna sprawa, świństwo najgorsze z możliwych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *