Zdradzona Ela.
25 12 2007Piję sobie parzoną herbatkę i zajadam krakersy. W tym momencie wpada Ela, omal nie wyważyła drzwi z zawiasów, wbiega do pokoju i mówi (?):
- Tuudi, wy faceci to jesteście świnie. Japierdykam, jak można tak ograniczonym…
- Cześć Ela. Masz jakiś problem? ;)
- Taaaak, mam duży cholera problem. Wiesz co, co, cccco oooon… Daj mi chusteczkę…
-Trzymaj, trochę używana, ale czysta w miarę.
- Dawaj. Wiesz co ON mi zrobił? A tak go kochałam…
- Rzucił Cie?
- Nieeeee, gorzej. Zdradził!!! Jak on mógł? Przecież byliśmy tacy szczęśliwi. Wierzyć mi się w to nie chce.
- Chcesz herbaty?
- Nie. Wiesz, ja już idę. Dzięki. Si ja.
- Si ju.
Eli nigdy zrozumieć nie potrafiłem. Jej rozumowanie i postrzeganie rzeczywistości jest za skomplikowane jak dla mnie. Niestety, 16 nieudanych związków w ciągu jednego roku, odbiło się wielkim piętnem na jej psychice. Każdy nowo napotkany facet, w jej oczach staje się zwierzyna łowną. Na szczęście, ja pozostałem ‘Tuudim pijącym herbatę’. Czytaj dalej »
Kategorie : Ela



Najnowsze komentarze