Kim jest Ela ?
20 02 2008{Evel} napisała: czy ów Ela, o której obija mi sie o uszy już po raz kolejny, wie, że jest tak sławna na Twojej stronie?
W innym zaś miejscu, ktoś zadał pytanie, czy Ela w ogóle istnieje ?
Odpowiem słowami samej Eli:
„Jestem tak samo prawdziwa jak myszka którą trzymasz teraz w ręce. Czasem chciałabym być tylko wytworem wyobraźni Tuudiego, ale tak niestety nie jest. Fakty przedstawione na stronie są w większości prawdziwe, czasem tylko ubarwione. Ktoś się zapyta, ja odpowiem – tak, jestem pojebana. Chyba w ten pozytywny sposób, ale nie potrafię sama siebie oceniać. Jedyne co mogę Wam o sobie powiedzieć, że nazywam się Asia, czasem Joanna. Imienia swojego nie lubię, więc TU jestem Elą. „
Niefortunnie muszę się zgodzić z Elą, jak również potwierdzić jej tezę, że jest pojebana. Przed bluzgą z jej strony ratuje mnie fakt, iż takie określenie jest poniekąd dla Eli jak komplement. Jej system wartości jest troszkę przekrzywiony o 128 stopni, i rzeczy w większości ogólnie postrzegane jako pożyteczne bądź pożądane, w oczach Eli nie maja żadnej wartości.
Przykładem tutaj może być edukacja. Cytuję:
„Nie przykładam najmniejszej wagi do mojego wykształcenia. Owszem, kończę szkołę średnią, ale tylko dlatego, by nie czuć się odtrącona przez resztę społeczeństwa, jako osoba niewykształcona. Prawdziwe wykształcenie moim zdaniem, jest to opanowanie do perfekcji rzeczy, którą lubię robić i którą zamierzam zajmować się w przyszłości. Do tego potrzebne mi są podstawowe umiejętności czytania, pisania i liczenia (które nabyłam już w Gimnazjum i na tym etapie mogę zaprzestać dalszej edukacji). Ogólną wiedzę, bądź jak inni to nazywają inteligencję interpersonalną zdobyłam nie w szkole, która uczy mnie zbytecznych rzeczy, ale poprzez czytanie książek. Mimo, iż w szkole mam większość ocen dopuszczających bądź dostatecznych i uchodzę za osobę raczej kiepską w nauce, ogólną widzę o świecie mam ponadprzeciętną.
Myślę, że nie dzięki edukacji, ale inteligencji dojdę do czegoś w życiu. I to ja będę szefową, i ja będę wymagała od otaczających mnie ludzi wykształcenia.”
Mimo, iż ogólnie teoria o edukacji ma raczej wątłe podstawy, aczkolwiek coś w niej jest, co daje do myślenia. Szczerze mówiąc, to zdziwiłem się, że Elę stać na tak rozbudowana wypowiedz. Większość naszych konwersacji dotyczących edukacji kończyła się stwierdzeniem : „Jebaj się Tuudi i idź do książek, to ci dobrze zrobi„. Ogólnie Ela jest dość powściągliwa w określaniu swojej przynależności do wszelakich ideologii czy poglądów…
Ale …
… ciąg dalszy rozważań Eli już niebawem ;)











