Do szeregu wstąp !
29 02 2008Już raz pisałem o wyższości wojska zawodowego nad wojskiem poborowym, wywiązała się wtedy dyskusja na trochę inny temat. Teraz myślę iż będzie inaczej ;)
Na początek o absurdach biurokracji.
Czytać (i pisać) ze zrozumieniem uczą już w podstawówce. Najwyraźniej członkowie Powiatowej Komisji Lekarskiej mają problem z tak podstawowymi sprawami.
http://i41.tinypic.com/2604dir.jpg
Z ów dokumentu który dostałem do domu jasno wynika, że powinienem zabrać ze sobą:
- zdjęcie 3×4
- zaświadczenie ze szkoły o pobieraniu nauki (na upartego legitymacja szkolna jest także takim dokumentem) lub świadectwo z gimnazjum oraz świadectwo ukończenia klasy II (w moim przypadku), poświadczające mój poziom wykształcenia. Proste.
(Spójnik lub jest tutaj ważny, jeśli ktoś nie rozumie jego znaczenia w języku polskim, polecam podstawy logiki matematycznej klasa I LO http://pl.wikipedia.org/wiki/Alternatywa )
Zdanie (kartka) napisane są raczej sensownie z zachowaniem składni, więc z interpretacją nie powinno być problemów… a jednak ;)
Będąc w rejestracji dowiedział się, iż potrzebne mi jest:
- zdjęcie
- zaświadczenie ze szkoły o pobieraniu nauki
- świadectwo z podstawówki
- świadectwo z gimnazjum
Krzysztof, wyciąga kartkę i pyta się z irytacją:
- Gdzie tutaj pisze, że musze mieć świadectwa?
- Musisz mieć i koniec!
- Ale tutaj nic nie pisze
- Nie dyskutuj tylko donieś.
Krzysztofowi nie pozostało nic innego jak tylko donieść świadectwa, jako bonus.
I ja postanowiłem zaczerpnąć trochę informacji:
- W jakim celu musze donieść świadectwa? De facto nie mam takiego obowiązku, bo nic takiego nie pisało na wezwaniu.
- Wojsko w ten sposób wyłapuje uczniów szkół specjalnych.
- ahhaaa. Pokazałem zaświadczenie, że uczę się w liceum, to chyba logiczne, że nie jestem uczniem szkoły specjalnej, czyż nie ?
(włącza się pani od Krzysztofa)
- Nie dyskutuj, tylko przynieś to.
Zważywszy na tak mocą argumentację, nie pozostało mi nic innego jak tylko zignorować panią zza stołu. Świadectwa nie mam zamiaru donosić.
Panie rejestrujące miłe nie były. Być uprzejmymi obowiązku nie mają, nie za to im PŁACĄ.
Liczba Pań: 4 zza stołem + 2 do wydawania książeczek + bonus – jeden Pan Kazio (odpowiedzialny za parzenie kawy i pilnowanie porządku wśród przyszłych szeregowych). Razem 7 osób personelu administracyjnego, który (przykro mi to mówić) czuł się jak na wakacjach.
Badanie lekarskie:
Wzrok, waga, wzrost, obwód klatki, ogólne oględziny, rozmowa z poborowym
- Jakieś choroby?
- Nie
- Złamania?
- Nie
- Dobrze się czujesz?
- Myślę, ze tak.
- Co ty taki oschły? Pogadać chciałem.
- Przecież mówię.
- No tak.
Szczytem moich marzeń jest trzy godziny po rejestracji spędzonych bezczynnie gawędzić sobie z lekarzem na temat mojego zdrowia. Zaiste !
Na szczęście posiwiały już lekarz, znalazł partnera do rozmowy tuż obok mnie. Poborowy opowiedział ze szczegółami historię swojej choroby. Dostał kategorię E… Ja niestety okazałem się być zdrowy, od kwietnia czeka na mnie wojsko ;)
Do pracy lekarzy zastrzeżeń nie mam. Robią co im każą. Liczba personelu medycznego: 5 osób. Bodajże.
Czas na podsumowanie.
WKU, jest totalnym marnotrawieniem pieniędzy podatników.
Nie wiem ile może zarabiać pani zza stołu i lekarz badający na WKU. Przyjmę średnia 2.703, 41 x 12 (7 administracja + 5 medyczka strona) = 32440,92 zł
Załóżmy, że w każdym powiecie jest jedna komisja poborowa, co nam daje:
32440,92 x (340 +65) (liczba powiatów) = 13.106.131,68 w skali całego kraju ;-)
Nawet gdy średnia płaca okaże się za dużą liczbą, a zapewne tak będzie, koszty związane z samym tylko poborem i tak są bardzo duże. Nie uwzględniłem natomiast tutaj 2óch pań obecnych podczas rejestracji w urzędzie miasta, dziewczyn, które donoszą listy oraz osób muszących wypisać te listy i wsadzić je do koperty.
Od przyszłego roku podobno pobór ma być zlikwidowany, Oby tak się stało ;-)





Najnowsze komentarze