Prawo do posiadania broni.
13 02 2009Od momentu wypowiedzenia przez Pana Andrzeja Czumę słów: „Nadal uważam, że należy rozszerzyć prawo do posiadania broni we własnym domu, a decyzje o prawie do jej posiadania powinny wydawać władze samorządowe” w naszym kraju rozgorzała dyskusja właśnie na temat prawa do posiadania broni.
I ja, jako przedstawiciel konserwatywnych liberałów niebyłym sobą, gdybym nie zabrał głosu w tej sprawie…
W Polsce de facto istnieje prawo do posiadania broni. W praktyce jednak, niejasne przepisy, widzimisię urzędników sprawiają, iż dostęp zwykłego obywatela do broni palnej jest bardzo ograniczony.
Przez dość długi okres studiowania owego zagadnienia, doszedłem do wniosku, iż argumenty przeciwników szerszego prawa dostępu do broni palnej, są merytorycznie błędne, co więcej w dużej części nie opierają się na logicznych argumentach, ale na nieuzasadnionym strachu przed posiadaniem broni przez większość obywateli.
Bezpieczny Polak, to uzbrojony Polak.
W szkole, na podwórku zawsze gnębione są dzieci słabsze. Nikt nie będzie popychał kogoś silniejszego od siebie. Tak samo jest z przestępczością. Osiedlowe bandy nie napadają na równych sobie siłą, tylko na pojedyncze osoby, idące gdzieś w ciemnych zaułkach miasta. Dlaczego? Bo takie osoby są słabsze. Posiadanie broni zmniejsza różnicę pomiędzy sił pomiędzy trzema dresiarzami z nożami w ręce, a chudym, napadniętym studentem. Już sam fakt pokazania broni napastnikowi często udaremnia napaść, nie mówiąc już o samym jej użyciu.
Konsekwencją ‘uzbrojonego mieszkańca’ jest ogólne zwiększenie bezpieczeństwa. Jeśli przykładowo na 100 mieszkańców będzie przypadać 85 sztuk broni, bandyta ma tylko 15% szans, że włamie się do mieszkania gdzie nie ma broni, a tym samym jego szanse na kradzież i wyjście cało z sytuacji są proporcjonalnie mniejsze do liczby sztuk broni posiadanych przez obywateli.
W Szwajcarii każdy dorosły mężczyzna po przejściu szkolenia wojskowego, dostaje do domu broń automatyczną z pięćdziesięcioma sztukami amunicji. Jeszcze ani razu nie słyszałem o brutalnych, wielokrotnych zabójstwach dokonywanych na terenie Szwajcarii…
Mafia zawsze ma broń
Statystyki nie kłamią: większość broni używanej podczas napadów, zabójstw pochodzi z nielegalnego źródła. Ruch pomiędzy rynkiem legalnym a nielegalnym jest znikomy. Skoro mafia i przestępcy mają broń, to dlaczego obywatelom utrudnia się dostęp do broni, a tym samym odparcia ataku? Czy obywatel ma się zdać tylko na ochronę państwa, a sam pozostać bierny wobec przemocy (nie mylić z samosądem)? Przez dwieście lat, zaborcy wmawiali Polakom, iż są niedojrzali społecznie aby posiadać broń w domu. Każdy kolejny uzbrojony Polak był zagrożeniem dla okupanta. Polacy dalej są otumanieni przez propagandę, że tylko państwo na mieć monopol na broń.
Czy miałby miejsce Holokaust, gdyby większość Żydów miała broń?
Zatłukę cie tłuczkiem do mięsa.
Każde zabójstwo z użyciem broni, masarka uczniów w Skandynawskiej bądź Amerykańskiej szkole, rozpoczyna dyskusję na temat posiadania broni. Dzienne na ulicach giną ludzie w samochodach, żona zabiła męża tłuczkiem do mięsa, nastolatek śmiertelnie ranił nożem kolegę. A mimo to nikt chce zakazać jazdy samochodem, sprzedaży tłuczków do mięsa, czy noży.
Nie rozumiem logiki „więcej pistoletów – więcej zabójstw„. Jeśli chcę kogoś zabić i tak to zrobię. Wszystko jedno, czy uduszę poduszką, zadźgam nożem czy wysadzę w powietrze. Samo posiadanie broni nie czyni kogoś bardziej agresywnym czy rządnym doznań. Broń jest jak każdy inny przedmiot – ma wyznaczone zadanie, w tym wypadku jest to ochrona posiadacza. Oczywiście siekierką zamiast trzaskać drzewo, mogę przechodniowi odrąbać głowę, tak samo z broni także mogę teoretycznie zabić dziewięciu sąsiadów.
Osoby cieszące się zaufaniem społecznym takie jak chirurg przeprowadzający operacje, czy pilot samolotu, w chwili wykonywania swoich obowiązków nie są oskarżane o mordercze zamiary, mimo iż ich czyny mogą doprowadzić do śmierci ‘podległej’ im osoby. Czy młody absolwent szkoły policyjnej, posiadający w pełni legalnie broń, jest bardziej wiarygodny od czterdziestoletniego chirurga regularnie ćwiczącego umiejętności strzeleckie? Wąskie myślenie, które wskazuje człowieka jako osobę nieodpowiedzialną za własne czyny, jest myśleniem z góry skazanym na niepowodzenie…












hmmm… A co z dziećmi które w filach się naoglądały strzelanin i też tak będą chciały? A że tatuś/mamusia akurat w szafie mają pistolet… W mediach raczej nie ma scen tłuczenia ludzi tłuczkiem do mięsa za to strzelanin jest pełno. „Dzienne na ulicach giną ludzie w samochodach” nikt nie ma zamiaru zabijać tych ludzi, to są wypadki.
To, że Kasia z telewizyjnej telenoweli ma psa, nie oznacza, że małe dziecko też chce mieć psa. Rodzice są od tego, aby tłumaczyć dziecku co jest dobre a co złe. Że pistolet który jest w domu nie służy do strzelania w mame i tatę, że filmy pokazują fikcję.
Wychowanie dzieci zostawmy rodzicom, nie mieszajmy w to państwa
„W Szwajcarii każdy dorosły mężczyzna po przejciu szkolenia wojskowego, dostaje do domu broń automatycznš z pięćdziesięcioma sztukami amunicji. Jeszcze ani razu nie słyszałem o brutalnych, wielokrotnych zabójstwach dokonywanych na terenie Szwajcarii…”
W szwajcarii nie ma takiej biedy jak u nas, spoleczenstwo ogolnie zyje na lepszym poziomie, a gospodarka jest duzo bardziej rozwinieta. Nie mozna porownywac pod tym wzgledem Polski i Szwajcarii.
„Statystyki nie kłamiš: większoć broni używanej podczas napadów, zabójstw pochodzi z nielegalnego ródła. Skoro mafia i przestępcy majš broń, to dlaczego obywatelom utrudnia się dostęp do broni, a tym samym odparcia ataku?”
Mafia nie zabija ludzi zeby ukrasc im portfel, a zlodziejaszka, ktory leje ludzi na ulicy, by to uczynic nie stac na kupno broni. Dlaczego utrudnia sie dostep? Bo wtedy te zlodziejaszki tez by ja mogly miec.. zabic kogos na ulicy i twierdzic, ze ten ktos ich napadl..
„Polacy dalej sš otumanieni przez propagandę, że tylko państwo na mieć monopol na broń. Czy miałby miejsce Holokaust, gdyby większoć Żydów miała broń? ”
Gdyby wiekszosc ludzi miala bron, to bylby jeszcze wiekszy holokaust, bo wtedy Niemcy zabijaliby Zydow, a do tego Zydzi Niemcow.
„Dzienne na ulicach ginš ludzie w samochodach, żona zabiła męża tłuczkiem do mięsa, nastolatek miertelnie ranił nożem kolegę. A mimo to nikt chce zakazać jazdy samochodem, sprzedaży tłuczków do mięsa, czy noży.”
To nie znaczy, ze nalezy ulatwiac to, zeby tych smierci bylo wiecej. Zauwaz, ze tluczki tworzy sie po to, by nimi robic kotlety, a pistolet sprzedaje sie po to, by z niego strzelac.
„Nie rozumiem logiki „więcej pistoletów – więcej zabójstw”. Jeli chcę kogo zabić i tak to zrobię. Wszystko jedno, czy uduszę poduszkš, zadgam nożem czy wysadzę w powietrze”
Gowno prawda! Dlaczego? Bo zabojstwo z uzyciem broni palnej jest zdecydowanie latwiejsze. Nie czujesz na sobie dotyku umierajacego czlowieka. Nie patrzysz z bliska w jego rany, oczy. Wystarczy ulamek sekundy. 1 strzal. Zeby kogos udusic, potrzeba kilkunastu sekund. Przez ten czas mozesz sie zastanowic nad swoim czynem
dobry poczatek