Demokracja? Nie!
7 06 2009Matury w trakcie. Wprawdzie bezpośrednio mnie nie dotyczą, ale z wielkim zainteresowaniem śledzę, o co abiturientów szkół średnich zapytać zechciano.
Matura na poziomie podstawowym z WOSu łatwa była nad wyraz, na rozszerzonym – rzec mogę – ciekawsza , ale bez tragedii. Proponuję dobrze przyjrzeć się jednemu poleceniu:
Zadanie 6. (1 pkt)
W sierpniu 2007 roku Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie, w którym poproszono respondentów o usytuowanie ugrupowań i partii politycznych w Polsce na skalach konserwatyzmu i liberalizmu (od – 2 do 2).
Na podstawie poniższego rysunku rozstrzygnij, które zdania są prawdziwe, a które fałszywe. Wpisz w odpowiednie miejsca tabeli Prawda (zdanie prawdziwe) lub Fałsz (zdanie fałszywe).
Od Tuudi: śmiem przypuszczać, iż pojęcie konserwatyzmu odnosi się do światopoglądu, natomiast liberalizmu do gospodarki. Aczkolwiek za ludzi piszących matury, pewny nie jestem.
I cześć ciekawsza – obrazek do zadania. (Polecenia bez znaczenia):
Czymże jest demokracja?
Ustrojem w którym 90% społeczeństwa nie ma zielonego pojęcia o partii, na którą idzie głosować, ustrojem , wygrywa ta partia, która zrobi bardziej kolorową i chwytającą za serce reklamę.
Jak można skrajnie konserwatywno liberalną Unię Polityki Realnej umieścić w okolicach Polskiej Partii Pracy, PSLu, czy Samoobrony? Czy LID można nazwać partią umiarkowanie liberalną, albo PO dość mocna liberalną?
Odpowiedzi respondentów są odzwierciedleniem Polskiego społeczeństwa. Społeczeństwa, w którym 90% ludzi nie powinno mieć prawa głosu w wyborach. Bo i po co głosować, skoro głosują na nazwę, a nie na ideę czy przekonanie ?
Jak to jest, że w niedzielę sprzątaczka może decydować o sprawach zasadniczych dla kraju: kto będzie rządzić, czy Polska będzie suwerenna, czy zależna od UE? A w poniedziałek nie może decydować czy chce się ubezpieczyć? Demokratyczna wolność ?
Biednym społeczeństwem bardzo łatwo jest manipulować, na rządach wybranych przez biedne społeczeństwo, będą tracić wszyscy: bogaci – bo w imię ‘równości społecznej’ będą płacić jeszcze wyższe podatki, oraz biedni – bo socjalna polityka tylko doraźnie ‘łata’ problem biedoty, nie rozwiązując go wcale. Kto pieniądza nie miał, nie wie jak pieniądz działa.
Wraz w Gosią – studentką historii (chyba podobnie jak mi, nudziło jej się na wykładach) otwarcie przyznajemy, iż mamy dość demokracji. Czas zostać rojalistą ;)
A raz następny napiszę, dlaczego warto być biednym.




Najnowsze komentarze