Pingwinki.
18 06 2009Konkret na szybko :D:D:D :
Jak „rzetelnie, szybko, na bieżąco” informuje blog LGBTQA (cokolwiek to znaczy)
http://lgbtqa.blox.pl/2009/06/Para-homoseksualnych-pingwinow-dochowala-sie.html :
Homoseksualne pingwiny z ZOO w Bremerhaven w Niemczech, którym dano do wysiedzenia jajo odrzucone przez naturalnych rodziców, dochowały się pisklęcia.
Dwa samce wiedziały, co zrobić z jajkiem. Dziś ich pisklę ma cztery tygodnie i dorasta pod czujną opieką ojców – jak informuje brytyjski „Telegraph”.
Są to dwa z sześciu homoseksualnych pingwinów Humboldta zamieszkujących ZOO z Bremerhaven.
U pingwinów przypadki łączenia się w pary osobników płci męskiej, łącznie z wychowywaniem młodych, miały już wcześniej miejsce.
No! Jak pingwin może, to i człowiek może.
Czytamy dalej, ciekawszą część:
Podobną historię opowiada brytyjska książeczka pt. „And Tango Makes Three”. Jest to opowieść o dwóch zakochanych w sobie samcach pingwinów z nowojorskiego ZOO, które przez sześć lat tworzyły parę i wspólnie wychowały młode. Bajkę, która ma uczyć dzieci tolerancji dla odmienności seksualnych, pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej Brytanii. Miała trafić również do polskich dzieci, jednak kiedy (i czy w ogóle) to nastąpi – nie wiadomo.
Nie nastąpi! Bo kto to widział dzieciom w podstawówce indoktrynować, że „odmienność seksualna” jest czymś normalnym ?
Oczywiście, jeśli szkolnictwo zostałoby sprywatyzowane, zniknął by problem odmiennością programową nauczania maluchów. Jeśli ktoś chce, to posyła dziecko, gdzie i 3 godzinny dziennie naucza się o podstawach homoseksualizmu, jak czerpać przyjemność z seksu homoseksualnego etc etc.
Ktoś inny chce aby dziecko przez 3 godziny się modliło? Proszę bardzo! Wysyła dziecko do katolickiej szkoły, gdzie na każdej przerwie odprawiane są jakieś litanie czy apele.
Środowiska lewicowe – ścisłe związane z środowiskami gejowskimi, są przeciwne prywatyzacji szkolnictwa, bo wiedzą, że w takiej sytuacji nie dojdą ze swoją homoseksualną propagandą do wszystkich dzieci – bo rodzice po prostu na to nie pozwolą.
A do publicznego zawsze swoje trzy grosze można dorzucić…





Brawo! Co mogę więcej w komentarzu napisać, poza tym, że jestem pod wrażeniem Twojego stylu pisania? Moje poglądy są bardzo podobne do Twoich więc pozostawię to już bez dalszego komentarza.