Parytet równości

28 06 2009

Jak donosi onet.pl http://tinyurl.com/parytet :

Środowiska kobiece zakończyły prace nad projektem ustawy, która połowę miejsc na listach wyborczych rezerwuje dla kobiet – dowiedział się portal internetowy tvp.info. Projekt ma duże szanse powodzenia, bo swoim autorytetem wesprą go znane kobiety, m.in. prof. Magdalena Środa, Jolanta Kwaśniewska i Henryka Bochniarz.”

Pani Magdalena Środa – znana i lubiana w środowiskach feministycznych, jest dla mnie intelektualnym zerem. Gdy jakiś czas temu czytałem w Metrze wywiad z Panią profesorką, w którym domagała się zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, nie wiedziałem, czy mam płakać nad głupotą tego stwierdzenia, czy modlić się za jej duszę. Bez wątpienia, poparcie projektu ustawy przez kilka niegdyś wpływowych (?), czy obecnie znanych kobiet, zwiększa szanse „przejścia” tej ustawy o całe 98,5%.

Twierdzenie, iż kobiety mniej interesują się polityką niż mężczyźni, wynika a posteriori . Znam bardzo mało kobiet, z którymi mogę dyskutować o polityce. Sądzę, że bierze się z to z prostej przyczyny: kobieta różni się od mężczyzny nie tylko wyglądem zewnętrznym, ale także psychiką. Dlaczego kobiety stronią od informacji politycznych ale częściej od mężczyzn oglądają prognozę pogody? – tego nie wiem. Wiem natomiast, że tworzenie parytetów, wedle których kobietom przysługiwałoby 50% miejsca na listach wyborczych jest działaniem całkowicie oderwanym od rzeczywistości.
Owszem, czasem znajdzie się kobieta, która doskonale sprawdza się w roli przywódcy, jest to całkowicie normalne, tak samo jak fakt, iż niekiedy mężczyzna szyje firany.

W wyborach samorządowych w 2006 liczba kobiet na listach wyborczych wynosiła od 35 proc. w LPR do 24 proc. w PSL (1), niemniej jednak reprezentacja pań w samorządach wynosi mniej niż 10% (2).

Takie jest zdanie wyborców (52% społeczeństwa to kobiety), iż na ważne stanowiska państwowe lepiej nadaje się mężczyzna. Stworzenie parytetu, sztuczne zawyżyłoby procent kobiet biorących czynny udział w życiu politycznym. Nie sądzę, aby taka zmiana wniosła coś dobrego.

Kobiety popierające wprowadzenie parytetu, argumentują to koniecznością walki z dyskryminacją. Podobny postulat mogliby zgłosić homoseksualiści, muzułmanie czy Żydzi mieszkający w Polsce a także np. łysi czy leworęczni, cóż oni także mogą czuć się dyskryminowani. Sam fakt małego udziału pań w polityce, nie oznacza przecież, że stanowione prawo nie będzie chronić kobiet. Dzieci nie mają swojego przedstawicielstwa w sejmie, a mimo to ustawodawca dba o interesy najmłodszych. Na szczęście większość kobiet rozumie, że feminizm wcale nie niesie wolności :)

1. Źródło: http://www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=584
2. Zródło: http://www.cpk.org.pl/pl.php5/on/article/cid/88/id/317

Podziel się z innymi:
  • Print this article!
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google
  • blogmarks
  • Technorati
  • Wykop
« »



Opcje

Info

6 Odpowiedzi do “Parytet równości”

29 06 2009
gosia (10:37:12) :

Dla mnie środa nie jest tylko intelektualnym zerem ale zerem na każdej linii. po prostu zero i już;). Bardzo fajny tekst, zgadzam się z Tobą. ;)

29 06 2009
Asia (19:01:29) :

„feminizm wcale nie niesie wolności” właśnie :D

30 06 2009
Wesoły Terrorysta (08:58:33) :

O feministkach ogółem pisałem u siebie już kilkakrotnie, prowokując moich Czytelników do różnorakich przemyśleń i podobnych wniosków, co w Twoim poście. Feministki mają w dupie (wybacz moją łacinę) dobro kobiet, to jest jakaś chora forma samorealizacji dla tych pań.

A parytety to już skrajne kretyństwo. Jeśli to w jakikolwiek sposób przejdzie, to trzeba będzie wymyślić jakąś akcję odwetową…

30 06 2009
Anarchabetka (09:12:54) :

Parytet spowoduje, że kobiety będą do polityki wciskane „na siłę”. Jeśli armia niedouczonych blondynek na stanowiskach komuś pomoże, to na pewno nie wizerunkowi ani pozycji kobiet w Polsce.

30 06 2009
Romi (22:02:05) :

50% to powinni mieć niebieskoocy, heh :-)
Co myślicie o tym, aby pracodawca miał obowiązek zatrudnienia w 50% kobiety? Myślę, że pozwoliło by to w sposób znaczący zmniejszyć bezrobocie. Pozdrawiam wszystkich socjalistów i lewaków.

30 06 2009
Tuudi (22:25:31) :

O tak! Myślę, ze 50% kobiet na ścianie w kopalni poprawi znacząco wydajność wydobycia węgla ;)
Problemu z wiekiem emerytalnym kobiet i mężczyzn nie byłoby wcale, gdy każdy osobiście zbierałby składkę. Chcesz iść na emeryturę po 5 latach pracy? Stać Cię na to? Proszę bardzo, idź !
Nie masz takich dochodów? Niestety będziesz zbierał 20-30 lat.
65 lat to za późno? Idź w wieku 60.
Twoja emerytura, Twój powinien być wybór !

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>