Emocjonalne morderstwo.

4 01 2010

Po pierwszym stycznia 2010 roku, zasiłek dla bezrobotnych wzrósł o 142 zł, czyli obecnie wynosi 717 zł brutto. Dostaną go tylko Ci, którzy zarejestrują się po 1 stycznia – nic więc dziwnego, że dzisiaj Urzędy Pracy przeżywały istne oblężenie…

Milton Friedman, kiedyś powiedział: If you pay people not to work and tax them when they do, don’t be surprised if you get unemployment. (Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.)

Jeżeli płaci się społeczeństwu za ‘nic nie robienie’, nie można mieć pretensji, iż bezrobotni mają trudność w odnalezieniu się na rynku pracy. Państwo nie powinno być instytucją charytatywną, wspierającą lenistwo i permanentny brak zaangażowania. Urzędy Pracy można śmiało zastąpić prywatnymi Agencjami Pracy, które notabene działają prężniej i na wyższym poziomie, a co najważniejsze nie są finansowane z podatków obywateli.
Jestem w stanie zaakceptować półroczną pomoc dla ludzi pracujących przez dłuższy czas i nagle tracących zatrudnienie. 6 miesięcy jest wystarczającym okresem na pozbieranie myśli, przekwalifikowanie i znalezienie nowego zatrudnienia. Pomoc powinna być taka, aby ludziom opłacało się intensywnie szukać pracy!

Wprowadzenie rozwiniętego socjalnego zaplecza w Państwie, powoduje utratę jednej z najważniejszych wartości dla człowieka – empatii. Wymagamy od Państwa pomocy dla najuboższych, bo tak jest wygodniej – obrócić się plecami, bądź przejść bokiem obok potrzebującego. Gdzie jest rodzina, przyjaciele, najbliżsi, gdy ktoś straci pracę? Najłatwiej poradzić – „idź do urzędu, zarejestruj się, pobierz zasiłek. Może ktoś Cię będzie potrzebował”.
Aparat pomocy socjalnej wypiera zwyczajną ludzką solidarność, tworząc ludzi nieczułych na ludzką krzywdę i potrzebę. Śmiem twierdzić, iż materialna pomoc Państwa zabija emocjonalnie ludzi, co na dłuższą metę jest całkowicie szkodliwe:
- Państwo stosujące szeroki wachlarz opieki, prędzej czy później będzie musiało podnieść podatki, co siłą rzeczy zahamuje rozwój gospodarczy.
- Gdy zapomogi dostępne są bardzo łatwo, zgłaszają się po nie osoby, które faktycznie nie potrzebują pomocy , co w ostateczności doprowadza do sytuacji, iż naprawdę potrzebujący pozostanie bez wsparcia.

Dlatego jestem zdania, iż materialną pomoc powinna zostać przekazana w ręce fundacji charytatywnych bądź kościołów. W organizacjach takich pracują osoby mające doświadczenie w pomaganiu ludziom. Nie twierdzę utopijnie, że wraz z takim manewrem zlikwiduję problem pobierania materialnej pomocy przez ludzi niemających trudnej sytuacji, ale jestem przekonany, iż proceder ten zostanie w dużej mierze ukrócony. Pracownicy instytucji charytatywnych są to zazwyczaj ludzie, którzy czują powołanie do pomagania innym. Nie są to urzędasy przygnębieni swoim zajęciem, którzy podpiszą wszystko co mają na biurku, żeby tylko szybciej w domu zjeść obiad.

… bo kroczący kapitalizm czasem depcze ludzi. Lecz nierzadko znajduje się dłoń, która wyciągnie ofiarę spod stopy pieniądza.

Podziel się z innymi:
  • Print this article!
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google
  • blogmarks
  • Technorati
  • Wykop
Oceń wpis:

Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>