Cenzura – czyli to, co rząd lubi.
20 01 2010Chciałbym wrócić jeszcze do wpisu z 12 grudnia, który wywołał małą dyskusję wśród odwiedzających. Przekonywałem w nim, iż tak naprawdę to bank, a nie właściciel czapie korzyści z posiadania konta.
A tu nagle ‘buh’ i w Wyborczej artykuł: Dla banku ROR to skarb! (tak, tak, ja czasem też czytam Wyborczą. A dlaczego, to chyba każdy wie.) Nie sądzę bynajmniej, iż Gazeta Wyborcza jest dla mnie czymś opiniotwórczym, ale dzienny nakład ponad 458.000 egzemplarzy zdaje się mówić coś zupełnie przeciwnego o Polskim społeczeństwie.
Więc, może ktoś weń uwierzy ;)
Dość głośno jest ostatnio o proponowanej przez (liberalny) rząd – cenzurze Internetu. Nie chciałbym się rozwodzić nad ideologiczną kwestią, dlaczego hazard w gruncie rzeczy nie jest zły i nie powinien podlegać regulacjom niedawno wprowadzonym. Bardziej ważną dla społeczeństwa informacją jest fakt, iż rząd zamierza wprowadzić cenzurę – oczywiście dla dobra obywateli.
Dobre złego początki, na drugi ogień pójdą strony zawierające przemoc, erotyzm czy innego formy zgorszenia. A na samym końcu zostaniemy uraczeni dostępem tylko do „jedynej prawdziwej” informacji – naturalnie, ze względu na troskę o obywateli.
Daj Boże, co bym pewnego dnia nie urodził się w totalitarnym państwie !




Najnowsze komentarze