Ekogadka.
16 03 2010Dyskusje jakie prowadzę z ekologami są zazwyczaj jałowe, więc coraz częściej staram się ich po prostu unikać. Dyskurs można opisać poprzez wzajemne odbijanie piłeczki pingpongowej – co raz mocniej i mocnej…
Muszę przyznać, iż aktywiści Greenpeace (bo z nimi mam najczęstszy kontakt) przeszli bardzo dobre szkolenia wywierania wpływu. Często odwołują się do własnego doświadczenia bądź własnej opinii, jako poglądu nie związanego z reprezentowaną przez siebie organizacją. Robią to naprawdę umiejętnie – człowiek z ulicy może poczuć, iż polityka Greenpeace jest de facto poglądem zwykłych ludzi. Technik stosowanych przez ekoludów doliczyłem się trochę więcej, ale to nie temat sposób manipulacji psychologicznych chciałbym poruszyć.
Elektrownie atomowe. Biegły w dziedzinie fizyki bynajmniej nie jestem. Przypuszczam, że wokół fizycznych aspektów działania elektrowni skupiać się nie muszę. Natomiast, chłopak w zielonej kurtce starał się przekonać mnie, iż:
1. Energia pochodząca z wiatru jest tańsza od wszelakiej innej. Bo za wiatr płacić nie trzeba. Nie jest tańsza. I koniec. Liczby są nieubłagane:
Jednostkowe koszty wytwarzania energii elektrycznej (bez handlu CO2) wynoszą odpowiednio:
- Elektrownia atomowa z reaktorem EPR – 132
- Elektrownia na węgiel kamienny – 197
- Farmy wiatrowe z rezerwowaniem mocy – 345 (!)
Koszt jednostkowy w z³/MWh (cokolwiek to znaczy – ważne, że liczby są przejrzyste)
Poczytać dokładniej można tutaj: http://www.cyf.gov.pl/pdf/rej/rej6.pdf
Już nie raz czytałem o tym, że do farm wiatrowych trzeba dopłacać „bo to czasem się nie kręcą” a i „często w ogóle są nieopłacalne”, o czym przekonano się dopiero po ich wybudowaniu.
2. W Polsce nikt nie będzie chciał wybudować elektrowni atomowej, bo jest za droga.
„Coś jest tanie, czy drogie”- jest to pojęcie względne. Dla mnie spodnie za 200 zł mogą być za drogie, natomiast dla innego mogą być tanie. Analogicznie, jeśli wartość całej inwestycji budowy EA w Polsce będzie wynosić np. 10 miliardów euro jestem przekonany, iż kwota ta dla potentatów nie jest czymś astronomicznym. Dosyć teorii. EA będzie budować PGE (Skarbu Państwa) + ktoś. Kto? Nie wiadomo.
„Francuzi, Amerykanie, Koreańczycy, Japończycy oraz Czesi walczą o udział w budowie elektrowni jądrowej w Polsce.” : http://tinyurl.com/y9w52vr




Ponadto:
Jakiś czas temu dostałem list od Vattenfall, informujący o podwyżce cen prądu, ze względu na konieczność zwiększenia przez firmę procentowego udziału odnawialnych źródeł w produkcji energii.
Cieszę się niezmiernie, że w gniazdku napięcie mam po części z wiatraków. Szkoda, że muszę za to więcej płacić… Ekologiczna, tania energia!
Szanowny Tuudi
Socjalistą – jak już wspominałem parę razy na swoim blogu – jest cwaniak bądź głupek. Socjalista cwaniak to ten, który chce zarobić, a się nie narobić, dzięki serwowaniu ludziom masy bzdur. Socjalista głupek natomiast to ten, który chciałby zmieniać świat na lepszy, ale nie jest w stanie, ponieważ dodawanie najprostszych liczb przychodzi mu z trudem. Socjalista głupek to także ten, który – z różnych powodów – w młodości przeżył czerwoną powódź propagandową i jest raz na zawsze zamknięty na jakiekolwiek logiczne argumenty. A ekolodzy to całkowici socjaliści, tylko że występujący w mundurkach w innym kolorze. Po tylu latach komuny ludzie boją się czerwonego koloru. Zielony natomiast – podobno jest kojący. :-)
Pozdrawiam serdecznie.