Ela namawia…
28 03 2010Ela kocha wszystko co ekologiczne. Jedzenie ekologiczne, wiece ekologiczne, akcje ekologiczne. Nierzadko zadziwia mnie ta ekologiczna fascynacja – suma sumarum, każdy z nas ma na punkcie czegoś fioła.
- Tud, co robiłeś wczoraj wieczorem? – zagadała Ela na komunikatorze.
- Siedziałem z chłopakami, piliśmy piwo i graliśmy w piłkarzyki. – odpowiedziałem.
- Po ciemku?
- Kto normalny siedzi wieczorem i rozmawia „po ciemku” ?
- Na przykład ja! I powinniście brać ze mnie przykład. Tzn. z NAS brać przykład! Wczoraj o 20.30 ponad 20tyś ludzi z całej Polski (nie licząc tych na świecie) wyłączyło światło i przyczyniło się do zmniejszenia globalnego ocieplenia!
Ela najwyraźniej nie zrozumiała idei akcji. Nawet jeśli wszyscy mieszkańcy ziemi wyłączyli światło na godzinę, i tak guzik by to dało. Mimo, iż kampanie ekologiczne mam totalnie w nosie, podoba mi się pomysł uzmysławiania ludziom, że warto oszczędzać energię elektryczną! Bynajmniej nie ze względów ekologicznych, ale typowo ekonomicznych.
Polskie społeczeństwo jeszcze długo nie będzie należeć do bogatych. A ile słyszymy, że od pierwszego do pierwszego nie starcza, „bo opłat tak okropnie dużo”? Może warto pamiętać, aby zgasić światło i telewizor po wyjściu z pokoju ? Grosz to grosza i przez cały rok uzbiera się całkiem pokaźna sumka.
Cóż, Ela tego nie rozumie. W mieszkaniu świeci światło jak w Las Vegas, bo nie lubi ciemności, a kąpie się z taką ilością wody, że dwa razy zalała już sąsiadów z dołu.
Zmieni zdanie, gdy zacznie sama na siebie zarabiać.
Ponadto. Podczas gdy kraje UE zajmują się jakimiś klimatycznymi pierdołami, Chiny śmieją się z nas i na żadne porozumienia zgodzić się nie chcą. To im się opłaca! Jeżeli wzrost gospodarczy Chin, będzie wzrastać w tak wysokim tempie jak obecnie, za 20-30 lat kraje Unii Europejskiej staną się wasalami Chin. Ale czy to ważne? Ważne, że będziemy sługami EKOLOGICZNYMI !
PS Zachęcam do zapoznania się z ogłoszeniem drobnym dostępnym: TUTAJ. Jeśli nie możesz mi pomóc, proszę podeślij linka do swoich znajomych :)




Szanowny Tuudi
Piszesz: „Polskie społeczeństwo jeszcze długo nie będzie należeć do bogatych”. I oczywiście zgadzam się z Tobą – długo tak jeszcze będzie dopóty, dopóki będziemy właśnie przesadnie oszczędzać. Bogactwo bowiem nie rodzi się z oszczędzania groszy na batonikach i chlebie. Bogactwo buduje się dzięki odważnym, przemyślanym i trafnym inwestycją oraz ciężkiej pracy. Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam serdecznie.
Szanowny q-bazz
Polskie społeczeństwo wystarczające już ciężko pracuje. A pieniądze z nieba niespadną, aby mieć na inwestycje trzeba na czymś oszczędzić. Niestety obecne rządy też nie dają nam przykładu w rozsądnym wydawaniu pieniędzy i bilansowaniu budżetu, deficyt rośnie z roku na rok.
q-bazzie, zdecydowanie się zgadzam z Tobą w kwestii inwestowania. Natomiast słusznie godlark zauważył, że pieniądze na inwestycje skądś mieć trzeba. Nie sadzisz chyba, że dzięki nadmiernemu zużyciu prądu czy wody ktoś może osiągnąć bogactwo?
Idąc dalej tym tropem, możemy stwierdzić, iż jeśli ktoś przesadnie dużo środków przeznacza nie tyle na konsumpcję ale na zaspokojenie podstawowych potrzeb, których koszt mógłby obniżyć np. o 40% – nie ma szans na wzbogacenie się, ponieważ po prostu nie potrafi gospodarować pieniądzem ! (przy założeniu oczywiście, że dana osoba nie osiągnęła pewnego poziomu którego może nazwać bogactwem)
Pozwolę sobie na uściślenie. Oszczędzanie – tak, ale w pozytywnym znaczeniu. Wydaje mi się, że nie ma pomiędzy Nami konfliktu zdań. Miałem na myśli po prostu, że chorobliwe oszczędzanie jest złe, a także złe jest oszczędzanie na rzeczach, które nie są tego warte. Tyle.
Pozdrawiam serdecznie.