Neu – Für Ältern ohne Kinder!
3 04 2010Jak donosi Gazeta, „Cafe Niesen” – najsłynniejsza kawiarnia w Berlinie wywiesiła na drzwiach napis: „Neu – Für Ältern ohne Kinder!”, co można przetłumaczyć „Tylko dla osób starszych bez dzieci!”

„Właściciele kawiarni Christine Wick i Klaus Schulte twierdzą, że ich pomysł to odpowiedź na potrzeby niektórych klientów, którzy pragnęli w spokoju wypić kawę, przeczytać gazetę i znaleźć stolik bez potrzeby pokonywania slalomu między dziecięcymi wózkami.
(…)
To wyraz wrogiego nastawienia do rodziny – oświadczył polityk liberalnej FDP Markus Loening i wezwał nawet do bojkotu kawiarni.
(…)
Także dla berlińskiej socjaldemokratki Stefanie Winde pomysł właścicieli „Cafe Niesen” jest „nie do przyjęcia”
(…)
Zdaniem polityka Zielonych Benedikta Luxa „niesmaczna” akcja nie pasuje do tak światowego i otwartego miasta, jakim jest Berlin.”
Nie rozumiem zamieszania, jakie sprawiła kartka na drzwiach. Gospodarze bronią się i mówią: „Wydzielona sala na 10 miejsc to bowiem niewielka część lokalu. W drugim pomieszczeniu celowo ustawiono nawet mniej stolików, by łatwiej było poruszać się z wózkami dziecięcymi, a w menu proponuje się porcje dla maluchów.”
Jestem pełen uznania dla właścicieli lokalu. Wyszli naprzeciw oczekiwaniu klientów i stworzyli coś, czego brakowało w mieście – kawiarni (pomieszczenia) bez dzieci. Przedsiębiorca wyczuł niszę, postanowił w nią wejść, a czy był to dobry pomysł – po jakimś czasie sam to oceni. I guzik powinno obchodzić polityków kto, gdzie i jaką kartkę sobie wiesza! Kawiarnia jest prywatną własnością, tak więc właściciel może wybierać osoby, które są do niej zaproszone.
A ja proponuję zrobić kawiarnię TYLKO dla odwiedzających wraz z dziećmi. W rogu wydzielić mały plac zabaw dla większych pociech, natomiast w toalecie miejsce do przebierania pieluch. Jeśli się chce, to się da!
Ciekawe, czy podobne zamieszanie wywołałaby kartka „Rauchen verboten”? Przecież palący mogą poczuć się dyskryminowani. Ah, czasem warto pomyśleć…
===
PS Szanowni Czytelnicy, czy tylko mi ostatnio blog wczytuje się trochę wolniej? Czy znowu jest to wina hostingu?




hmm;]
czytałem dzisiaj o tej akcji :) mam nadzieję, że napiszesz cos jeszcze o Niewidomej pani w Tyskim trolejbusie linii 3 :)
co do akcji z restauracją nie dla dzieci – to kluby nocne od 18 moga być, a restauracja niet? (wiem, że skrajne, ale whatever)
Mam podobne przemyślenia jak PLV, są miejsca, do których po prostu osoby w pewnym wieku nie mają wstępu i nikt nie robi z tego powodu afery.
Oczywiście należy też rozważyć, czy taka akcja mieści się w pewnych określonych granicach przyzwoitości, bo nie zapominajmy, że nasi zachodni sąsiedzi mieli niegdyś skłonności do przesady np. wywieszki na restauracjach „Nur für Arischen Rasse”. I gdyby kartka informacyjna była utrzymana w takich klimatach, można by mieć pretensje.
Ale w tym przypadku? Istnieje chyba, również w Niemczech, coś takiego jak klub seniora i chyba żaden ‘młodzian’ nie poczuje się urażony za brak możliwości przynależenia do takowego.
Podsumowując „Mój dom, moim królestwem”, i „Moja knajpa, moje zasady”! – Jak się nie podoba, drzwi wyjściowe są tuż za państwem :)
PLV, akcja w Tyskim Trolejbusie (o której można poczytać TUTAJ), to moim zdaniem nic innego, jak tylko chamstwo kierowcy. Myślę, że niewidoma kobieta nie przeszkadzałaby kierowcy. Tu nie trzeba zmieniać przepisów w MZK, tylko należy nauczyć ludzi empatii.
Joobsie, a ja myślę, że znajdzie się młodzian, który poczuje się urażony, tym, iż nie może należeć do klubu seniora! Pacanów na świecie nie brakuje, a cóż z tego, że pól kraju będzie się z niego śmiało :)
My – wolnościowcy – jesteśmy tego typu sprawami zszokowani. Problem w tym, że 90% obecnie żyjących Europejczyków to lewicowcy, którzy nawet nie wiedzą, że są lewicowcami. Dla nich normalnym jest, że może przyjść do knajpki urzędnik i zakazać oddzielania pomieszczenia dla osób bez dzieci.
Pozdrawiam serdecznie.