Radny – nasz reprezentant.
6 06 2010Wybory samorządowe przez niektórych uznawane są za mało istotne. A przecież podczas głosowania wybieramy osoby, które będą miały bezpośredni wpływ na najbliższe otoczenie: czy obok naszego domu będzie poprowadzony chodnik, czy podczas długich zimowych wieczorów będziemy mogli zabijać nudę na miejskiej kręgielni lub pływalni.
Wybór odpowiedniej osoby na stanowisko radnego jest trudny. Dla części kandydatów motywujący jest głównie czynnik ekonomiczny – wynagrodzenie za odbyte sesje oraz czynnik społeczny – osobiste poznanie wpływowych osób, mających znaczenie w danej społeczności. Nie rzadko priorytetowa sprawa – reprezentowanie wyborców odchodzi na dalszy plan.
Jestem zdania, iż radni nie powinni dostawać wynagrodzenia za sprawowaną funkcję. W pierwszej kolejności wyeliminuje to osoby, które kierują się względami czysto finansowymi. W wyborach do rad gmin, zaczną brać udział osoby, dla których priorytetowa jest działalność społeczna na rzecz danej grupy. Motywacja finansowa jest dla nich całkowicie niepotrzebna.
Idealnym radnym jest emeryt / emerytka, który kiedyś prowadził własną działalność gospodarczą, a obecnie zmęczony życiem leży na kocu, opalając się przed domem. Dlaczego właśnie on? Odpowiedz jest prosta – aby być radnym trzeba mieć czas, odpowiednie doświadczenie i pieniądze.
Bycie radnym, to nie tylko sesje rady miasta odbywające się co jakiś czas, głównie w weekendy. To także obecność na wydarzeniach kulturalnych w mieście, otwarcie biblioteki powstałej przy finansowej pomocy miasta, lub reprezentowanie urzędu na uroczystościach odbywających się w innej miejscowości. Czy na takie obowiązki ma czas osoba czynna zawodowo, posiadająca dwójkę dzieci i żonę, która twierdzi, że mąż zaniedbuje dom?
Obowiązki radnego to także zatwierdzenie budżetu gminy, dyskusja nad inwestycjami i dofinansowaniami. Nikt nie wymaga wykształcenia ekonomicznego, ale radny powinien wiedzieć jak działa pieniądz! Dlatego lepszą kandydatką jest Pani Basia, która prowadziła osiedlowy sklepik, niż Pani Krysia – emerytowana nauczycielka historii.
Wybory samorządowe odbędą się prawdopodobnie pod koniec listopada*. Oddajmy w nich głos na dobrego kandydata!
*Wybory muszą się odbyć pomiędzy 14 listopada 2010 r. a 9 stycznia 2011 r., mało prawdopodobne jest, aby Prezes rady Ministrów wyznaczył termin w grudniu – okresie świątecznym.




Widzę, że uraz do pani Krysi, nauczycielki historii, mimo już dwóch lat po zakończeniu edukacji jest nadal żywy. :D
Będąc drobiazgowym, to dwa lata po zakończeniu edukacji + rok nauczania z Sz. P. Blaton, co razem daje 3 lata. Wierz mi lub nie, ale pisząc o Pani Krystynie, nie myślałem o TEJ Pani Krystynie. Ale piętno zostało chyba odciśnięte tak mocno, że myślę o niej nawet podświadomie :D
Szanowny Tuudi
W starożytnym Rzymie wszystkie urzędy były bezpłatne. Czas wrócić do tego modelu.
Pozdrawiam.
Mam nadzieję, że urazu nie masz do nauczycielek historii;) bo ja tego nie „zniesę”:P
Pozdrawiam,
Nadworna Historyczka;p
GośGosiu, ja dalej mam nadzieję, że Ty historię będziesz wykładać, a nie uczyć, bo ja tego „nie zniesę” :D