Po wyborach.
21 06 2010Po wyborach niemałe rozczarowanie…
- KOMOROWSKI Bronisław 41.22 %
- KACZYŃSKI Jarosław 36.74 %
- NAPIERALSKI Grzegorz 13.68 %
- KORWIN-MIKKE Janusz 2.46 %
(stan na 20.06.2010)
Nie ukrywam, iż liczyliśmy na poparcie raz większe. 5% byłoby wynikiem, który daje dość duże pole manewru. Teraz nie pozostaje nic innego, jak wyciągnąć wnioski z porażki i przygotowywać się do zbliżających wyborów parlamentarnych. Cel – 5% i reprezentacja w sejmie. Czy partie konserwatywno liberalne pójdą po rozum do głowy i się zjednoczą? Tego nie wiem. Jedno jest pewne – dzielić twardy elektorat oscylujący wokół 2-3% pomiędzy dwie partie, jest głupotą totalną!
Martwi mnie natomiast bardzo dobry wynik P. Napieralskiego. Ludzie zniesmaczeni rządami pseudoprawicy coraz częściej odchodzą do (ostatnio) wyrazistej lewicy. A dobra lewica, to taka z poparciem nie większym niż 7%…
Druga tura przed nami. Jak pisałem ostatnio – mój głos z bardzo ciężkim sercem oddam na Bronisława Komorowskiego. Co z tego wyniknie? Sam nie wiem…




Szanowny Tuudi
Oddając głos na Bronisława Komorowskiego lub Jarosława Kaczyńskiego ugruntowujesz razwiedkę w przekonaniu, że ta atrapa demokracji, którą nam zorganizowała, podoba Ci się. Mówi się, że druga tura wyborów jest wyborem mniejszego zła. Niestety w obecnej sytuacji o żadnym z kandydatów nie podobna powiedzieć, iż jest mniejszym złem. Chyba się ze mną zgodzisz?
Pozdrawiam serdecznie.
Q-bazzie, generalnie zgodzę się z Tobą, iż o żadnym z kandydatów nie podobna powiedzieć, iż jest mniejszym złem. Aczkolwiek, czy mój bojkot wyborów może coś zmienić? Kaczyńskiego nie lubię z jednego powodu – bo jest socjalistą. Pan Komorowski, mimo że na prezydenta nie nadaje się całkowicie, ma pewne przebłyski „opcji liberalnej”. Nie chciałbym się powtarzać z tym co napisałem poprzednio tutaj: http://tuudi.net/2010/06/16/wybory-prezydenckie/
Pozdrawiam również :)