Nowa składka, czyli nowy podatek.
8 09 2010Wróciłem z wakacji. Dwa tygodnie bez polityki dobrze działają na człowieka. Nie otrząsnęliśmy się jeszcze z podwyżki VATu, a tutaj PO przygotowuje dla nas kolejną niespodziankę:
Nową obowiązkową składkę szykują pracującym senatorowie Platformy Obywatelskiej. Przygotowali już założenia do ustawy o podatku pielęgnacyjnym, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Nowe obciążenie, które wyniosłoby 1 proc. wynagrodzenia, ma zapewnić finansowanie pomocy osobom potrzebującym stałej opieki.
Jednocześnie parlamentarzyści Platformy zamierzają zmienić system wypłaty tego zasiłku. Teraz otrzymuje go każdy, kto przekroczył 75. rok życia. Po reformie zasiłek objąłby tylko niepełnosprawnych. Poza tym wypłacany byłby w czekach, przeznaczonych wyłącznie na opłacenie usług pielęgnacyjnych. http://podatki.onet.pl/
Zastanawiający jest fakt: skoro taki zasiłek istnieje, to po co robić nową składkę? O, przepraszam – dziurę budżetową czymś załatać trzeba…
Zauważyłem także ciekawą rzecz, mianowicie – Polacy coraz częściej zaczynają cierpieć na syndrom sztokholmski, czyli stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi (1). O zgrozo, część z obywateli jest przekonana, iż podwyżka VATu, nowe składki i ubezpieczenia wyjdą ostatecznie im na dobre. Nakładane daniny przyjmują z Conradowskim „tak trzeba”.
A co do ludzi starszych. Kiedyś problemu nie było: małżeństwo miało ośmioro dzieci – istniała więc duża szansa na to, że w przyszłości ktoś się nimi zaopiekuje. Obecnie nawet nie wychowuje się dzieci, aby były wrażliwe na potrzeby osób starszych. Bo i po co, skoro PAŃSTWO stara się przejąć rolę dzieci i wnuków w ostatnich latach życia seniorów.




Najnowsze komentarze