KZK GOP, czyli dziś do pracy nie dojedziesz.
4 02 2012Świat aż zakrztusił się z wrażenia! KZK GOP, działająca jeszcze z XIX wiecznymi nawykami, utworzyła swój oficjalny profil na Facebooku. Zdesperowani podróżni mogą dać upust swojej frustracji i siarczyście dać do zrozumienia, jak bardzo lubią jeździć zimnymi i spóźniającymi się autobusami.
Zastanawiająca jest kwestia zasadnicza – dlaczego komunikacja miejska w Krakowie, jak na Polskie warunki może być wybitna, podczas gdy komunikacja w największym okręgu przemysłowym w kraju zatrzymała się w rozwoju, a epitety ją określające, raczej nie nadają się do cytowania? A przynajmniej dziś cytować nie będę.
Jakoś nie przekonuje mnie argument, iż zasiąg dziania KZK GOP jest tak ogromny, że trudno ogarnąć wszystkie linie, aby współgrały ze sobą. Jeżeli szefowie mają problem ze sprawnym zarządzaniem firmą, proponuję najpierw odbyć szkolenie z logistyki, a następnie wybrać się na służbową wycieczkę do Krakowa i podglądać naszych wschodnich sąsiadów, jak można sprawnie działać w sytuacjach kryzysowych. W Krakowie zdarzają się stłuczki, pęknięcia torowisk ale jednostkowy incydent nie jest powodem paraliżu połowy pobliskich kursów! Tabor w krakowskiej komunikacji nie jest pierwszej młodości, ale nawet stare tramwaje są wyremontowane w przyzwoity sposób.
Z łezką w oku wspominam moje trzyletnie podróże tramwajową linią nr 11 do Chorzowa, przypuszczam, że szczególnie pora zimowa wpłynęła na zahartowanie się od mrozu. Są tego wyniki – obecnie w górach, mróz i wiatr nie są mi straszne. Szkoda, że hartowanie kosztowało mnie każdorazowo 1 zł i 50 gr… Z drugiej strony, nieszczelne drzwi i odpadające szyby w oknach (!) mają swoją dobrą stronę także i latem– w upalne dni czułem powiew rześkiego powietrza. Prawie jak bryza znad Bałtyku…
A teraz jak na spowiedzi przyznam się do grzechu. Przez dwa lata, niczego nie świadomy jeździłem na nieważnym bilecie. W moich najśmielszych przypuszczeniach nie wpadłem na to, że bilet miesięczny może być ważny mniej niż miesiąc… A może! Takie cuda tylko w KZK GOP. Podobno, bilet kupiony dajmy na to: 15 czerwca jest ważny tylko do 30 czerwca, bo jest to bilet czerwcowy a nie miesięczny! Nie wiem jak dużym ignorantem trzeba być, aby wymyślić taki idiotyzm.
Mówiąc szczerze, ja dalej nie wierzę, że bilet kupiony 15 czerwca nie jest ważny przez 30 dni…
Wpis ukazał się w katowickim wydaniu Gazety.pl Kierowcy KZK GOP mają poczucie humoru. I to jakie! [Z BLOGA]






Dobra robota z tym blogiem. Tak trzymać!
A co do KZK, brak słów. Też byłem zaskoczony tym miesięcznym ;) i nie rozumiem, jak we Wrocławiu komunikacja może działać przyzwoicie, a w Katowicach już nie. Ludzie z KZK powinni udzielać wykładów na MBA pt. Jak NIE zarządzać…
Jak widać, w każdym mieście komunikacja może dobrze działać, ale nie w Katowicach. Ale teraz tak pomyślałem sobie, że jeśli chciałby ktoś poczuć czasy głębokiej komuny i przejechać się starym, śmierdzącym autobusem – nic prostszego – zapraszamy do KZK GOP!
„Spółka przewozowa KZK GOP” – ale o co chodzi? KZK GOP to nie żadna spółka, a związek komunalny, jak sama nazwa wskazuje.
Masz rację, moje niedopatrzenie :(
bilet miesięczy jak sama nazwa wskazuje obejmuje miesięc jazdy, w kzk przecież nie sprzedaje się biletów 30to dniowych ;)
poza tym ten bilecik za 1,50 zł kosztuje już 1,70 zł
dla mnie to jedna wielka pralnia pieniędzy i ogrzewalnia stołków, ja osobiście nie ogarniam jak bilet na autobus dla JEDNEGO pasażera wychodzi drożej niż paliwo do samochodu na taką niewielką odległość…
Dla mnie bilet tylko na jeden miesiac jest totalną abstrakcją. U przewodników u których miałem przyjemność (bądz nieprzyjemność) korzystać – MZK Tychy, Przewozy Regionalne, MPK Kraków bilet miesięczny oznacza okres 30 dni, a nie jednego miesiąca. Wydawać by sie mogło, ze są to pojąca tożsame, a jednak.
Ja generalnie nie ogarniam cen biletów i systemu kupowania biletów na jedno lub więcej miast. Jak jadę samochodem to płacę za liczbę przejebanych kilometrów (można to utożsamiać z czasem) a nie za ilość miast przez które przejechałem!
Akurat do tematu dostałem przed chwilą na maila :
Uniwersytet Szczeciński – Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług – Katedra Systemów i Polityki Transportowej – prowadzi badania na temat przewozów pasażerskich w Polsce.
Posłużą one do wskazania działań poprawiających warunki podróżowania.
Krótka ankieta znajduje się na stronie pod adresem: http://www.ankiety.wzieu.pl/limesurvey/index.php?sid=38655&lang=pl
No to wypełniamy ;)
Co do jakości taboru w Krakowie wkradła Ci się mała nieścisłość. Fakt, faktem banki jeszcze nie wszystkie są nowe, a niektóre zostały zakupione używane, ale tabor autobusowy jest w całości nowy. Od przeszło trzech lat nie spotkałam ani jednego gruchota. ;) Wszystko w dużej mierze dzięki środkom unijnym.
Tyski tabor zresztą też w całości nowiutki. Pytanie, czemu KZK wiecznie w tyle?
@Dominika, nie mogę się z Toba zgodzić. Niedawno jechałem autobusem MPK z Krowodrzej Górki w stronę Kampus UJ, była to linia o ile mnie pamięć nie myli 194. Niestety, autobus ten na pewno nie należał do nowej generacji, a śmierdziało w nim jak w strach Ikarusach.
Tyskie autobusy we większości są nowe. Jednak z miesiac temu jechałem linią 45, w której odpadła… szyba. Nie był to nowy pojazd :)
„Wot durny narod.” To durny narod whowcyany w komunie, a ostatecznie zdemoralizowany przez Magdalenke i zrelatywizowanie komuny i jej zbrodni. To sa tylko efekty tego wszystkiego, ze rzadzi nami to 0.