Śląski nacjonalizm ma się dobrze, bo przymykamy na niego oko

Zdenerwowałem się bardzo. Kilka sekund później pomyślałem – kto w ogóle będzie chodzić w takiej tresce? Skoro jest sprzedawana to na pewno jest na nią zapotrzebowanie – odezwał się wewnętrzny Tuudi. Ja bym takiej nie kupił – odpowiedziałem. Ty nie, ale pan tak, pani tak, i ci państwo także – pomyślałem.

Znalazłem taką koszulkę na jednym ze śląskich sztandów. Leżała sobie pomiędzy innymi, całkiem przyzwoitymi i całkiem ładnymi.

gorole_raus

Jeżeli zaczniemy budować naszą śląską tożsamość w opozycji do czegokolwiek to nie tylko przegramy, ale poniesiemy druzgoczącą porażkę. Ślązak ma prawo czuć się tylko Ślązakiem, ale ci, którzy gardzą Polakami, gardzą także Polakami – Ślązakami. Gardzą swoimi. Powinniśmy się wszyscy wstydzić, że za naszym cichym pozwoleniem śląski nacjonalizm nie tylko istnieje, ale rośnie powolutku w siłę.

Jak mam wytłumaczyć koleżance, że wołanie za nią w Katowicach “ty kurwo z Sosnowca” jest incydentalne i patologiczne?

Nigdy nie zaakceptuję koszulek nawołujących do wypędzenia napływowych. Jednak obawiam się, że z roku na rok będzie ich coraz więcej. Bo fundament naszej tożsamości jest bardzo paradoksalny – z jednej strony utrwalony przez lata zamieszkiwania na tej Ziemi, a z drugiej słabo zauważalny, bo kim tak naprawdę jest dzisiejszy Ślązak?

Nie chcę mieszkać na Śląsku na wskroś nacjonalistycznym, gdzie gorol jest synonimem największego zła, jakie mogło spotkać nasz region. Nie chcę słuchać o wyższości Ślązaków nad Polakami. Nie dam się zamknąć w śląskim getcie, gdzie na okrągło będziemy przeżywać historyczną i teraźniejszą śląską krzywdę.

Chciałbym znaleźć drogę, którą powinien kroczyć współczesny Ślązak. Bez oglądania się za siebie, ale świadomy swojej historii i swoich korzeni. Dumny ze swojej wspólnoty, która będzie otwierać się na zewnątrz, a nie systematycznie się zamykać.

Czy znajdę kogoś, kto mi w tym pomoże?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

19 komentarzy

  • Dajesz, jestem z Tobą. Choć może być ciężko :/

  • Tuudi napisał(a):

    Czyżbyśmy wpadli w okres śląskiego zwątpienia?

  • Kaśka napisał(a):

    Taka śląskość to mi się podoba. Bez poniżania i obrażania. Jestem za !!

  • kwjaćusilesius napisał(a):

    Toć ..Tudi mosz prawje…po polsku NIE WOLNO IŚĆ W TĘ STRONĘ…kilku Zagłębiaków i Warszawiak rodowity, moj sąsiad poparli Listę mniejszości…o którą My Ślõnzoki zabiegamy…dla mnie słowo gorol to już nic obraźliwego..raczej Hadziaj to winien być synonim zła i rugowania społecznej regionalnej tożsamości…to człowiek kofzystający a nie dający nic w zamian…
    Sprzedaż takich HASEŁ jest nie na miejscu…Wielu Goroli bierze czynny udział w budowaniu obecnej Ślõnskij sprawy…mieszanie ich z Hadziajami jak Grażyński z 20 lecia międzywojennego to nie Fair i strzelamy sobie sami w kolano

  • Jromantyk napisał(a):

    No tak…ale dlaczego tak się dzieje? Polski nacjonalizm rodzi ten gorszy -śląski

  • Henryk Mościbrodzki napisał(a):

    Myślę, że powinniśmy zastanowić się nad tym, kto na tego typu gadżetach zyskuje, a kto na tym traci!?

  • Tuudi napisał(a):

    @Henryk, my jako Ślonzoki na pewno na tym nie zyskujemy. Możemy tylko stracić w oczach innych…

  • Łyżka dziegciu w miodzie na dobry początek to dobra lekcja dla naszej świadomości. Jestem przekonana, że choć stare porzekadło mówi , że “sóm ludzie i ludziska”, mądrych jest więcej

  • mistrz analfabetu napisał(a):

    Mje się zdo, że gupich jes wiyncyj… Ale moga sie mylić.

  • Tuudi napisał(a):

    Obyś Mistrzu się mylił :)

  • Barbara napisał(a):

    Tez jestem za.

  • Rumcajs napisał(a):

    “gdzie gorol jest synonimem największego zła” – podpisuje oburecznie ! :-)
    Ale mimoto koszulki nie sa OK. Artykul dobry, potzrebny, przekonujacy.
    Choc w rzeczy samej zdania nie zmienie. Chyba ze “oni” sie zmienia.

  • osa napisał(a):

    Z tego co mi wiadomo, “Hadziaj” to to samo co “Gorol” (bez nacechowania). Tak się godo w Opolu. Moja rodzina z tych stron pochodzi i w domu używało się tylko słowa “Hadziaj”. To w odniesieniu to jednego z komentarzy.
    Co do artykułu to w 100% się zgadzam. Nie możemy się nacjonalizować. Śląsk to dom Ślązaków, Polaków, Niemców, Czechów i innych ludzi, którzy tu postanowili zamieszkać. Otwierajmy się na innych i dbajmy o naszą kulturę.
    Śląsk jest skrzywdzony i nadal krzywdzony. Właśnie dlatego nacjonalizm kwitnie. Jak się sytuacja polepszy (a wierzę, że Śląsk okres swej świetności ma jeszcze przed sobą), to oni znikną.
    Pozdrowiom gryfnie Pana Tuudi! :)

  • Albina von Roth napisał(a):

    @osa – święta racja, popieram w 100%.
    Artykuł też dobry, masz świętą rację. Jestem z Tobą, Łukasz!

  • Henryk Mościbrodzki napisał(a):

    Dla mnie osobiście, taki napis jak “Gorale Raus” to jawna prowokacja obrócona przeciwko Śląskowi, i osobom, które działają na rzecz Śląska. Z moich obserwacji mogę tylko wyciągnąć jeden wniosek, osoby, które głoszą tego typu hasła, w ogóle nie angażują się w działania na rzecz Śląska. Albo robią to tylko wtedy, gdy z tego mogą wyciągnąć jakieś wymierne korzyści materialne dla siebie.

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    @Henryk, obyś miał rację. Boli mnie to, że ktoś takie koszulki musi kupować, skoro są sprzedawane…

  • Wredny Lewak napisał(a):

    Wiadomo, że tak jest, a że WY przymykacie oko, nie znaczy że inni przymykają, nawet z Gorzelika bydle wychodzi co jakiś czas, jak np. jakiś tam Ruch, gra z jakąś tam Legią.

    Guzik was to boli, co rusz widzę na murach napisy i różne wlepy w tym stylu.

    Ślonzok z natury jest ksenofobem i jest nietolerancyjny, a wszelkie mówienie, że jest inaczet- to propaganda.

  • Henryk Mościbrodzki napisał(a):

    @ Wredny Lewak

    A ten z Mazowsze to z natury nie jest ksenofobem i jest nietolerancyjny? Moja znajoma ma zwyczaj w takim i podobnych przypadkach mawiać: S**** muchy, będzie wiosna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *