3 rzeczy, których Polacy nie wiedzą o Ślązakach

Wokół Ślązaków wciąż krąży wiele mitów i niedomówień. Nam mieszkańcom tego regionu pewne sytuacje, historie, zachowania wydają się najzupełniej w świecie normalne. Poniższe trzy punkty wybrałem i rozwinąłem na podstawie spotkań i rozmów z mieszkańcami reszty Polski, jeśli mogę Ich tak nazwać. Gdzie? Głownie w tatrzańskich schroniskach przy herbacie i czekoladzie. Doskonałe miejsce do socjologicznych obserwacji…

6212600284_5cbae5ea46_o_d

Historia nie dzieli na bohaterów i zdrajców

Różnica pomiędzy śląskim a polskim sposobem interpretowania historii i dawnych czasów jest wyczuwalna od pierwszej chwili dyskusji Ślązaka i Polaka. Bo jakże można nie postrzegać służby w Wermachcie w sposób jednoznacznie negatywny? Przecież to niemiecka machina wojenna doprowadziła do niewyobrażalnej eksterminacji wielu narodów Europy i świata! Przecież przynależność (nawet w pewnym sensie) do niemieckiej listy narodowościowej to współodpowiedzialność za popełnione zbrodnie…

Śląska historia uczy wszystkich, w tym także Polaków, że wybory dokonywane przez ludność zamieszkującą ten region zawsze były skazane na dwuznaczność moralną. Służba w niemieckim wojsku dla naszych dziadków i ojców nie była powodem do dumy. Był to obowiązek, który wynikał z jeden strony z porządku prawnego, jaki panował na Śląsku, a z drugiej strony był wyborem pomiędzy pewną śmiercią w obozie koncentracyjnym, a szansą przeżycia na froncie.

Mam takie wrażenie, po wsłuchiwaniu się w opowieści starszego pokolenia, po lekturze książek opisujących dawne dzieje, że na Śląsku nie oceniało się ludzi po kątem ich historii, ale wobec tego, jakimi byli ludźmi.

Narodowość jest kwestią wyboru

Nikogo nie dziwi, że w Turcji słyszy: jestem Kurdem. Nikogo nie dziwi, że w Hiszpanii słyszy: jestem Katalończykiem. Dlaczego zatem w Polsce śląskość postrzegana jest jako nierozerwalny związek z polskością? Związek ten oczywiście istnieje, ale nie jest on jedyny, powszechnie obowiązujący.

Dla wielu osób narodowość w przeciwieństwie do obywatelstwa jest czymś nabytym i niezbywalnym. A przecież na Śląsku dojrzewanie i odkrywanie swojej tożsamości jest na porządku dziennym. Są osoby, które swoją przynależność wyniosły z domu, inni zaś odnaleźli ją na placu czy w zakładzie pracy, a jeszcze inni wyczytali z książek i Internetu. Ślązacy wciąż, niestety, są stygmatyzowani ze względu na subiektywne poczucie tożsamości, które nie jest rozumiane w reszcie kraju.

Godka ślonsko to coś więcej niż gwara

Język odróżnia i jednocześnie łączy ludzi. Chociaż czasem trudno samym Ślązakom w to uwierzyć, że rację miał Sándor Márai twierdząc – to wielki dar mówić i pisać w sekretnym języku małego narodu. Ta brzydka gwara Górnośląskich robotników wyszła z domów, zakładów pracy i coraz śmielej zadomawia się w kulturze masowej, mediach i literaturze. Brakuje jeszcze trochę takiej pewności siebie, ale jestem pewien, że przyjdzie ona z czasem.

fot. flickr.com/photos/garmulewicz/6212600284 CC BY 2.0

1 vote, average: 5,00 out of 51 vote, average: 5,00 out of 51 vote, average: 5,00 out of 51 vote, average: 5,00 out of 51 vote, average: 5,00 out of 5 (1 votes, average: 5,00 out of 5)
You need to be a registered member to rate this.

53 komentarze

  • Kaśka napisał(a):

    Niestety, media nie pomagają ślązakom w kreowaniu ich wizerunku, a może to my sami sobie szkodzimy?

  • Pani Kasiu – jedno i drugie. – Brak rzetelnej wiedzy i fałszywy wstyd. Poza tym brak dbałości o szlachetność – głupie seriale ze śląskimi aktorami w rolach głównych, propagowanie pejoratywnych określeń jako podstawy językowej – vide język Pana Szołtyska „szkuty” a nie wosy czy włosy ” frelka z piyknymi szkutami”?!, czy Pan Związkowiec – przedstawiciel ludu ryczący do kamery, że nie da „górnikow robić w ciula” – cytat taki… My sami musimy nadrobić braki w naszej rzetelnej wiedzy o Śląsku i sensownie godać, godać i uczyć.

    • Slazak napisał(a):

      Wiec mial powiedziec czysto po polsku :ze nie da;gornikow robic w huja; cytat.Zreszta ten zwiazkowiec nie byl slazakiem co jest prawdopodobne.

  • kasiaB napisał(a):

    Pani Ewo – w samo sedno.

  • dodo napisał(a):

    Ma pani rację pani Ewo szczególnie pisząc o potrzebie szlachetności. Jednak ostatnio pojawia się wiele książek w naszej godce które pokazują że można po śląsku rozmawiać na tematy poważne. Chociażby Listy z Rzymu prof Kadłubka czy Filozofia po Śąsku Marcina Kika. Ostatni nabyłem zbiór poezji światowej w znakomitym tłumaczeniu na śląski Mirosława Sieniawy Dante i inksi. Jak pięknie brzmi Horacy,Dante, Jesienin czy Eichendorf po śląsku. A tym co się wstydzą swojej godki powiem tak,pojedżcie do Monachium , wsiądźcie do metra i posłuchajcie zapowiedzi poszczególnych stacji. Jakoś Bawarczykom nikt nie mówi „jesteście w Niemczech mówcie po niemiecku”

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    Moim zdaniem rację ma i Ewa i Dodo. Z jednej strony sami prosimy się o jak najgorszy obraz Śląska i Ślązaków w Polsce i na świecie. Niejednokrotnie byłem świadkiem zachowania Ślązaków, które potwierdzało najgorsze stereotypy o nas: chamów i prostaków.
    Z drugiej strony wymienione przez Dodo książki to najlepszy przykład, że śląska kultura ma się dobrze. Wielkie słowa uznania należą się SONŚ, który wziął sprawy w swoje ręce i wysyła w Polsce przekaz, że Ślązaków stać na kulturę wysoką w śląskim wydaniu.

  • Kaśka napisał(a):

    Podobno w Katowicach jeździł tramwaj ( dla sprawdzenia czy to się sprawdzi) w którym zapowiadano przystanki po śląsku i było to ośmieszające naszo godka. Dlaczego nie można tego zrobić z głową dla promowania a nie ośmieszania nas?

  • wsm napisał(a):

    Panie dodo, od kiedy istnieje język bawarski? To dialekt języka niemieckiego. Bawarczycy nie mówią, że są narodem odrębnym od niemieckiego. Nie ma bawarskich odpowiednikow SONŚ, ZLNŚ. Nie ma antyniemieckich Bawarczyków

    • Jacek napisał(a):

      a wiesz dlaczego nie ma antyniemieckch Bawarczyków, Nadreńczyków czy Saksończyków? Bo rządzą się oddolnie, autonomicznie. Berlin nie mówi im jak mają żyć. Bawarczycy nie muszą o swoje walczyć bo na każdym kroku mogą pielęgnować swoją odrębność w ramach szeroko pojętej autonomii zarówno społecznej jak i ekonomicznej. Tak się buduje scementowanie całego państwa. A nie za pomocą centralnego bata. i nakazami w stylu: My Warszawa miasto nieujarzmione i wy pachołki.

    • njoy69 napisał(a):

      Panie WSM, mało Pan wie nt. Bawarii. Jak najbardziej istnieją środowiska separatystyczne. Jak najbardziej jest pielęgnowana osobna mowa – nawet jest wikipedia w boarisch. Oczywiście, że są organizacje promujące odrębność! Ale naważniejsze: dlaczego Bawarczycy odnajdują miejsce w państwie niemieckim? Bo 1. ich mowa nie jest traktowana jako coś gorszego, w ogóle język niemiecki jest bardzo pojemny i akceptuje niesamowitą wariantowość, a przez to znacznie lepiej akceptuje inność. 2. mają bardzo głęboką autonomię, gdybyśmy mieli ćwierć takiej jak oni to byłbym w 7 niebie, 3. w konstytucji mają zapisane, że jak się nie będzie im podobało w RFN to mają w każdej chwili prawo do secesji.

  • Beszad napisał(a):

    Myślę, że powoli dojrzewamy do wielopłaszczyznowego pojmowania przynależności – choć jestem Ślązakiem o tożsamości związanej z polskim patriotyzmem, to z szacunkiem odnoszę się do Ślązaków-Niemców – „śląskich Ślązaków”. Nie powinno to nas dzielić – przeciwnie, to właśnie jest wielkim bogactwem Śląska. Natomiast boli mnie każda próba wartościującej generalizacji, typu „Ślązak-zdrajca”, „Polak-wichrzyciel”, „Niemiec-pyszałek” – takie stereotypy trzeba kruszyć, bo one są nie tylko krzywdzące, ale zwyczajnie pozbawione sensu.

    I jeszcze jedna rzecz – może samo pojęcie „narodowość” należałoby już odstawić do lamusa? Czyż nie bliższe prawdy jest określanie swej przynależności na podstawie kulturowego pokrewieństwa? Załóżmy, że są Ślązacy, którzy wyjechali do Niemiec i od małego wzrastają na niemieckiej kulturze – czy nie są już bardziej Niemcami? I odwrotnie – Ślązacy, którzy żyją pośród Polaków, czerpiąc z polskiej historii korzenie swej hierarchii wartości – czy nie stają się Polakami o śląskich korzeniach? Mnie udało się zachować w równym stopniu tożsamość śląską i polską, dlatego określiłbym się w 100% Ślązakiem i w tych samych 100% Polakiem – i myślę, że takich również nie brakuje. :-)

  • wsm napisał(a):

    Cytowanie Maraia w kontekście śląskim mało poważne. On mial na myśli jezyk węgierski, język narodu istniejącego od ponad 1000 lat, mającego zupełnie inną kulturę niż sąsiedzkie społeczeństwa słowiańskie i germańskie. Co to ma wspólnego ze Śląskiem? W XIXw na Gornym Śląsku ukazywały się gazety po polsku, pisano utwory literackie po polsku, nikt nie pisał po śląsku. o czym to świadczy? Że już wtedy trwala okupacja gorolska? Powiedzmy sobie szczerze – kultura gornośląska, nie będąca częścią kultury polskiej lub niemieckiej, w kulturze światowej nic nie znaczy. O odrębnej kulturze górnośląskiej nikt nie wie, bo o czym ma wiedzieć? o dziełach wszystkich M. Melona?

    • Hadit napisał(a):

      Ciekawostka: kultura slaska jest wydzielona np. w genialnej i monumentalnej strategii Europa Universalis IV – tam nie chodzi scisle o prawidlowy podzial dla kultur nadrzednych jak zachodnio-slowianskie, itp., ale abstrahujac od pewnych niescislosci (bo nie jest to podrecznik historii czy praca naukowa, a po prostu gra) – slaska kultura jest obok czeskiej i polskiej jako trzecia i osobna. Zatem w wielu niespodziewanych miejscach mozna sie doszukac jednak wiekszej swiadomosci naszego istnienia oraz odrebnej kultury niz u najblizszych sasiadow ;p

      Link do screena:
      http://s18.postimg.org/8ob4wiird/Kulruta_Slonsko_w_EUIV.png

    • njoy69 napisał(a):

      Tak, szczególnie, że Węgrzy to genetycznie zmadziaryzowani Słowianie… A język śląski już dawno zapisywano, chociażby jako sławetne „dai, at ja pobrusa ti pociwai”, które dzisiaj każdy przeciętny Ślązak zrozumie bez tłumaczenia, a usilne dowodzenie, że to pierwsze zapisane zdanie po polsku jest ciekawe, bo każdemu Polakowi trzeba je wpierw przetłumaczyć…

  • chester napisał(a):

    Śląska godka jeżeli jest językiem, to martwym.. No chyba, że językiem śląskim nazywamy kaleczenie języka polskiego poprzez wklepywanie w co 5 słowo w zdaniu słów: ja, kaj, mosz, dej.

  • osa napisał(a):

    … Językiem martwym jest łacina, ale nie śląski. Uwielbiam po prostu ludzi, którzy mówią: „Język śląski umiera”, „język śląski to skansen”. Od gadania nic się nie zmieni. To jest prawda – coraz mniej osób godo czystą śląszczyzną, „kaleczy polski”. My musimy się tylko dobrze zastanowić dlaczego tak się dzieje i jak temu zapobiec. Kaszubom się udało.

    W odp. do „wsm”:
    Tu się mylisz! Są bawarscy „antyniemcy”. Jest nawet ugrupowanie (taki RAŚ ;) ) – Bayernpartei. Inną sprawą jest to, że Bawaria (i inne landy) mają autonomie – Freistaat Bayern (Wolne Państwo Bawaria). Swój premier, swój rząd, swoje szkolnictwo, służba zdrowia itd. Tam się nie trzeba bić o to, że coś jest językiem, a nie gwarą czy dialektem. Po co im to? Sami wspierają swoją mowę i kulturę, nie proszą się.

    Tak na zakończenie, nie wyobrażam sobie, że rząd w Warszawie pozwala nam, np. zaśpiewać Hymn Śląska na uroczystościach państwowych. U nich to jest normalka. Można? Można.

  • Adam napisał(a):

    Ja nie wiem jak można udawać ze gwara śląska to język. jest to nic innego jak odmiana języka dla plebsu, który nie nauczył sie mówić poprawnie po polsku.

    • njoy69 napisał(a):

      Widzisz, jakoś dziwnym trafem mam wykształcenie wyższe, jestem slawistą, mówię po polsku bardziej niż poprawnie, a jednak mówię po śląsku – w czym mi to niby umniejsza?

  • wsm napisał(a):

    Co to takiego hymn Śląska? Bawaria przez stulecia była państwem, miała własnych królów itd. nijak to się ma do historii Śląska

  • ffm napisał(a):

    Nie pochodzę ze Śląska, nie mam ślaskich korzeni, ale od zawsze kocham śląski język. Moja rodzina pochodzi z Krakowa i okolic. Jeżdżac tam na wakacje przejeżdżalam przez Śląsk, wsluchiwałam się w jego język i zawsze był dla mnie czymś pięknym. Pokochałam go i nie wiem, jak można pisać, że to brzydki język. Po wielu latach poznałam „śląskiego Niemca z Bytomia”,który mieszka w Niemczech od prawie 30 lat. Jego polszczyzna jest bez zarzutu, pisze i mówi bez błędów pomimo, że w swojej pracy naukowca korzysta z języka niemieckiego i angielskiego. Ale darzy Polskę i Polaków ogromnym szacunkiem. Ludzie Śląska to ludzie twardzi, znający ciężką pracę i twarde życie. Nie wiem, jak można Was nie szanować? Historia nikogo nie oszczędzała, nie oceniajmy, żeby kiedyś i nas nie oceniano.

  • do Pana WSM: ” jezyk węgierski, język narodu istniejącego od ponad 1000 lat, mającego zupełnie inną kulturę niż sąsiedzkie społeczeństwa słowiańskie i germańskie” – coś tu nie tak… Język węgierski – oficjalny, zunifikowano trochę ponad sto lat temu. Węgry to kraj ludów wędrownych, które na Nizinie Węgierskiej się przez 1000 lat osadowiały , przynosząc swoje obyczaje, języki, kulturę. (vide Hortobagy’ czy Archeopark M3 w Polgar). „Powiedzmy sobie szczerze — kultura gornośląska, nie będąca częścią kultury polskiej lub niemieckiej, w kulturze światowej nic nie znaczy” – tu się Pan trochę rozpędził – kultura jest tam, gdzie ludzie. Proszę popytać w świecie o znajomość kultury np. polskiej. Dumny kraj dumnego narodu bardzo często mylony jest z Holand – wielokrotnie tego doświadczyliśmy. Pytanie „w jakim języku porozumiewają się ludzie w Polsce już nas nie dziwi…
    do Pana adama: „Ja nie wiem jak można udawać ze gwara śląska to język. jest to nic innego jak odmiana języka dla plebsu, który nie nauczył sie mówić poprawnie po polsku”. Nie wiem, co i czy czytał Pan w onej „gwarze” . Problem w tym, że my, władający śląskim, znamy 2 języki swój i polski. Znam Bardzo wielu Polaków nie władających poprawną polszczyzną, nie znających swojej literatury, sztuki czy innych dziedzin kultury, znam Niemców nie znających niemieckiego, itd…

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    @Kaśka, komunikaty w Tramwajach Śląskich nie podobały się chyba nawet samym Ślązakom. Cóż, nie wszystkie inicjatywy dobre z założenia, dobrze wychodzą…

    @wsm, deprecjonowanie śląskiej kultury, tylko dlatego, że jest mniej rozwinięta od polskiej czy niemieckiej jest całkowicie nierozważne. Oczywiście, że śląska kultura jest skorelowana z polską, czy niemiecką, co nie oznacza jednocześnie, że nie może istnieć jako osobna, dopiero powstająca i przybierająca wyraziste ramy.

    @ffm, dzięki za miłe słowa!

    PS. Śląsk nie ma hymnu, chyba, że ja takiego jeszcze nie poznałem :)

    • njoy69 napisał(a):

      Hm, generalnie bardzo wiele osób za śląski hymn (górnośląski) przyjmuje Oberschlesien ist mein liebes Heimatland, i w sumie mnie to porusza też, drugi taki to Schlesierlied, który ze mnie łzy wyciska. Obie są po niemiecku, nale mie to niy wadzi ;)

  • grzegorz napisał(a):

    w co drugiej wiosce inaczej godaja.Inna godka w Piekarach a inna w Świetochlowicach ktora to ta? :-)

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    @grzegorz, ta, kero mosz w sercu :)

  • ZoH napisał(a):

    Kurdowie są z Iraku a nie Turcji…
    Jesteśmy ze Śląska,ale najważniejsza jest Polska!

    • Slazak napisał(a):

      GLUPOTA:Kurdy sa z Turcji i z Iraku i nawed w Syri sa Kurdy a znam ich cala mase.

    • njoy69 napisał(a):

      Kurdowie żyją w Turcji, Iraku, Syrii, i wszędzie mają problemy – no, poza obecnym Irakiem, bo mają tam swoją autonomię, a w zasadzie quasi-państwo. W Turcji można mieć spore problemy prawne za przyznawanie się do kurdyjskości.

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    Geografii nie uczę na blogu, a chyba powinienem. Poczytaj o Kurdystanie :)

    • Slazak napisał(a):

      Bylo takie panstwo jak Kurdystan ale Turcja zrobila co w jej mocy aby Kurdastanu nie bylo i nadal robi aby Kurdom wybic to z glowy.Prosze obserwowac wojne w Syri.

  • Jola napisał(a):

    A ja wszystkim, którzy maja kłopoty z określeniem ślaskosci i takimi dyskusjami jak powyżej, polecam zwiedzenie Muzeum Powstań Śląskich. Obejrzyjcie se film, który tam idzie na początku i jak kto sie nie rozbeczy ten nic ze ślaskosci nie zrozumie.
    Gorolka co mo śląskom dusze:)

  • chop slonski w barach szeroki w rzici wonski napisał(a):

    „Ja nie wiem jak można udawać ze gwara śląska to język. jest to nic innego jak odmiana języka dla plebsu, który nie nauczył sie mówić poprawnie po polsku.”

    Z taką opinią najczęściej spotykam się u osób, które uważają się za erudytów języka polskiego wymawiając „ą” na końcu wyrazu jako „o”, a o poprawnym akcentowaniu już nie wspomnę.

    „Śląska godka jeżeli jest językiem, to martwym.. No chyba, że językiem śląskim nazywamy kaleczenie języka polskiego poprzez wklepywanie w co 5 słowo w zdaniu słów: ja, kaj, mosz, dej.”

    Owszem boli mnie taka znajomość śląskiej godki wśród wielu mieszkańców ślaska. Lecz wynika to niestety z mieszania na blokowiskach się napływowej ludności z Polski, której polszczyznę często można porównać to języka orków z Mordoru(J.R.R. Tolkien), z Ślązakami z dziada pradziada. Można zaobserwować, że godka osób wychowanych „na placu przi chałpie” brzmi dużo lepiej. Oczywiście nie uogólniając.

    Pozdrowienia z Rybnika. Według profesora Miodka ponoć nasz śląski jest najśląższy z racji na najmniejszą ilość bohemizmów, germanizmów jak i polemizmów.

  • Krzysztof napisał(a):

    Na wstępie zaznaczę ze nie mam nic do Hanysów są normalni i ci pierdyknięci zresztą jak wszędzie a teraz moja troszkę długa odpowiedź.

    Co do tematu nr. 2 „Nikogo nie dziwi, że w Turcji słyszy: jestem Kurdem. Nikogo nie dziwi, że w Hiszpanii słyszy: jestem Katalończykiem.” – Nieprawda w Hiszpanii większość Hiszpanów nienawidzi Katalończyków jak i basków za to ze uważają że na pierwszym miejscu nie stawiają tego ze są Hiszpanami, w Turcji każdy Kurd nie raz nie dwa dostał po 4 literach za to że jest Kurdem nawet w Niemczech chociaż to kraj związkowy Bawarczycy nie maja dobrej opinii bo na pierwszym miejscu jest to ze są Bawarczykami

    A najlepszy przykład z Europejskich krajów to Anglia tam udało się na tyle wykorzenić kulturę , język Szkotów i Walijczyków że większość nie widzi w tym problemu a Język gaelicki czyli oryginalny szkocki zna około 1.1% a walijski zna 19% (dane z badań przeprowadzonych w 2011r)

    Podobnie jest w Polsce choć ale moim zdaniem jest kilka powodów (wymiennie je te najważniejsze) które dzielą nasz kraj na lepszych i gorszych min winne jest edukacja, media i politycy ale o tym zaraz.

    1. Media nakręcają ludzi przeciwko sobie hanysi to tamto sramto a Polacy do hanysów
    mają to i tamto zamiast łagodzić to media i politycy dzielą.

    2. Są pewni wpływowi ludzie którzy wymówka wolnego Śląska chcą uplasować sobie jakąś
    lepsza pozycje a nuż widelec może ktoś z nich kiedyś zostanie Arcyksiążę Śląska a
    warcholstwo niech za niego walczy wierząc w dobre słówka(przepraszam za takie
    sarkastyczne sformułowanie ale uważam ze tu pasuje)

    3. Słaba edukacja historyczna i geopolityczna w Polsce na temat Śląska (i nie tylko)

    4. Mało się mówi co zrobił PRL Hanysami i co zrobiła II jak i III Rzesza z Polakami śląskimi
    na terenie obecnego śląska

    5 W Polskiej edukacji mało jest wzmianek co dokonali Ślązacy w Polsce panuje stereotyp że
    Śląsk to kopalnia węgla i przemysł ciężki i tyle ba dużo Polaków kojarzy miasta czy
    rejony „reszty polski” z Śląskiem np. Dąbrowa Górnicza, Będzin a nawet Oświęcim to
    według większości Polaków to Śląsk
    (może że drugi człon nazwy to Górnicza jak by była hymn morska to wszyscy myśleli by
    że to miasto nadmorskie?)

    Krótka historia Śląska ;) ważniejsze daty i wydarzenia.

    Wpierw Śląsk należały do ludów celtyckich około IV w p.n.e. między I a IV w n.e. tereny te należały do plemion Wandalów–Silingów następnie do ludów słowiańskich a dokładnie Słowian zachodnich czyli bardziej znanych pod nazwą Ślężanin potem Ślężanie i oczywiście ich tereny podlegały pod Państwo wielkomorawskie od 880 do 905r potem

    Śląsk należał do Czech przez niespełna wiek a od 990 r. stał się częścią państwa Polan

    [mała ciekawostka Śląsk przez 21 lat był niepodległym państwem od W 1180 – 1201]

    a od 9 lutego 1339 roku w tzw. akcie krakowskim król Kazimierz Wielki zrzekł się na rzecz praw i roszczeń do śląska, tereny wtedy znalazły się pod panowaniem Czechów

    w XV zostało wykupione przez Królestwo Polski od Czech Księstwo Oświęcimskie i Bytomskie a od 1443 do 1790 Księstwo Siewierskie pod panowaniem biskupów krakowskich (było księstwem wasalnym)

    Od XVI do XX należały te tereny do Niemiec [wcześniej inne nazwy min Prusy].
    Od 1922 do 39r 1/3 Górnego Śląska należały do II rzeczpospolitej.
    Od 1939 do 45 cały Śląsk należał do III Rzeszy.

    Od 1939 do 45 Niemieckie władze okupacyjne rozpoczęły politykę terroru w stosunku do Polaków ,przeprowadzano wysiedlenia ludności polskiej z obszaru Górnego Śląska około oraz wyniku dalszych działań, od marca 1941 90% Polaków wpisano na niemiecką listę narodowościową około 40.000 wcielono przymusowo do Wehrmachtu

    Od 1945 do 1989 (czytaj PRL-u) i od 1989 chwili obecnej należą do Polski

    Tuż po wojnie władze PRL zakładając że ludność śląska jest niemiecka.z samego Górnego Śląska wysiedlono ponad pół miliona osób, lecz w dalszym ciągu Ślązacy uważani byli za zgermanizowanych Słowian za cos gorszego na czym mogli się pastwić za męki jakie to zrobili im Hitlerowcy automatycznie zapominając co zrobili Ruskie.

    Od 1945 roku rozpoczęły się wywózki do ZSRR, do niewolniczej pracy.
    Także w Polsce mieszkańcy Śląska byli prześladowani (między innymi w obozach w Świętochłowicach i Siemianowicach).

    Dolnym i Górnym Śląsku przeprowadzono także intensywną polonizację tzw. „odniemczanie” usuwano niemieckie ślady z przestrzeni publicznej, skuwano napisy (również na obiektach sakralnych, grobach i historycznych pomnikach)
    Górnoślązaków o niemieckobrzmiących nazwiskach i imionach zmuszano do przybierania bardziej słowiańskich. jak jakiś Polak nauczyciel lub milicjant usłyszał ze dzieci rozmawiają godką potrafi mocno przywalić a i rodzicie mogli za to odpowiedzieć wiem to bo nie raz słyszałem takowe historie.
    Masowo przesiedlali Polaków na tereny śląska aby zasymilować Hanysów, czy rodziny Polsko-niemieckie z przesiedleńcami głównie z terenów zajętych przez ZSRR

    W latach 1957-1959, w wyniku masowych wyjazdów Niemców do NRF lub, rzadziej, NRD, liczba mieszkańców sukcesywnie zaczęła ulegać znacznemu zmniejszeniu

    P.s. Wielu Polaków uważa Że Lwów jest Polski a w rzeczywistości tak nie jest w 1250r został założony przez króla Rusi Daniela I Halickiego na cześć swojego syna Lwa.
    Potem miasto zostało podbite i było pod korona Polską 1349-1370r następnie od 1370 do 1387 w składzie Królestwa Węgier, i znowu w Koronie Polskiej i Rzeczypospolitej Obojga Narodów ( czyli Litewskiej) od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa. Następnie miedzy 1920 a 1945 miało w swoich granicach to miasto Polska.

    Więc ja się teraz zapytam tak Jeżeli Lwów w mniemaniu Polaków jest polski to dlaczego Śląsk nie może być Śląski czy nawet Niemiecki sami sobie odpowiedzcie bo za pewne każdy ma swoje zdanie

  • dodo napisał(a):

    Bardzo ładnie przedstawił pan panie Krzysztofie histerie Śląska przy czym małe sprostowanie w XV w do Polski zostało przyłączone Księstwo Oświęcimskie i Zatorskie,Księstwo Bytomskie zostało w Królestwie Czeskim. Poza tym należy jeszcze dodać że Śląsk nie był pod żadnym zaborem jak czasem usiłują nam wmawiać niektórzy historycy.
    Co do Bawarczyków,Katalończyków czy Basków. Może są nielubiani w swoich krajach ale autonomię posiadają i mogą sami rządzić swoimi małymi ojczyznami. Bawaria do tego stopnia jest autonomiczna że ma prawo wystąpić z Federalnych Niemiec zresztą jak wszystkie pozostałe landy.

  • osa napisał(a):

    Odnośnie hymnu, bardziej chciałem dać takie porównanie. Aczkolwiek Śląsk ma swój hymn (oczywiście teraz nieoficjalny), kiedyś podobno był oficjalnym hymnem Śląska niemieckiego, ale osobiście pewny nie jestem. Tutaj macie do odsłuchania: https://www.youtube.com/watch?v=P7KVg0UNg9A

  • Krzysztof napisał(a):

    Co do hymnu to jest jakaś przyśpiewka Niemiecka bo śpiewana głównie po niemiecku a nie w języku (gwarze) śląskiej.

    Do dodo – chyba się pomyliłeś zamiast historię dałeś histerie choć mogło to być celowe :)
    Księstwo Zatorskie racja zapomniałem je wymienić dziękuje za zwrócenie uwagi

    Też dziękuję za poprawienie mnie co do Księstwa Bytomskiego pomyliłem się w nazewnictwie bo kiedyś czytałem na ten temat ziem lęborsko-bytowska i zamiast Bytowskie dałem Bytomskie Korona miała pod panowaniem te ziemie miedzy 1526–1772

    cytuje „Bawaria do tego stopnia jest autonomiczna że ma prawo wystąpić z Federalnych Niemiec ”

    ale Bawaria nie jest autonomiczna to osobne państewko jak inne landy który na mocy porozumienia umów itd. jest częścią kraju związkowego podobnie jest z niektórymi państwami miastami w federacji Rosyjskiej

    „Poza tym należy jeszcze dodać że Śląsk nie był pod żadnym zaborem ” – poczęci tak i nie bo Hanysy to nie Nimce i tak ci psami Niemce powiedzą ale tez nie Polacy (obecnie cześć to Polacy wymieszani z Hanysami ale to inna historia )

    Napisze to tak Śląsk był pod zaborem pruskim oczywiście ten który straciła korona po rozbiorach polski przez zaborców co do reszty śląska to nie mam zdania bo większość lat to były głównie tereny Niemieckie

    No ale każdy ma swoje zdanie na ten temat pozdrawiam i dobranoc :]

  • dodo napisał(a):

    Miało być historię oczywiście się pomyliłem. My Ślązacy nie jesteśmy Niemcami ale nie jesteśmy też Polakami i tego nigdy nie negowałem. Co do Księstw Siewierskiego I Oświęcimsko-Zatorskiego które Polska straciła w czasie rozbiorów to Księstwo Siewierskie było pod zaborem rosyjskim a Oświęcimckie i Zatorskie pod zaborem austriackim. Co do zajęcia Ślaska przez Prusy to stało się to w latach 1740- 1763 i nazywało się Wojnami Ślaskimi.Fryderyk II Wielki Hohenzollern swe działania wspierał roszczeniami dynastycznymi, wynikającymi z podpisanego w 1537 układu o przeżycie pomiędzy Joachimem II Hektorem i Fryderykiem II z dynastii Piastów – księciem legnicko-brzeskim (układ nie został zrealizowany ani w 1548 po śmierci Fryderyka II, ani w 1675 po wygaśnięciu dynastii Piastów; księstwo przejęli Habsburgowie). Patrząc na daty widać że Śląsk przeszedł pod panowanie pruskie jeszcze przed I rozbiorem Polski.

  • Łukasz Tudzierz napisał(a):

    @osa, nie jestem przekonany, czy tą niemiecką piosenkę można uznać za śląski hymn. (Zdaniem Michała Smolorza jest to niemiecka piosenka propagandowa). Po względem słów nie mam jej nic do zarzucenia (o ile dobrze przetłumaczyłem sobie). Jednak nie chciałbym śpiewać po niemiecku, skoro możemy i po śląsku.

  • Rys napisał(a):

    Proszę podać przykłady Ślązaków, którzy nie podpisali DVL i z tego powodu trafili do obozu. choć jeden taki przykład.

    • Slazak napisał(a):

      Wiec tak,syn pani Mari Tomanek z Kochlowic (zmarla ) nie chcial pracowac i nie podpisal DVL zostal wezwany przez „Szupokow” i juz nie wrocil do domua byl slazakiem.

  • Rusłan I Gluhih napisał(a):

    A co ma ci ktoś po nazwiskach podawać a ile polaków podpisało volksdeutsche i to nie mieszkancy sląska

    Takie pytania zadajesz jak byś był dzieckiem i to niedorozwiniętym większość podpisała to oczywiste bo większość nie miał wyjścia musiała to zrobić

    malo tego po Wielka Wojna Ojczyźniananej z mojimi krajanami i polakami prowadzili tez obozy koncentracyjne dla slązaków i polaków z DVL trylko w Rosji jak i w Polsce mało sie o tym mówi pisze to bo wstydzę sie ze my nie bylismy lepsi od faszysty

    ciekawy artykuł na ten temat
    http://www.wehrmacht-polacy.pl/wcielenia_1940.html
    http://oflag2b.choszczno.biz/oboz-od-wewnatrz/volksdeutsche-w-oflagu-ii-b-arnswalde/

    A oto fragment sprawozdania kierownika organizacji partyjnej NSDAP okręgu katowickiego za kwiecień 1942 roku:

    ci, którzy odmówili złożenia wniosku o przyjęcie do DVL, zostali wezwani przez Gestapo i zmuszeni pod groźbą aresztowania do złożenia w ciągu ośmiu dni wniosku o przyjęcie.

  • martyn.a napisał(a):

    Mysle, ze co do historii to trzeba dodac, ze wilu slazakow wyjechalo w ’89 ( u mnie np polowa szkoly)
    Na tej czesci Slaska, ktora od wiekow byla niemiecka jak sie dostalo powolanie do wojska to sie poprostu szlo i nie zastanawialo( tak mowi moja rodzina)
    Sorry za brak polskich znakow

  • ponczek napisał(a):

    Drogi Panie wsm co do Bawarii to pan się myli , Bawaria w Niemczech nie jest zwykłym landem tylko razem z Saksoniom wolnym państwem ( Freistaat Bayern ), czyli mamy tu tzw. Państwo w Państwie. Prawdziwy Bawarczyk nie powie Panu że jest Niemcem tylko Bawarczykiem a język Bawarski nie jest uznany jako gwara tzw.platt tylko jako język narodowości Bawarskiej tak samo jak Saksoński.
    Co do historii samego Śląska to się prawie nic nie zmieniło od 1945 roku. Np. nikt w Polsce nie uczy że do podpisania Volkslisty namawiał kościół katolicki, rząd w Londynie i Polskie Podziemie a nie jak każdy w Polsce myśli że każdy Ślązak aż się bił żeby podpisać Volkslistę. Powoli w zapomnienie idą Powstania Śląskie już nie mówiąc o Sląskim Samodzielnym Okręg AK który był do 1942 roku najliczniejszą i najlepiej zorganizowaną organizacją Polskiego Podziemia. Poprostu próbowano i dalej się próbuje zaczernić Ślązaków jak to mówią czołowi polscy politycy o zatajonej obcji niemieckiej.

  • wsm napisał(a):

    Szanowny Panie Ponczek, prawdą że biskup Adamski namawiał do deklarowania narodowości niemeckiej i na tym koniec. To, że rząd RP namawiał do tego Ślązaków jest całkowitą nieprawdą. Ta nieprawda pochodzi z 1945r.

  • dodo napisał(a):

    4 marca 1941 r. Wprowadzono Volkslistę

    Wbrew powszechnie używanemu zwrotowi, volkslista nie była podpisywana. Stopień „niemieckości” nadawali nazistowscy urzędnicy na podstawie wypełnionej przez kandydatów na volksdeutscha ankiet.

    Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-4-marca-1941-r-wprowadzono-volksliste,nId,1682644#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  • Krzysztof napisał(a):

    Do Krzysztofa, który nadużywa słowa „należał”, Śląsk nie należał lecz przez wielki stanowił (bardzo cenną) część większych organizmów – bo należeć znaczy być czyjąś własnością, a narody nie należą, narody samo istnieją i może dlatego nie tolerowane są przez inne sztuczne twory dostając za swoją duchową autonomiczność, inność i wyjątkowość po 4 literach, zawsze jednak będą miały to coś, własną tożsamość i tylko dzięki temu będą górą. Moja śp. babcia, Ślązaczka z terenów obecnej dzielnicy Katowic – Ligoty, nigdy nie pozwoliła sobie wmówić, że jest Polką, czy Niemką, bo to się MA w sercu. Ja nie potrafiłbym dzisiaj powiedzieć Oni (obcy) Polacy (mówię My Polacy), z łatwością potrafię jednak powiedzieć Oni (obcy) Niemcy, nie czuję się jednak rodowitym Ślązakiem choćby dlatego, że mój ojciec pochodzi z Wielkopolski – PIła. Dlatego również raczej mówię Oni (ale już nie jako obcy) Ślązacy. Do dzisiaj w mojej głowie krąży odpowiedź babci Klary na to wytarte pytanie: Babciu czy Ty bardziej czujesz się Polką czy Niemką?: Babcia odparła wtedy (10 lat temu) z ciepłym oburzeniem: Czy jo sie czuja Polką czy Niemką? Ani tym ani tym… Jo jest Ślunaczką.

  • genario napisał(a):

    „Przecież przynależność (nawet w pewnym sensie) do niemieckiej listy narodowościowej to współodpowiedzialność za popełnione zbrodnie…”
    Całkowicie niestety się nie zgadzam. Nie można twierdzić że ktoś kto podpisał Volkslistę był odpowiedzialny za zbrodnie niemieckie.

  • erich napisał(a):

    jestem ze sląska i powiem wam ze śląska godka jest po prostu śmieszna. Tak samo jak język czeski. Hanysy trocha dystansu i nie myslcie o tym śląsku jak o złotej kurze bo wyngiel sie skończy/ł a wy ciągle ;D ze warszawa was łokrada. P.s.. katowice to na prawde fajne miasto

  • Slazak napisał(a):

    Szanowne Panie i Panowie.Aby cos pisac na Temat Bayern to najpierw trzeba wiedziec ze Bayern ma swoj Hymn,w szkolach ucza sie dzieci podstawy Bayerische Sprache i kazdy Bayern ma prawo mowic swoim dialektem obojetnie gdzie jest tzn, czy w Berninie czy a Hamburgu.Jest tak ze prawda ze jak zapytamy Bawarczyka kim jest to jako pierwsze odpowie ze jest wiadomo Kim! a nastepnie powie ze jest Deutsche.Mnie natomiast w Gliwicach zapytano:: gdzie sie jeszcze tak mowi po slasku;; pytalem o droge.Ludzie gdzie my jestesmy? Gliwice to juz Rzeszow albo Warszawa? Ja jestem Slazakiem i jestem dumny z tego jak Bayern ze jest aus Beyern a dopiero potem ze aus Deutschlantd.Slaska Gwara-Mowa jest ladna.Chodzta,idzieta,sie ma,spoko i wiele innych glupich powiedzonek juz sie obzydlo sluchac.WSM brak pojecia nie usprawiedliwia.

  • Slazak napisał(a):

    Jeszcze jedno do wszystkich dumnych polakow.Jedno jest pewne ze pierwszy Warszawe odbudowano za pieniadze zarobione na Slasku a ta obecna Warszawe znowu odbudowano (bo pierwsza odbudowana poprostu po polsku czyli bardzo zle)za pieniadze calej Europy jak zreszta cala reszte co nowego i ladnego wybudowano w polsce.Jest niestety prawda ze Polska zmarnowala Slask i nadal doprowadza Slask do totalnej ruiny.Znacie stare powiedzenie: Polak potrafi,,,,,tak potrafi ale Ukrasc! Zepsuc! itp.

  • jacekburn napisał(a):

    Pochodzę z Księstwa Łowickiego. W latach 70 XX wieku wielu facetów z moich stron jeździło na Śląsk pracować po kopalniach, by lepiej zarobić. Byli i tacy co nie wrócili. Ja byłem wtedy dzieciakiem i nie pamiętam aby ktoś w tamtych czasach źle mówił o Ślązakach. Dla mnie Śląsk był jakąś bogatą mityczną krainą, gdzie ludzie mogli dobrze zarobić. Dziś Śląsk jest tak samo zniszczony jak i reszta Polski, w 2014 byłem w Szczecinie i widziałem zrujnowaną Stocznię Szczecińską. To było przerażające, kilometry pustych rozpadających się hal stoczniowych. A wszystko dzięki balcerowiczowi, bolkowi, suchockiej, buzkowi, tuskowi i innym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *