Gdzie podziało się polskie zaufanie do Ślązaków sprzed 95 lat?

Czym jest zaufanie? To poczucie, że ktoś zachowa się zgodnie z tym, co założyliśmy. Na zaufaniu opierają się podstawowe relacje społeczne. Tak budują się związki, przyjaźnie, biznesy i wybitne osiągnięcia sportowe. Jak donosił Kuryer Śląski w 1921 roku, na zaufaniu polegała przedwojenna autonomia nadana Górnemu Śląskowi przez Sejm polski.

“Województwo Śląskie będzie nieodłączalną częścią składową Rzeczypospolitej Polskiej i będzie posiadało prawa samorządne stosownie do przepisów niniejszego statutu organicznego.”
95 lat później po zaufaniu nie ma już śladu. Ten sam lud, który wabiony obietnicami z nadzieją spoglądał w kierunku Polski, teraz spotyka się nie tylko z brakiem zrozumienia, ale wręcz kpiną i szyderstwem. W latach 20. XX wieku gra toczyła się o wiele wyższą stawkę, niż w 2016 roku. To wówczas odrodzona Rzeczpospolita starała się przyciągnąć Górny Śląsk, który miał stać się jej najbardziej rozwiniętą gospodarczo częścią. Czy Statut Organiczny Województwa Śląskiego był zagraniem typowo politycznym? Co do tego nie ma raczej wątpliwości.

Kuryer_Slaski

Wydaje się, że począwszy od 1989 roku Polska nie ma pomysłu na Górny Śląsk. Niegdysiejsze zaufanie także gdzieś zniknęło. Bo jeśli podczas sejmowej debaty o uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną padły porównania do egzotycznych owoców lub Marsjan, to coś poszło nie tak. I nie piszę tutaj o wyrwanych z kontekstu komentarzach internetowych trolli, ale o wypowiedziach posłów – w założeniu intelektualnej elity narodowej. Ślązaków z jednej strony uznaje się za kogoś wartego własnej kultury, ale nie aż tak, żeby pozwolić nam kształtować ją na własną rękę. Czyżby Polakom zabrakło zaufania, którym obdarzyli nas 95 lat temu?

Piotr Spyra, gorący przeciwnik uznania Ślązaków za mniejszość etniczną w wielu wywiadach jako pomysł podaje uznanie godki śląskiej za język regionalny. Miałoby to z jednej strony ostudzić rzekomo niebezpieczne zapędy narodowe, z drugiej strony wpływać pozytywnie na śląską kulturę. Koncepcja zdecydowanie godna rozważenia. Co z tego, skoro podczas politycznej debaty, czy w sejmie, czy gdziekolwiek indziej, takie pomysły w ogóle nie padają z ust polityków! Słyszymy natomiast niesłuszne oskarżenia, krzywdzące porównania, żenujące porady.

Nie zgadzam się, że koncepcja uznania Ślązaków za mniejszość etniczną jest problemem czwartorzędnym dla regionu, który w małym stopniu powinien pojawiać się w debacie publicznej. Oczywiście, że rozwój społeczny i ekonomiczny są priorytetowe, lecz na równi z nimi powinna toczyć się dyskusja co zrobić z ponad 800 tys. osób, które zadeklarowały, że należą do narodowej lub etnicznej mniejszości śląskiej. Czyżby ktoś łudził się, że z dnia na dzień problem sam się rozwiąże?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

4 komentarze

  • Herr Leitgeb napisał(a):

    Rzecz w tym, iż Polska nie tylko nie miała pomysłu na Górny Śląsk (na tzw. Ziemie Zachodnie w ogólności!), lecz i na samą siebie. Dziś lukę tą usiłuje się wypełnić jasno zdefiniowaną wizją kraju, w którym nie będzie miejsca na regionalne zróżnicowanie, ani jakiekolwiek mniejszości. Alternatywa jest bezwzględnie potrzebna!

    PS. Zaufanie do Ślązaków? Wystarczy spojrzeć na sam podtytuł prezentowanej gazety (‘Pismo poświęcone sprawom ludu polskiego na Śląsku’), aby prawdziwe intencje stały się oczywiste.

  • ipta napisał(a):

    Mom swoje lata ale pamiyntom co mi godała moja MAMA ~~ pamiyntej se synek jak kiedyś bydziesz z Polokami śniodoł to na obiod juz niy czekej .

  • Damian napisał(a):

    Drogi Tuudi to chyba źle zadane pytanie. To raczej my Ślązacy bardzo szybko straciliśmy zaufanie do Polaków i straciliśmy je niebezpodstawnie. Otrzymaliśmy autonomię którą zaczęto ograniczać od razu po wprowadzeniu. Człowieka który Śląsk oddał Polsce zamknięto w obozie koncentracyjnym. Po wojnie już bez sentymentów zabrano nam autonomię a Ślązaków albo wypędzono albo zamykano w obozach albo wywożono do ZSRR o tępieniu w szkole dzieci za to że między sobą godały po naszymu przypominać chyba nie muszę . Więc kto tu czyje zaufanie stracił.

  • PIK napisał(a):

    Jaki jest sens gadania o tym, co hipotetycznie mogły o sobie myśleć społeczności prawie sto lat temu? Nie ma już ani tych ludzi, ani ich dzieci. To po pierwsze. Po wtóre, zakłada się błędnie, że istnieje coś takiego jak “społeczeństwo” mające te same poglądy. Ludzie są różni, a artykuły z gazet nie są najlepszym dowodem na to co myślał przeciętny Kowalski. Cieszmy się, że Górny Śląsk mógł znaleźć się w granicach Polski, bo w Niemczech żadnej “godki” by nie było. (por. Serbołużyczanie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *