Blog Tuudi.net

Śląsk oczami ślązaka
Wordpress Developer
  • Główna
  • O mnie
  • RSS / konto
  • Społeczność
  • Cytaty
  • Daj cynk!
  • Galeria
  • Działamy na rzecz bezpłatnego przejazdu A1 i A4 na Śląsku!

Szybka prośba.

30 06 2009

Bardzo proszę o zagłosowanie na Blog Tuudiego na stronie:

http://www.blogbox.com.pl/suggested/polityka.

Niestety rejestracja jest obligatoryjna, ale mam nadzieję, że poświęcenie chwili nie będzie dla Was problemem :)
Po uzbieraniu określonej ilości głosów, najnowsze wpisy będą ukazywały się na stronie blogboxu.

Serdecznie dziękuję !

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Żabka już zzieleniała.

30 01 2009

W pewnym momencie, dyskusja zawsze staje się jałowa. Już chciałem zakończyć pogaduszkę z ~greenpeace’em, uznając ją jako „dążąca do nikąd”, ale do kontynuowania jej, zmobilizowała mnie ostatnia część jego komentarza. Kurde no, lubię teologię. Nie potrafiłem się oprzeć.

~greenpeace, zarzuca mi nieznajomość Pisma Świętego wysnuwając nielogiczny wniosek:
„Jeżeli jesteś tak dobrze obeznany w Piśmie Świętym to powinieneś doczytać tam iż razem z Duchem Świętym i Bogiem Ojcem stanowią trójcę świętą;) Tak więc jak odnosimy się do istot wyższych, to w tym przypadku nie do Jezusa, który nie może bawić się w Boga bo sam nim jest!: D:D”

Czytaj dalej »

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii, Ekologia, Liberalizm, Polemika

Do cimnogrodu

30 12 2008

Pani profesor Senyszynowa jest najlepszym przykładem na to, w jaki sposób Bóg może karać człowieka jeszcze za życia na ziemi ;-)

Do rozważań natchnął mnie wpis Pani Poseł „O WYŻSZOŚCI METODY „PENIS-POCHWA” NAD METODĄ „IN VITRO”. PRZYCZYNEK DO KRYTYKI LISTU BISKUPÓW„*. Blog Pani Senyszyn staram się czytać w miarę regularnie, bynajmniej nie z podziwu dla jej poglądów, czy też zachwytu dla (moim zdaniem co najmniej) kiepskiego pióra, ale co kilkudniowej refleksji jakie moje życie być nie powinno. Wbrew pozorom o metodzie In vitro nie będzie. Jest to dość rozległy i kontrowersyjny temat, gdzie argumenty przeciwników jak i zwolenników mógłbym uznać za słuszne.

Mając okazję rozmawiać z Panią Senyszynową zadałbym jej jedno tylko pytanie: „Co panią obchodzi co mówi Kościół, skoro nie jest pani z nim w jakikolwiek sposób związana? „.
Czytaj dalej »

Komentarze : 2 komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii, Homoseksualizm, Katolicyzm

Japońskie sanatoria.

14 11 2007

Kara więzienia powinna być, czymś, co odstrasza potencjalnych przestępców. Proszę nie mówicie, że człowiek w chwili popełniania występku nie myśli o skutkach, nie kalkuluje tego, iż może zostać złapany. Kalkulacja jest wpisana w psychikę człowieka, idąc do sklepu kalkulujemy, czy mamy wystarczająco pieniędzy, pisząc sprawdzian z niemieckiego, liczę jakie jest prawdopodobieństwo dostania oceny dopuszczającej.

Analogicznie, kara śmierci będzie odstraszać potencjalnych morderców ( o tym innym razem), a więzienie nie powinno sanatorium w którym można odpocząć pod trudach przestępczego życia. Niestety, polskie więzienia w porównaniu z innymi krajami można porównać do weekendowej majówki. Najpierw coś innego…

Japonia państwo wyspiarskie leżące w Azji Wschodniej na Pacyfiku. Morze Japońskie oddziela kraj od kontynentu azjatyckiego. Archipelag Japoński rozciąga się od Wysp Nansei na południu do Hokkaido na północy i składa się z ok. 4 000 wysp. Największe z nich to: Honsiu, Hokkaido, Kiusiu i Sikoku.
Gdzie leży Japonia, każdy chyba wie. Jeszcze mogę dodać, iż Japonia jest jednym z najbardziej rozwiniętych ekonomicznie krajów świata. W tym mlekiem i miodem płynącym świecie, są pewne „enklawy”, które na pierwszy rzut oka nie pasują do tego idealnego społeczeństwa – zakłady karne.

W więzieniu najważniejszy jest regulamin. Nie jest on świstkiem papieru, ale urzeczywistnionymi przykazaniami. Jest on rygorystyczny, odhumanizowany i drobiazgowy. Nie można rozmawiać z innymi wiązaniami (także z sobą samym), pożyczać czegokolwiek (nawet długopisu), robić przysiadów, brzuszków, spacerować…
Latem w celi jest skwar trudny do zniesienia, natomiast zimną temperatura spada do około 5 stopni. Jedyną szansą na przetrwanie jest ruch, skazani robią co mogą, aby się ogrzać a nie naruszać regulaminu…
Niedostosowanie się skutkuje karami finansowymi pobieranymi z wynagrodzenia za pracę wykonywaną w czasie pobytu, oraz pobytem w izolatce. Izolatka jest pomieszczeniem, w którym skazany przez cały dzień musi siedzieć na macie głową do ściany lub na drewnianym krześle stojącym na środku pokoju. Bez zgody strażnika nie może skorzystać w toalety.
Książki są jedyną odskocznią od rzeczywistości. Co 14 dni można pożyczyć 5 książek w języku angielskim. Każda książka musi mieć doklejona karteczkę – zezwolenie na czytanie. Z „legalizacją” czasopism w językach ojczystych jest większy problem. Nielegalne czytanie jest dość rozpowszechnione i zarazem ścigane przez służby więzienne z całą surowością. Grozi za to 7 dni izolatki.

Jedzenie – dzielone w skromnych racjach, przesiąknięte chemią bardziej niż oranżada z Biedronki. Na śniadanie bułeczka, trochę margaryny i dżem, obiad – coś jak zupa, kolacja – najczęściej ryba lub konserwa. Japończycy nie dają więźniom nabiału.
Obowiązkiem każdego skazanego jest praca w warsztatach np. przy skręcaniu zabawek. Miesięcznie więzień rozpoczynający wyrok dostaje pensję w wysokości 600 jenów, czyli około 4 euro.

Cele śmierci nazywane są także „celami psychicznych tortur”. Więzień ma „zachować mentalna równowagę” przed egzekucją. Skazańcy de facto mogą tylko oddychać i poruszać ramionami. Niemal cały czas pali się jaskrawe światło. Na opornych wkłada się kaftany bezpieczeństwa.
W Japonii nie ma instytucji zawodowego kata. Wyrok (powieszenie na szubienicy) wykonuje strażnik więzienny za dodatkową opłatą. Można sobie wyobrazić, iż nierzadko wyroki są wykonywane niehumanitarnie. Konformistyczne społeczeństwo Japonii woli przymykać oko, na tego rodzaju praktyki. Większość ludzi jest obojętnych wobec losu więźniów, a minister spraw wewnętrznych jest wręcz dumny z rygoru jaki panuje w zakładach karnych.

* * * *

Więzienia po czeskiej stronie Cieszyna są w opłakanym stanie. Polacy odsiadający kary w Czeskich zakładach karnych, po przeniesieniu do Polskich, chcieliby z łzami w oczach całować słupy graniczne. Dla nich pobyt w Polskim więzieniu jest bardziej odpoczynkiem niż karą…

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii, Praca, Prawo, Wolność

Jak ukraść rower ?

6 06 2007

Ukradliście kiedyś rower? Nie? Ja tak.
Dosłownie na oczach setek przechodniów, którzy śmiali się widząc mnie z metrowymi nożycami do cięcia metalowych prętów. Przez 20 minut szarpałem się z cholernym zapięciem. Trzech rosłych mężczyzn przyszło do mnie oferując swoją pomoc. Oczywiście skorzystałem. Starszy facet podszedł pytając się, dlaczego kradnę rower, odpowiedziałem – „bo mi się podoba„. Uśmiechnięty wrócił do samochodu…
Na szczęście nie do końca chciałem go ukraść. Był to po prostu mój rower.

Nie wiem, czy tą historię już Wam opowiadałem. Dziś przypomniała mi się wychodząc z basenu i widząc duuużo rowerów. A więc.
Zdarzyła się rok temu, na początku wakacji. Z Radosławem byłem na Żabce. Ziestety kluczyk z zapięcia do roweru niefortunnie się skrzywił. Byłem zmuszony zastosować metodę „brutal force”, aby odzyskać mój rower.
„Gołymi rękami nic nie zdziałam” – pomyślałem, rozglądając się wokoło. Na szczęście Żabka byłe jeszcze z tracie rozbudowy…
Miły Pan z ekipy budowlanej bez szczegółowych pytań, dał mi profesjonalne nożyce do prętów, mówiąc – „jak będziesz jeszcze czegoś potrzebował, to przyjdź„.
Zatrważający jest fakt i praktycznie NIKT z obserwujących mój spektakl nie zareagował. Nie widzieli przecież czyj jest ten rower. Równie dobrze mógł on być od osoby która 10 minut temu weszła na Żabkę i niczego nie świadoma opalała się. Podczas gdy ja dokonywałem niecnych czynów. Któż to wiedział…

Radosław stwierdził, iż jak będzie kandydował na prezydenta, historyjka ta, często będzie się pojawiać na Jego ustach. Dlaczego? Jako przykład biernej postawy społeczeństwa na niewątpliwe łamanie prawa. Radek przychylności wyborców przez to nie zyska, ludzi nie zmieni, ale będzie się Go cenić na dosłowność.
Szczerze mówiąc, nie sam nie wiem jakbym się zachował widząc osobę piłującą np. łańcuch, którym jest zabezpieczony rower…
Ktoś pomyśli sobie „złodziej nie jest na tyle tępy, aby kraść coś na oczach setek ludzi„. Może jednak łatwiej jest stwarzać pozory legalności, niż pod osłoną nocy wkradać się do kogoś piwnicy czy garażu.
Chcecie szybko się wzbogacić ? Pod Żabką za 10 minut [przy dobrych wiatrach] nawet 1000 złotych ;)

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Absurdy, Bez kategorii

Wywiad

5 01 2007

Witamy czytelników gazety „Twój Klej”!
Dziś przeprowadzimy wywiad z Krzyśkiem, który już od 4 miesięcy drąży dziurę w ławce.

Redakcja: Powiedz nam, skąd wzięła się u Ciebie pasja drążenia dziur?
Krzysiek: jak to powiedzieć… Już od szkoły podstawowej czułem pociąg do wszelkiego rodzaju narzędzi „kopiących”. Cóż rzec, do dziś zostało.

R: Opowiedz nam o swoich narzędziach.
K: Moim podstawowym narzędziem jest poklejony klejem SUPER GLUE cyrkiel. Jest to uniwersalne narzędzie, sprawdzające się w każdej sytuacji. Innymi razy korzystam z korkociągu, długopisu czy nawet linijki. Wszystko dobre cokolwiek twarde.

R: Krążą plotki, że to Twoja mama naprawia twoje narzędzia.
K: Jest to nieprawda. Moja mamusia raz skleiła mi cyrkiel, na dodatek nie była to fachowa praca, ponieważ pęknął on po miesiącu używania. W skrócie, raczej nie naprawiam swoich sprzętów, częściej adaptuje nowe narzędzia. Poniekąd klej jest drogi nie zawsze skuteczny, a mi zależy na trwałości i skuteczności. W ostateczności czytelnikom Twojego Kleju polecam specyfik „Super Glue” z jedną gwiazdką. Szybko i w miarę fachowo.

R: Istnieje taki zawód „drążacz” ?
K: Oczywiście. Skończyłem 4 letnie studia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, na kierunku :”Wydobycia odkrywkowe”, później półroczny kurs „Drążenie wysokociśnieniowe” organizowany przez Politechnikę Lubelską. Posiadam także 10 letnie doświadczenie zawodowe. Można powiedzieć, że jestem najlepszy w swoim zawodzie.

R: Gratulujemy sukcesów w pracy. Opowiedz o swoim zawodzie, jak zarabiasz na życie?
K: Wbrew pozorom na drążaczy jest bardzo duży popyt. Przykładowo, moim ostatnim zleceniem było wydrążenie dziury w szafie o promieniu 13,548 cm kształcie trójkąta o kącie ostrym równym sinusowi alfa 0,256841. Jak widać ludziom pomysłów nie brakuje a ja przez to mam pracę. Odpowiadając na kolejne pytanie, za usługę drążenia zazwyczaj inkasuje koło 128 złotych. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania prac.

R: Jaka była Twoja najbardziej zaawansowana technologicznie dziura?
K: Szczegółów nie mogę zdradzić. Powiem jedynie tyle, za wykonanie jej zajęło mi 39 dni, i musiałem skorzystać z pomocy Adama D., który specjalnie dla mnie napisał w Pascalu program obliczający kąty figury i sumę obciążenia przypadającego na 1 cm powierzchni drewna.
/od redakcji: krążą plotki, że wzory wykorzystane w programie zostały wyprowadzone osobiście przez Panią Prof. Chmielnicką, co świadczy o bardzo wysokim poziomie zaawansowania technologicznego prowadzonych prac/
Drobna pomyłka mogła się skończyć tragicznie. Na szczęście wszystko się trzymie, aż do dziś. W owym zajęciu używałem cyrkla o igle wytopionej z wysoko szlachetnego tytanu z igłą o średnicy główki 94 nanomertów.

R: Jesteśmy pełni podziwu dla Twojej jakże unikatowej pracy. Czegoż można Ci życzyć?
K: Dziury aż do Chin.

R: Więc życzymy Ci dziury aż do Chin. Dziękujemy za wywiad.
K: Ja też dziękuje. Do widzenia ;)

Komentarze : 1 komentarz »
Kategorie : Absurdy, Bez kategorii

« wstecz dalej »


Proszę o głosy :)


  • Wysyłamy SMS pod nr 7155 o treści DOROKU.124
  • Szczegóły na stronie.

Sonda:

Czy potrafisz pisać po śląsku?

View Results

Loading ... Loading ...

Cytat:

Polskim’ lud Śląski nie był nigdy, on tylko ‘mówił po polsku’ i dużo czasu upłynie jeszcze, zanim mu polskość zaszczepiana od lat czterdziestu, przez Wielkopolan i Małopolan wejdzie w krew — Karol Rzepecki

Najnowsze wpisy

  • Weekend majowy
  • Miłość w Königshütte – spektakl [oraz konkurs]
  • Potrzebuję Twojej pomocy! Wybierz najlepszy wpis 2011 roku.
  • Gryfnie pyto – knefel i łostuda

Kategorie

FaceBook

Piszę o…

autonomia bezrobocie blog Blog roku. cytat Demokracja Edukacja Ekologia ekonomia emerytura Gazeta Wyborcza globanle ocieplenie Górny Śląsk Historia Katowice konkurs kultura Liberalizm marsz autonomii narodowość śląska PiS podatek Polityka Polska pomoc Praca Prawo Prezydent raś ruch autonomii śląska rząd Sejm Socjalizm Spis Powszechny Tuudi Unia Europejska Uniwersytet Uniwersytet Śląski Wolność wybory zdjęcia Śląsk Ślůnsko godka Święta życzenia

Różne

  • Eko Żywioły
  • Jurciopan
  • Miasto Książek
  • Serwis zwolenników wolnego rynku
  • TomaszLoska.com
  • wakacje last minute

Śląsk

  • Blog Ozi’ego
  • Górny Śląsk – Tak wiele w jednym miejscu
  • Historia Śląska
  • KATOWICE tu i teraz
  • Odkrywając Śląsk
  • Silesian Skyline
  • Śląski Sklep Internetowy

Wyszukiwarka

Wpisz szukana frazę:

Archiwum

Najnowsze komentarze

  • Ozi o Głosujemy na Tuudi.net w konkursie Dziennikarz Obywatelski 2011 Roku
  • Gelynder Blues o Miłość w Königshütte – spektakl [oraz konkurs]
  • Gelynder Blues o Miłość w Königshütte – spektakl [oraz konkurs]
  • księgowy o Budowa dworca PKP w Katowicach.
  • kaska o Weekend majowy

Top Komentatorów:

  • Sentymentalna (16)
  • nie dla głodu i ... (9)
  • Po ślůnsku (7)
  • AvantaR (6)
  • tragizm (6)
  • antyRAŚ (5)
  • Gelynder Blues (5)
  • luxexsilesia (5)
  • Juras (4)
  • Ozi (4)
  • glewitz (3)
  • Kaśka (3)
  • Benek (2)
  • BożaBanitka (2)
  • Inna (2)
  • Joel (2)
  • Maras (2)
  • Ni dlo głodnej g... (2)
  • autonomia to bezsens (1)
  • BożaBonitka (1)

:)



Page 5 of 6« First«...23456»

Tuudi 2006-2012. powered by Wordpress Google PageRank Checker Kanał RSS