Szczytując.

17 06 2008

Przez ostatnie kilka lat wzrosło zainteresowanie turystyką górską. Coraz częściej na szlakach możemy spotkać turystów z dalekich zakątków Polski, ale także obcokrajowców z Niemiec czy Słowacji, oraz z bardziej odległych państw – Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji czy nawet Hiszpanii.


Co przyciąga turystów do Polski? Myślę, że niepowtarzalny urok każdego Polskiego pasma górskiego, niskie ceny oraz gościnność Polaków. Niestety ‘turystyka górska’ to nie tylko wspaniałe hobby, czy sposób na spędzenie wolnego czasu. Pod tym określeniem kryją się także inne znaczenia :

*) Fatalne oznakowanie Polskich szlaków.

Bez mapy, nawet w Beskidy ani rusz, nie mówiąc już o Tatrach. Zniszczone i niedokładne drogowskazy są na porządku dziennym. Nie rzadko trzeba dobrze się przyglądać na szlaku, aby dostrzec namalowany na drzewie symbol, który zapewne pamięta jeszcze czasy zeszłego wieku.
Niewprawionym turystom, oznaczenia sprawiają wiele trudności, a wręcz czasem bywają niebezpieczne. Pod Ornakiem o godzinie 17, spotkaliśmy dwie studentki, które szukały Doliny Kościeliskiej. Przed zachodem słońca nie zdążyłyby zejść. A wszystko przez to, że znak był nad wyraz dziwnie ustawiony i nie zauważyły go…

Nie byłbym sprawiedliwy, jeśli nie wspomnę o szlaku na Morskie Oko. Nowe, świecące się drogowskazy, tablice z drewna informujące w trzech językach o ciekawych miejscach gdzie się znajdujemy. Ale sen nie trwa długo, wystarczy obok Wodogrzmotów Mickiewicza skręcić w prawo na Dolinę Pięciu Stawów. Bańka szybko pęka i wchodzimy na kolejny szlak, gdzie próżno szukać solidnie zamocowanego znaku…

I PTTK, upadło na nogi, gwałtownie. Niegdyś tętnice życiem hotele i noclegownie teraz popadają w ruinę. Za komuny były pieniądze na budowanie i remonty, teraz nie ma ? Po prostu nie potrafią na siebie zapracować, są źle zarządzane…

*)Kultura turystów.

W tym momencie nie można mylić prawdziwych turystów z przyjezdnymi w góry. Warto zauważyć, że w wyższych partiach gór, bądź też na bardziej wymagających szlakach, zanieczyszczenie odpadkami jest znikome. I nie jest to tylko związane z mniejszym ruchem turystycznym. Pseudo turyści chodzący po dolinach, ‘Giewontach’. ‘Gubałówkach’ czy ‘naszej’ ‘Równicy ‘ przenoszą nawyki z miasta w góry, papierki czy butelki leżą wszędzie wokoło. Prawdziwym wędrowcom znak na szczycie przeszkadzać nie będzie, a i po sobie posprzątają.

Kolejne będzie pochodną pierwszego…

*) Niebezpieczne góry?

Bez wątpienia wycieczki, szczególnie w wyższe partie gór nie zawsze są bezpieczne. Sztuka polega na tym, aby te niebezpieczeństwo minimalizować do jak najniższych wartości, poprzez odpowiednie przygotowanie kondycyjne, sprzętowe oraz INTELEKTUALNE.

Większość wypadków górskich spowodowanych jest właśnie poprzez brawurę i nieodpowiedzialność odwiedzających góry, a w mniejszym stopniu przez nieszczęśliwe zbiegi okoliczności etc. Wbrew pozorom, aby udać się na jakąkolwiek trasę potrzeba minimum intelektualnego, aby dobrze wybrać czas, obuwie, ekwipunek. Żeby zobaczyć panie, które wyraźnie mają problem z dopasowaniem obuwia do stanu szlaków wystarczy kliknąć tutaj: fotka

Niestety, mimo ciągłych apeli GOPRu i TOPRu o rozwagę, duża część turystów zamiast w górach wydaje się być na deptaku. Sandałki czy trampki oraz torebka na ramieniu. To głównie dzięki takim ludziom zdarzają się wypadki. I jeszcze tutaj, trampki team. Po kostki we śniegu w ‘trampoletkach’ :
fotka

By the way, Tatrzański Park Narodowy zmienia swój wizerunek.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5308471,Nowe_tablice_informacyjne_w_Tatrach.html
„Nowe tablice na tatrzańskich szlakach mają być ładniejsze i bardziej przejrzyste od dotychczasowych. Pierwsze już pojawiły się u wylotu dolin Jaworzynki i Kościeliskiej. Reszta zamontowana ma być na wakacje.”

Dla mnie jakiekolwiek tablice (byle stojące) są przejrzyste. Szkoda, że TPN wydaje pieniądze na kampanie marketingowe, podczas gdy brakuje funduszy na podstawowe sprawy… Logo fajne, przyznać trzeba ;)