Raz styczek, dwa stryczek. Część druga.

14 10 2008

Gwoli wyjaśnienia. Dwie osoby zarzuciły mi, że sugeruję się zmanipulowanymi przez środowiska konserwatywne wynikami sondażu / sondażów nt. kary śmierci. Oczywiście nie mogło ujść to bez echa, wiec postanowiłem wedle moich sił, sam zorganizować referendum.

Miejsce: tam gdzie mam władzę robić takie rzeczy: Strona z legalnymi plikami torrent.
Liczba osób: 7,018 z czego 1,017 oddało swój głos.
Wiek osób ankietowanych jest zróżnicowany gdzieś od około 14 – 60 lat, tak samo jak wykształcenie i miejsce urodzenia / zamieszkania. Już nie będę wchodził w szczegóły, dlaczego jest to tak ważne.

A wiec wyniki:
10 października obchodzony jest Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci. Twoim zdaniem kara śmierci:

Za umyślne zabójstwo jest sprawidliwa. 77%
Jest karą niehumanitarną. 14%
Nie mam zdania. 8%

http://i41.tinypic.com/2cnv8qr.jpg

Zadziwiająco, wynik poparcia jest identyczny z tym, który widnieje na Wikipedii z roku 2004. Można wysnuć wniosek, że przez 4 lata poparcie dla kary śmierci nie zmieniło.



Raz styczek, dwa stryczek.

4 10 2008

10 października ma być obchodzony Europejski Dzień przeciw Karze Śmierci.

O konieczności i argumentach za wprowadzenia kary śmierci pisałem już wcześniej tutaj, więc powtarzać się nie będę.

Metro, na pewno nie jest gazetą wybitnie opiniotwórczą, aczkolwiek nakład 760 tysięcy egzemplarzy robi swoje. Wydawca Agora – to dopiero robi swoje ;-)

Razi mnie okrutna jednostronność działu nazwanego: “Apel przeciw karze śmierci” Wprawdzie prywatna gazeta, więc może sobie pisać cokolwiek o czymkolwiek. Dziś też nie o Metrze, Agorze etc.
Skupię się na wywiadzie udzielonym przez Panią Halinę Bortnowską.

Fragmenty wywiadu.

W Polsce nawet czołowi politycy wprost obiecują przywrócenie tej kary.
- (..) Niektórzy politycy, widząc, że sondaże pokazują wzrost poparcia dla kary śmierci – i dla jej zwolenników – zaczynają składać obietnice jej przywrócenia. To nieuczciwe wobec wyborców. (..) Powtarzanie przez polityków podobnych haseł kompromituje Polskę w Europie.

[I najlepszy fragment]

Czy zniesienie kar śmierci nie jest sprzeczne z demokracją, jeśli większość społeczeństwa opowiada się za nią?
Najwęższa definicja demokraci brzmi:” jeden obywatel – jeden głos”. Ale przecież demokracja to nie tylko rządy większości. To przede wszystkim system przekonań opartych na prawach człowieka. (..)

Demokracja (gr. demokratia “rządy ludu”, od wyrazów demos “lud” + krateo “rządzę”) – ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, przy respektowaniu praw mniejszości.

I Pani Halina, przewodnicząca rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zanegowała podstawową definicję demokracji. Demokracja to taki ustrój, gdzie głosami większości przebija się mniejszość. Większość ma siłę i to większość rządzi.

Zacznijmy od tego, że w 2004 roku, w Polsce karę śmierci popierało aż 77 % społeczeństwa. Więc słowa, że obietnice przywrócenia kary śmierci są krzywdzące dla wyborców, bądź “Powtarzanie przez polityków podobnych haseł kompromituje Polskę w Europie.” De facto kompromituje samą Panią Bortnowską. Posłowie są wybierani przez lud i to ich postulaty winni wypełniać.

Stopka o Pani Bortnowskiej:

W zeszłym roku zebrała ponad 1,3 tys. podpisów pod listem do Rady Europy i Unii Europejskiej, gdzie pisała, że “w Polsce są przeciwnicy kary śmierci gotowi publicznie potwierdzić, że 10 października chcą obchodzić Europejski Dzień przeciw Karze Śmierci

W 1999 roku URP zebrała 140.000 (słownie: sto czterdzieści tysięcy) podpisów na rzecz przywrócenia kary śmierci. Czyli ponad sto razy więcej. Czyżby Polacy nie byli skłonni podpisywać się pod apelami przeciwko najwyższemu wymiarowi kary ?

Mogę wywnioskować, że dla Haliny Bortnowskiej ogólnie demokracja jest fajna. Natomiast ciężko zrozumieć, że ta sama demokracja, której tak ambitnie broni, woła coś zupełnie przeciwnego do jej światopoglądu. “Mordercy na stryczek!”. Pewnie boli, i to strasznie.

Artykuły w Metrze były napisane w formie “my wiemy lepiej, społeczeństwo się nauczy od nas”. Podawane były nietrafione i wręcz głupie argumenty przeciwko karze śmierci i nie tylko ;)

Przestępstwo popełnia się najczęściej w ciągu kilku minut, pod wpływem stresujących i nienormalnych okoliczności.” To nazywa się zbrodnia w afekcie i nie podlega takiej samej karze jak morderstwo zaplanowane, z premedytacją. Proste.

Żeby rozwiązać problemy finansowe więzień, powinno się raczej zredukować liczbę osadzonych i skrócić wyroki za mniejsze przestępstwa.” Większych bredni dawno nie czytałem. Z małych przestępstw rodzą się duże zbrodnie. I właśnie za małe (ba, co znaczy małe?) powinno się surowo karać a nie wypuszczać z więzienia !!!

Demokracja, nie jest dobrym systemem, lecz póki co żyjemy w demokracji. Helsińska Fundacja Praw Człowieka nie rządzi, tylko MY rządzimy. To MY wybieramy posłów, którzy reprezentują poglądy może nie tożsame, ale podobne do naszych. Więc niech Bortnowska nie pieprzy, że posłowie postępują “kompromitująco” !

10 października nie będę się wstydził, że popieram wprowadzenie w Polsce kary śmierci.
I Wy też się nie wstydźcie. Jest nas więcej.



Wieszać morderców !

1 12 2007

To, iż kara śmierci powinna być przywrócona w Polsce, nie ulega żadnej wątpliwości. 63% Polskiego społeczeństwa popiera najwyższy wymiar kary, 31 % jest przeciw.
Na początek – małe rozluźnienie.
W ów 1/3 mieści się także P. Wanda Nowicka, której poglądy są dość paradoksalne dla większości czytaczy jej bloga (zastanawiam się czasem do kogo Ona pisze swoje artykuły ?). Zadeklarowana feministka popiera aborcję, jednocześnie będąc przeciwna karze śmierci , określając ją jako ‘nieludzką’. Jak wiadomo od dawna, środowiska feministyczne potrafią ludziom mieszać w głowie. Jej argumenty (i artykuły) są idiotyczne i strasznie śmierdzące lewizną. Ale każdy pisze jak myśli…
Przejdę do sedna sprawy, z grubej ruły.

Kara śmierci powinna być orzekana w następujących przypadkach:
– umyślne i planowane zabójstwo.
– gwałt ze szczególnym okrucieństwem
– zdrada państwa (wywołanie wojny, rewolucji)
- czyny zagrażające porządkowi publicznemu w sytuacjach wyjątkowych (kradzież podczas klęski głodu podczas wojny etc.)

Zacznę od punku pierwszego. Reszta będzie mniej obszernie omawiana.
umyślne i planowane zabójstwo. Logiczne jest, że nie można karać w najwyższym wymiarze wszystkich rodzajów morderstw. Zbrodnie popełnione w amoku jak np. zabójstwo kochanka kobiety, popełnione przez jej męża, nie zasługuje na szczególne potępienie. Człowiek w strachu, emocjach działa instynktownie nie zważając na konsekwencje swoich czynów. “Zbrodnia i Kara” Dostojewskiego?
Co innego z zamierzonym zabójstwem.
Człowiek przygotowując się do jakiegokolwiek przedsięwzięcia, robi mały rozrachunek zysków i strat. Oczywiście dokonując zbrodni, od początku nie zakładamy możliwości złapania nas. Aczkolwiek potencjalna kara prześwituje gdzieś w naszej podświadomości.
Nawet, jeśli nie zakładamy ‘wpadki’, to obraz więzienia kreuje się bardziej przytulnie niż szubienica czy krzesło elektryczne. Surowość i nieuniknioności kary będzie odstraszać. Wykrywalność morderstw w Polsce stoi na dość wysokim poziomie (91 procent), więc prawdopodobieństwo odsiadki jest naprawdę wysokie.
Tu pojawia się wolna wola człowieka. Ktoś, kto leży na ziemi i podkłada się pod nadjeżdżający walec ma prawo zostać przejechany, ma prawo także skoczyć z mostu i się zabić (to się nazywa liberalizm). Wolna wola człowieka ‘pozwala’ także zabić drugą osobę – a konsekwencją tego niech jest śmierć zabójcy, która będzie naturalna kontynuacją porządku zakłóconego przez zbrodniarza.
Kara śmierci będzie odstraszać! Na pewno nie wszystkich potencjalnych morderców. Nawet, jeśli uratowalibyśmy przez to tylko jednego niewinnego człowieka od śmierci – kosztem 49 powieszonych morderców – myślę, że warto!

Argument nie do odparcia do przeciwników wysokich kar (teoria całkiem absurdalna, ale swoich zwolenników jednak ma dość sporo) : dlaczego w Polsce za fałszowanie pieniędzy grozi aż 25 lat więzienia? Czyli tyle samo, ile za pospolite morderstwo.
Myślę, że rzeczy oczywistych tłumaczyć nie muszę… Odpowiedzcie sobie sami.

Zdrada państwa (wywołanie wojny, rewolucji) – sądzę, iż jakiegoś szczególnego tłumaczenie nie potrzeba. Generał wojska, ktokolwiek. Sprowadził na kraj wojnę – powinien umrzeć.
Sprawa pokrewna. Dzięki Bogu, Polska nie ratyfikowała protokołu 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (wraz z Włochami, Francją i Hiszpanią), która zakazuje stosowanie kary śmierci w CZASIE WOJNY. Przyjęcie takiej konwencji byłoby jawnym bezsensem. Wojna rządzi się innymi prawami niż czas pokoju. UE za bardzo zagalopowała się w stronę skrajnego humanizmu, gdzie ochrona człowieka jest (podobno) wartością najwyższą. Tworzone ww. typów konwencji jest tego najlepszym przykładem.

Czyny zagrażające porządkowi publicznemu w sytuacjach wyjątkowych (kradzież podczas klęski głodu podczas wojny etc.)
Oczywiście nie chodzi tutaj o kładziesz kromki chleba zgłodniałemu dzieciakowi, tylko o wykroczenia znacznie poważniejsze. Przykład filmowy: W 13 odcinku postapokaliptycznego serialu Jericho* bohaterowie przyjeżdżają na ‘targowisko’ zwane Black Jack. Za drobną kradzież wieszają bez sądu. W przeciwieństwie do innych takich miejsc, tam panuje spokój. Prawie nikt nie kradnie, myślę, iż więzienie nie byłoby tak samo odstraszające.
Ale jest to serial dość futurystyczny. Ów realia chaosu i zamieszania można przenieść na front jakiejkolwiek wojny, aby zobaczyć jak ważne jest utrzymanie porządku i ładu społecznego.

Myślę iż zadaniem nad wyraz trudnym jest przekonanie do kary śmierci jej przeciwników. Nie staram się na siłę tego czynić, aczkolwiek: ‘Zapraszam do dyskusji’ :)

* http://pl.wikipedia.org/wiki/Jericho_(serial_telewizyjny)