Podobno wynik zadowalający…
11 10 2011Cudu nie było. Żaden z kandydatów Ruchu Autonomii Śląska nie dostał się do Senatu. A było blisko. Szkoda.
Podaję informację za Dziennikiem Zachodnim:
- Janusz Dubiel w okręgu nr 74 zdobył 25,30 proc. – 41 003 głosy i był to drugi wynik po zwycięskim kandydacie PO Leszku Piechocie 39,35 proc.
- Dariusz Dyrda W okręgu nr 75 zdobył 32,42 proc – 34 342 głosy i zajął drugie 2. miejsce z – Przegrał z Elżbietą Bieńkowską z PO 45,24 proc.
- W okręgu nr 70 Zenon Lis zdobył 14,92 proc. – 24 873 głosy i zajął trzecie miejsce – wygrała Maria Pańczyk-Pozdziej z wynikiem 48,44 proc.
- W okręgu nr 78 Roman Pająk zdobył 7,58 proc. – 14 203 głosy i zajął czwarte miejsce. Wygrał Rafał Muchacki 45,93 proc.
- W okręgu nr 73 Paweł Polok zdobył 21,92 proc. – 26 303 głosy i zajął trzecie miejsce. Wygrał Antoni Motyczka 34,11 proc.
W sumie na kandydatów Ruchu Autonomii Śląska oddano 160 tysięcy głosów, w porównaniu do wyborów samorządowych, których wynik wynosił 122 tys.– jest spory progres. Jednak dla mnie od ilości głosów ważniejsze jest to, co kandydaci RAŚ będą robić po wyborach. Nie oszukujmy się, zaprezentowani kandydaci nie byli dotychczas szerzej znani, teraz natrafiła się okazja, aby podtrzymać zainteresowanie mediów np. elokwentnym i inteligentnym Januszem Dubielem. Szkoda byłoby zmarnować trwającej kilka tygodni (a jakkolwiek wyglądającej) kampanii wyborczej. Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: czy wystarczy zaangażowania i odwagi, aby zrobić krok do przodu i pozostać w politycznym nurcie Górnego Śląska?
Kategorie : Polityka





Najnowsze komentarze