Coś na ząb.

5 04 2010

W poniedziałkowy wieczór, na zakończenie świąt, polecam wywiad z Panią Dominiką Kraśko-Białek, wiceprezes grupy Aviva w Polsce. Pani Dominika bardzo ciekawie mówi o zarządzaniu z perspektywy kobiety :)
Na szczególną uwagę zasługuje fragment:
Czytaj dalej »



Hodowla karpii

3 01 2009

Ela lubi ekologiczne jedzenie. Na ogródku ma grządki z kalafiorem i marchewką, na balkonie – kozę, a w oczku wodnym – karpie. Pieczołowicie karmione – tylko ekologicznym mięsem i paszkami prosto spod ręki Eli, karpie, żyły aż dwa lata.
Ela hodowała rybki z myślą o Świętach, gdyż nie potrafi jeść karpi odżywianych radioaktywną pszenicą i innymi odpadami z obór gospodarstw rolnych. Podobno trzy lata temu ekologiczny karp, z ekologicznej hodowli karpi święcił w wannie, a wskazówka w domowym liczniku Geigera niebezpiecznie dygotała. Ale to tylko plotki sąsiadów Eli….

Faktem jest, że Ela hodowała karpie. Miała ich aż cztery. Niestety pewnego grudniowego dnia, Ela zauważyła, iż karpie zdechły. (Prawdopodobną przyczyną zgonu była złośliwość sąsiada. Trzy miesiące wcześniej, Elżbieta doprowadziła do zeschnięcia słoneczników Pana Genka, bo zasłaniały jej słońce od strony południowej. ) Konsekwencją tego, był brak ryb na stole wigilijnym Eli ze względów wymienionych powyżej.

Czytaj dalej »



Aspekt Świąt Bożego Narodzenia

22 12 2007

Opowieści o Bożym narodzeniu, nawet jeśli nie są relacją historyka, zawierają w sobie pewną niepowątpiewalną prawdę, która ma większą wartość, niż historyczna prawda wydarzeń. Owa PRAWDA jest bardziej przekonywująca, gdy jest podana w formie barwnie zilustrowanej legendy, opowiadania o Dzieciątku w Betlejemskim żłobie, niż na podstawie choćby nie wiem jak bezbłędnej daty i miejsca urodzenia.

Święta Bożego Narodzenia, nie powinny być tylko utożsamiane z Chrześcijaństwem, lub co gorsza z wszechogarniającą komercją. Nie chciałbym, aby pierwsza część zdania była odczytana, jak pewnego rodzaju herezja. Zapyta ktoś: ‘ jak ateista czy agnostyk może przeżywać narodziny jakiegoś człowieka, skoro nie wierzy w jego boskość?

Odpowiedz jest prosta. Boże narodzenie nie powinno mieć znaczenia metafizycznego ale czysto społeczne czy socjologiczne. Nie jest ważne, czy czas który jest przed nami, dla jednych będzie ‘ Świętami Bożego Narodzenia‘ , a dla innych ‘Nic nie robieniem‘ . Każdy powinien wykorzystać ten okres nie na historyczne rozważania na temat autentyczności świąt, słuszności wiary czy poglądów, ale na refleksje dotyczące własnego życia, spraw niedokończonych bądź wydarzeń przegranych.
Zmierzam do zauważenia bardzo ważnej kwestii , mianowicie próby postrzegania Świąt tylko w aspekcie religijnym z pominięciem etyki bądź też inaczej nazwanej ‘wrażliwości ducha‘.

Często słyszę zarzut, iż większość katolików to hipokryci. Życie ich, nie pokrywa się wyznawanymi wartościami. To oczywiście w jakimś stopniu jest prawda. Ja zadaję pytanie: jaki system wartości obowiązuje innowierców? Co jest wyznacznikiem dobra i zła, gdy nie obowiązuje Dekalog? Czy etyka kształtuje się , zmienia, wraz z rozwojem cywilizacji? A może pewne wartości są ponadczasowe ?
Czy zwykłe życzenia urodzinowe wiele się różnią od tych świątecznych? Nieszczególnie. Tak samo kłamliwie mogą brzmieć w ustach katolika i ateisty. ‘Pokój, miłość, przebaczenie‘, są to hasła szczególnie często słyszane w okresie Bożonarodzeniowym, nikt chyba nie zaprzeczy, iż są bardzo ważne i postrzegane jako ‘pożądane’ przez całą cywilizację i ludzi ją tworzących.

Udowodniłem przez to , iż idea świąt, którą można opisać poprzez wcześniej przytoczone słowa: ‘pokój, miłość, przebaczenie‘, w sposób, pośredni lub bezpośredni, dotyczy wszystkich ludzi stykających się z tym wydarzeniem. Bez znaczenia powinien być reprezentowany przez zeń światopogląd, czy religia.
Oczywiście, te kilka dni mogą być wykorzystane jako czas do nadrobienia zaległości w oglądaniu zbiorów domowej wideoteki, czy usprawiedliwione występki pijaństwa czy obżarstwa.

Można, ale czy warto ?