Dziennik ks. Franza Pawlara. Opis ostatnich dni II WŚ na Górnym Śląsku

Dziennik Księdza Franza Pawlara to wspomnienia z końca II Wojny Światowej, które pokazują nam, że wojna jest ogromną tragedią bez względu na narodowość stron konfliktu. W lekturze przenosimy się do Pławniowic, 16 stycznia 1945 roku, gdzie w pałacu Ballestremów swoją posługę odbywa ksiądz Pawlar. Poprzez kolejne dni, aż do 27 kwietnia jesteśmy świadkami cofania się niemieckiego frontu, walk, a następnie wkroczenia żołnierzy radzieckich na tamtejszy teren Górnego Śląska zamieszkiwany ówcześnie głównie przez ludność niemieckojęzyczną.

Czytając Dziennik miałem niemałe skojarzenia z Pierwszą polką. Powieść Horsta Bienka okazuje nam pogranicze polsko-niemieckie w przededniu II Wojny Światowej. Pawlar podobnie do Bieńka opowiada o codzienności zwykłych ludzi, którzy odczuwają niepewność, strach, zwątpienie. Te emocje są takie same zarówno dla Polaków, Ślązaków, jak i Niemców. Wojna stawia w niejednoznacznej pozycji oprawców i ofiary, wyzwolicieli i katów. Czy jasno możemy ocenić kto był dobry, a kto był zły?

Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej po raz kolejny wydało książkę społecznie ważną i niezwykle interesującą, która zapełnia dużą lukę w pojmowaniu historii Górnego Śląska. Dziękuję bardzo Panu Leszkowi Jodlińskiemu, który najpierw na swoim blogu tłumaczył kawałki dziennika, aby następnie całość opublikować w serii Canon Silesiae. Książka oprócz słów księdza Pawlara, zawiera także zdjęcia archiwalne oraz współczesne opisywanych miejsc.

Mam dla Was jeden egzemplarz książki, która możecie wygrać w konkursie. Napiszcie proszę, czym dla Was jest bycie Ślązakiem/Ślązaczką? Swoje krótkie przemyślenia wyślijcie na tuudi@tuudi.net do niedzieli 5 grudnia.

  • Książkę kupić możecie na stronie księgarni internetowej SilesiaProgress
  • Tuudi.net jest patronem medialnym wydawnictwa
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 5,00 out of 5)

2 komentarze

  • Janusz napisał(a):

    “Pierwsza Polka” to jednak powieść – oparta na prawdziwych wydarzeniach ale jednak beletrystyka. “Dziennik” to sucha relacja wydarzeń, pokazująca jak nie zawsze czarne jest czarne a białe jest białe. Widać też jak często ks. Pawlar starał się nie komentować otwarcie tego, co się wokół niego działo, choć oceny miał jednoznaczne.
    Dobrze się stało, że L. Jodliński zdecydował się wydać ten dokument.
    Przy okazji zapraszam na spotkanie autorskie z p. Jodlińskim do MBP w Rudzie Śląskiej, ul. Dąbrowskiego 18, dnia 11.12 o godz. 17:00.

    • Łukasz Tudzierz napisał(a):

      Trudno od ks. Pawlara oczekiwać obiektywnego spojrzenia, ale przecież nie o to w dzienniku chodzi. Książka doskonale pokazuje jak wyglądała wojna “z drugiej strony” i to jest jej ogromna wartość.

      I ja zapraszam na spotkanie w Twoim imieniu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *