Sułtanat Omanu

Informacje praktyczne

Jeśli zastanawiacie się jak jest w Omanie we wrześniu? Odpowiadam – gorąco i wilgotno. I właśnie słowo wilgoć będzie pojawiać się w tej relacji bardzo często. Jeśli zastanawiacie się nad odwiedzeniem Omanu wybierzcie termin raczej od listopada do lutego. Podczas naszego lata temperatury są na tyle wysokie, że nie ma jakiegokolwiek sensu wybierać Omanu jako celu swojej podróży.

Waluta Omanu

1 rial omański – 10 zł. Wybierałem pieniądze z bankomatu i płaciłem kartą z konta walutowego Kantoru Aliora. Jeśli interesują Was szczegóły konta i płatności – piszcie bezpośrednio do mnie. Kantory są dość powszechne w dużych miastach. Zdecydowanie bardziej opłaca się wymieniać dolary niż euro.

Dojazd / lot do Omanu

Około 3 miesiące wcześniej zakupiliśmy bilety szwajcarskich linii lotniczych Swiss. Nasz lot Warszawa – Zurich – Dubaj (międzylądowanie bez przesiadki) – Maskat. Cena biletu 1680 zł. Wszystkie loty w cenie poniżej 1800 zł można uznać jako tanie i warte zakupu. Na pokładzie serwis był w miarę ok. Jedzenie smaczne, duży wybór alkoholi, przekąski. Daleko jednak Swissowi do Emirates.

Alternatywą jest lot do Dubaju i przejazd do Omanu autobusem. Wówczas koszt dojazdu może zamknąć się w 1300 zł.

Wiza do Omanu

Wizę otrzymuje się na granicy. Kosztuje 5 riali (50 zł) na 10 dni. Można płacić kartą lub gotówką (wydają w rialach, można dać dolary lub euro). Nie ma żadnych problemów z posiadaniem w paszporcie śladów pobytu w Izraelu.

Granica Oman – Zjednoczone Emiraty Arabskie

Jeżeli jesteście biali (a pewnie jesteście) i chcecie przekroczyć lądową granicę Omanu i ZEA to przygotuje się na kontrolę wraz z rozebraniem się do naga i szczegółową rewizją bagaży. Całość zajęła nam około dwie godziny, z czego prawie połowa trafiła na rozważania czy Ketonal jest narkotykiem i czy można wwieźć go do ZEA? Wydaje nam się, że cała sytuacja wynikała raczej z nudów pograniczników, niż ich złośliwości.

Polacy otrzymują wizę ZEA na granicy i jest ona bezpłatna.

Autobus Maskat – Dubaj jeździ 3 razy dziennie. Cena 55 zł.

Kultura Omanu 

Oman jest konserwatywnym krajem islamskim, którego prawo oparte jest na szariacie. Podróżując do Omanu należy być świadomym zdecydowanych różnić kulturowych. Nie jest wymagane, aby kobieta chodziła z chustką na głowie, natomiast dla własnego komfortu warto tak czynić. Praktycznie we wszystkim miastach jest możliwe wejście do meczetu (także dla kobiet!) – wymagany jest jedynie odpowiedni strój. Nie jest mile widziane publiczne okazywanie sobie uczuć w tym trzymanie się za ręce lub całowanie.

Oman jest jednocześnie krajem stosunkowo liberalnym, gdzie na turystów patrzy się przychylnym okiem. Nie warto jednak nadwyrężać wyrozumiałości Omańczyków.

Alkohol w Omanie

Alkohol w Omanie nie jest łatwo dostępny. Dla turystów tylko i wyłącznie w hotelach. Nie ma problemów z przywiezieniem własnych trunków zakupionych na lotnisku.

Nie znaczy to, że w Omanie alkoholu nie ma wcale. Każdy rezydent będący niemuzłumaniem może uzyskać od policji na podstawie świstka z wypłaty zezwolenie na wydanie 10% swoich dochodów na alkohol. Sklepy są podobno bardzo powszechne, ale ukryte. Arabowie oczywiście także piją alkohol. Kupują go od Hindusów, z przemytu lub pędzą sami w domu.

Komunikacja po Omanie

Komunikacja autobusowa pomiędzy miastami praktycznie nie istnieje. Jednym racjonalnym środkiem transportu jest wypożyczenie własnego samochodu. Za wypożyczenie Toyoty Corolli na 8 dni płaciliśmy 1200 zł (+ 150 zł za dodatkowego kierowcę) w wypożyczalni Europcar poprzez portal RentalCars. Bezpośrednie wypożyczenie samochodu może być tańsze nawet o 30%. Niezbędne jest międzynarodowe prawo jazdy oraz karta kredytowa. Jedyna komunikacja miejska istnieje w Maskacie, z relacji innych wynika, że jest tania i działa relatywnie dobrze. Taksówki są dość tanie, ale trzeba się targować.

Ruch samochodowy i sieć drogowa Omanu

To chyba największe zaskoczenie wyjazdu. Ruch samochodowy w niczym nie przypomina innych krajów muzułmańskich. Kierowcy co prawda nie używają kierunkowskazów, ale jeżdżą dość ostrożnie i bezpiecznie. Większość kraju pokryta jest drogami o dobrej i bardzo dobrej jakości. Uwaga na fotoradary, które powszechne są nawet na autostradzie. Oznaczenia dróg są wzorowe i podawane po arabsku i angielsku. Na autostradach nie można jechać szybciej niż 120 km/h. Na drogach miejskich i powiatowych (według naszej klasyfikacji) bardzo częste są progi zwalniające, których po prostu z daleka nie widać. Uważajcie na wysokie mandaty drogowe!

Benzyna jest tania 1,50 – 1,70 zł / litr, a stacje benzynowe dostępne na każdym kroku.

Pogoda i klimat w Omanie

Wrzesień w Omanie jest upalny i wilgotny. Temperatura w Maskacie w dzień wahała się od 32 do 35 stopni. Noce są niewiele chłodniejsze, ale za to bardzo wilgotne. Łagodniejszy klimat jest w górach. Na 900 m. n.p.m. temperatura wynosiła około 32 stopnie w dzień, około 28 w nocy. Na 2000 m. n.p.m. w dzień 28 w nocy 23 stopnie (chłodno!) + dość niska wilgotność.

Generalnie nocleg pod gołym niebem lub w namiocie jest dość uciążliwy podczas tak wysokiej wilgotności i temperatury.

Noclegi w Omanie

Oman nie posiada rozwiniętej bazy turystycznej. Dostępne są hotele, ale raczej przeznaczone są dla zamożnych turystów. Cena za dobę w hotelach nie jest niższa niż 300 zł. Nie istnieją w naszym rozumieniu hostele lub pensjonaty. W stolicy kraju – Maskacie bardzo dobrze funkcjonuje Couchsurfing– jednak jak w każdym kraju rozwijającym się, należy zwrócić szczególną uwagę u kogo chce się nocować.

Oman jest rajem dla lubiących kempingi. Można rozbić się namiotem praktycznie wszędzie. My spaliśmy na plaży, niedaleko wydmy na pustyni, w górach koło drogi, na trawie niedaleko parku miejskiego, na placu zabaw. Dla Omańczyków spanie na dziko jest raczej dziwne, ale nie robią z tym żadnego problemu. Policja na nocleg pod namiotem patrzy przychylnym okiem.

Bezpieczeństwo w Omanie

Oman jest krajem bardzo bezpiecznym, gdzie zagrożenie przestępczością pospolitą jest niskie. Podczas całej podróży nie spotkaliśmy się z agresją lub przemocą. Co więcej wszędzie czuliśmy się bezpieczni, zaś sami Omańczycy okazali się bardzo życzliwi. Podczas małej awarii samochodu (rozładowany akumulator) Omańczycy w ciągu 15 minut zorganizowali kable oraz osobę do odpalenia samochodu. Poinstruowali nas także gdzie znajdziemy warsztat i możemy podładować akumulator (koszt usługi 10 zł).

Należy wiedzieć, że kary za posiadanie narkotyków w Omanie są bardzo surowe, a wszelkie formy homoseksualizmu zakazane.

Internet w Omanie

Najlepszym sposobem na pozostanie w kontakcie jest zakup karty SIM. Za starter firmy Frendi zapłaciliśmy 45 zł. W pakiecie mieliśmy 1,5 GB Internetu, rozmowy i SMSy w Omanie. Oprócz gór i pustyni zasięg sieci jest bardzo dobry, a szybkość Internetu przyzwoita (H+?). W Omanie działają wszystkie media społecznościowe. Nie ma także problemów z dostępem do polskich witryn.

Ceny w Omanie

Oman jest tanim krajem. Ceny produktów są generalnie niskie.

  • Woda 1,5l: 2zł
  • Woda 0,5 l: 1 zł (tak samo w sklepie jak i knajpce)
  • Puszka napoju (Cola, Fanta etc.): 1,5 zł (tak samo w sklepie jak i knajpce)
  • Duża Cola: 4zł
  • Chleb arabski: 1 – 2 zł
  • Hummus: 3 zł
  • Sandłicz (mały jakby MacWrap): 2 – 4 zł (dwa się zje i ma się dość!)
  • Hamburger: 4 – 5 zł
  • Kawa, herbata w przy drodze: 1 – 2 zł
  • Syty obiad (świeża ryba, surówki, ryż, woda): 15 zł
  • Obiad w lepszej restauracji (rekin, ryż, cola, sałatka): 25 zł
  • Benzyna: 1,75 zł
  • Soki są drogie: ok. 7 zł za 1,5l.

Drogie są towary z importu: wędliny, sery, mięsa, część owoców, słodycze. Artykuły do pielęgnacji (szampony, pasty do zębów, żele pod prysznic, pianki do włosów) są trochę droższe od polskich. O dziwo zakupy warto robić w sklepach w mniejszych miejscowościach. W Carrefourze w centrum Maskatu jest drogo, ale wybór towarów jest ogromny.

Ceny w tzw. Coffee shopach są na tyle niskie, że nie warto gotować sobie samemu. Coffee shopy są powszechne i dostępne praktycznie na każdym kroku. Standard jest średni, ale w kuchniach jest bardzo czysto.

Zakupy

Chociaż trudno w to uwierzyć to podczas całego wyjazdu ani razu nie poczuliśmy, że ktoś chce nas oszukać lub na nas zarobić. Wyjątkiem jest tradycyjny i turystyczny targ w Nizwie i w Maskacie w dzielnicy Mutrah, gdzie ceny są po prostu kosmiczne, a targowanie obowiązkowe. Zakupów w małych sklepikach bałem się najbardziej, jak się jednak okazało – zupełnie niepotrzebnie. Sprzedawcy okazywali się nad wyraz uczciwi.

Język

Dosłownie wszystkie napisy w Omanie są w dwóch językach – arabskim oraz angielskim, także szyldy sklepowe w małych wioskach oraz banery reklamowe. W każdym lokalu czy restauracji karty dań są także po angielsku. Znajomość angielskiego wśród Omańczyków nie jest powszechna, natomiast nie ma ogólnych problemów z komunikacją.

 

MASCAT & DIMANIYAT ISLANDS

Czyli co robić w stolicy Omanu?