NAJWIĘKSZA W INTERNECIE BAZA CYTATÓW O ŚLASKU PO POLSKU

Znalazłeś inny cytat?

Napisz do mnie

Poczytaj cytaty o śląsku:

Znam zbyt wielu ludzi mówiących, że najlepszą decyzją na jaką się w życiu zdobyli, był wyjazd z Polski. Ślązacy mają lepszy pomysł: chcą „wyjechać” z Polski bez zmiany miejsca zamieszkania. Genialne.

— Nieznany

Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej.

— Jarosław Kaczyński

Polskę byłoby łatwiej reformować, gdyby można było zrezygnować z jej wyeksploatowanych regionów przemysłowych, takich jak Śląsk.

— Radosław Sikorski, wypowiedź z 1996 r.

Śląsk noszę w sercu.

— Piotr Kupicha

Żaden naród sąsiadujący z królestwem Polskim nie jest bardziej zawistny i wrogi Polakom od Ślązaków

— Jan Długosz, XV wiek

Krajobraz się zmienił, pozostała jednak jakaś specyficzna energia i życzliwość ludzka. Zawsze, kiedy jestem na Śląsku, czuję się swojsko. Tam jest inny gatunek ludzi i to jest zauważalne.

— Jolanta Fraszyńska, „Rzeczpospolita”, 19 sierpnia 2005

My, Górnoślązacy zawsze siedzimy między dwoma krzesłami.

— Stanisław Bieniasz, Marek S. Szczepański, Region pogranicza i pogranicze w regionie

Tragedia Górnoślązaka polega na tym, że nie jest on ani Polakiem, ani Niemcem, lecz właśnie Górnoślązakiem, i że w każdym wypadku robi mu się krzywdę, gdy zalicza się go do Polski albo Niemiec.

— Horst Bienek, Pierwsza Polka

Śląska może być kiełbasa, a nie autonomia.

— Czesław Kiszczak

Polaków górnośląskich należy bić po pysku.

— Karol Franciszek hrabia von Ballestrem.

Czuję się stuprocentowym Ślązakiem i nie zamieniłbym tego miejsca na żadne inne.

— Tomasz Sikora

Pragnę was jeszcze zachęcić, abyście nadal strzegli swojej tożsamości, pielęgnując więzi rodzinne, pogłębiając znajomość swojego języka i starając się przekazywać swą bogatą tradycję młodemu pokoleniu.

— Jan Paweł II do Ślazaków

Nigdzie w Europie nie rodzi się tylu znakomitych ludzi, co na Śląsku.

— Philipp Melanchton – współpracownik Martina Lutra

Istnieje tylko jeden sposób na uporanie się z problemami Górnego Śląska (…): odejście od centralizmu, który zawsze rodzi nacjonalizm.

— Stanisław Bieniasz

Śląsk to stara kolonia niemiecka. Mam w d… ten cały Śląsk!

— Józef Piłsudski

Tuus et suus, Anselmus Ephorinus. Silesius non Polonus.

— Anzelm Eforyn, podpisując się w liście do Erazma z Rotterdamu

Teraz to nie jest tak, że Polska w tych granicach, z tą strukturą ludnościową jest sprawdzona raz na zawsze. To jest wyzwanie i zadanie dla naszej generacji. Coś tutaj dopowiem. Wcale nie jest tak, że Ślązacy, czyli ludzie mieszkający na Śląsku, zawsze i za każdą cenę chcieli być z Polską. Nie, Śląsk jest tak silną strukturą gospodarczą, cywilizacyjną, kulturową, że może być samodzielny i reszta Polski musi to pytanie: co się stanie, jak Śląsk będzie chciał być samodzielny, sobie postawić. I tu nie wystarczy moralizowanie, tu nie wystarczy załamywanie się, temu trzeba w oczy spojrzeć, Śląsk musi mieć interes, żeby chcieć być z Polską.

— Adam Michnik

O Rzymie, złoty Rzymie. Ty się radujesz wieczną wiosną, ty posiadasz tylu zacnych i utalentowanych poetów, lecz nasz Śląsk, chociaż leży pod zimną gwiazdą północy, nie jest mniej wart od ciebie.

— Caspar Ursinus Velius ze Świdnicy, 1522 r.

Na Śląsku być Ślązakiem zawsze znaczyło tylko być człowiekiem. Tylko ktoś, kogo nie stać na to, by być człowiekiem, może być komunistą, narodowcem, faszystą, islamistą, Polakiem-katolikiem, czymkolwiek, bo kimś przecież musi być

— Rajmund Wiesiołek

Interesująca wydawała mi się również kwestia Śląska. Dzisiaj każdy sześcioletni smarkacz, zapytany, do kogo należała ta kraina historycznie, odpowie, że do Polski. A przecież Śląsk znajdował się w naszych granicach jedynie do czternastego wieku, jego polskość jest więc żadna. Nie czas zacząć mówić prawdę?

— Andrzej Sapkowski

Charakter ogólny Ślązaka odznacza się otwartością, ufnością i serdecznością. Jest wytrwały i skłonny do nauki.

— Oskar Kolberg

Dla wielu mowa śląska jest „gruba’, ale dla mnie w tej grubości jest coś swojskiego i miłego. W Ślązakach w ogóle jest niesamowicie wiele uczuciowości. Czasem to wygląda tak, jak opisuje Stefan Szymutko w swojej książce „Nagrobek cioci Cili”. Witał się ze swoją ciocią: ”Cześć wom rubo umo”, a ona odpowiadała: „No podź sam ty mój giździe”. Ściskali się potem, bo się niesamowicie kochali. Ślązacy okazywali uczucia w swoisty sposób. Osobom spoza Śląska trudno to zrozumieć.

— Dr Jolanta Tambor, językoznawca z Uniwersytetu Śląskiego

Górny Śląsk – region od setek już lat ukształtowany historycznie i kulturowo, „perła w koronie” kolejnych władców, jest wciąż, niestety, traktowany koniunkturalnie. Zwodzony obietnicami, gdy stanowił podporę gospodarki – lekceważony i ignorowany, gdy zadania swe wypełnił. Mimo lojalności wobec władz, otaczany jest murem nieufności i niezrozumienia.

— Jerzy Giedroyć

Od początku miesiąca przebywam w tej po dziesięciokroć fascynującej krainie, która tworzy szczególnie piękną i zmysłową całość. Będę miał Wam dużo do opowiedzenia.

— Johann Wolfgang von Goethe, w liście do rodziny Herderów z podróży po Śląsku w 1790 roku

Wreszcie ludzie na Śląsku muszą wykrzyczeć swoje racje.

— Bolesław Lubosz

Rzecz zrozumiała, iż każdy region dąży do uzyskania maksimum samorządności, by regulować samemu własne sprawy i kształtować kulturę swego regionu. Jest to tendencja zdrowa i korzystna dla całego kraju, bowiem oparta jest na tzw. patriotyzmie lokalnym.

— Prof. Zbigniew T. Wierzbicki ( Uniwersytet w Poznaniu)

Skoro dotychczasowy (centralistyczny) model postępu gospodarczego zawiódł na całej linii, twórzmy inny, oparty o sprawnie działające regiony, właściwą alokację zasobów, o nowe wzory, zaszczepiane z jednego bardziej rozwiniętego regionu do mniej rozwiniętego.

— Prof. Władysław Kwaśniewski ( Uniwersytet Warszawski)

Miałem z racji wykonywanej pracy częsty kontakt ze Ślązakami i sam wiem, że mentalnością są bliżej Niemców, ale to pozytywna cecha pozostała po zaborach. Podróżując po Polsce gołym okiem da się poznać, które miasta pod jakim były zaborem. Mam na myśli czystość, kulturę ludzi i ich domostwa, ogródki. Szanuję i cenię ten naród za ich pracowitość i wszystkie ich pozytywne cechy. Można też się zastanowić co im dała Polska, a co wzięła.

— Mirosław z Sochaczewa, Internet

Bo Śląsk nie może dłużej być parkiem etnograficznym. Ma zbyt wielki potencjał. To wielka przemysłowa metropolia, w sumie największa w Polsce. Tu coś się wreszcie musi zmienić.

— Ingmar Villqist ( właśc. Jarosław Świerszcz)

Od lat zastanawiam się, na czym polega fenomen śląskiej tożsamości. Staram się to sobie jakoś racjonalnie ułożyć w głowie, ale ciągle bez rezultatu. Sądzę, że śląskość to kwestia specyficznych emocji.

— Ingmar Villqist ( właśc. Jarosław Świerszcz)

Największym zagrożeniem dla regionu jest inercja, bezruch, w jakim Śląsk od lat tkwi. Tutaj ludzie pozwalają, by życie przechodziło obok nich. Nie mają żadnego pomysłu na przyszłość. To nas powoli doprowadzi do wymarcia. Myślę, że ktoś musi wreszcie walnąć w stół i powiedzieć „dosyć” i wskazać Ślązakom jakiś cel. Nieważne jaki, ważne, by ktoś wyrwał ich z marazmu.

— Ingmar Villqist ( właśc. Jarosław Świerszcz)

Gdybym miał protestować, to bym wpisał, że jestem Grenlandczykiem, tak żeby było widać, że to jest protest, a nie narodowość. Skoro wpisałem jasno i wyraźnie „Ślązak”, to znaczy, że określiłem swoją narodowość jako śląską.

— Arrko, Internet

Obrabowany i wykrwawiony Śląsk musi odnaleźć się w nowej sytuacji. Przypuszczalnie będzie to możliwe tylko wtedy, gdy Polska przyzna Górnemu i Dolnemu Śląskowi częściową autonomię, albo gdy Śląsk przyłączy się do Euroregionu

— Wolfram baron von Strachwitz

Dać Polsce Śląsk, to jak małpie dać zegarek.

— David Lloyd George, premier Wielkiej Brytanii, 1919 r

Dla mnie interesujące jest to, że młodzi ludzie inaczej posługują się śląską gwarą. Ona cały czas ewoluuje. Stale powstają nowe słowa.

— Joanna Bartel, insilesia.pl, 5 października 2010

Konieczne jest porządne opisanie mowy Ślązaków, napisanie jej gramatyki i wydanie słownika. Mowa śląska to bowiem coś więcej niż gwara czy dialekt i status języka regionalnego jest dla niej odpowiedni.

— Jolanta Tambor, 3 listopada 2006

Pani jest szwarno dziołcha.

— Nelli Rokita, do Moniki Olejnik.

Ze względu na funkcje etnolektyczne powinien on [śląski] być uznany, za osobny język.

— Norman Davies

Ruch Autonomii Śląska chce oczywiście autonomii Śląska, co uważam za rzecz bardzo niebezpieczną, bo zagraża integralności państwa polskiego.

— Grzegorz Napieralski, wp.pl

To, co głosi RAŚ, to jakieś inspirowane z zewnątrz absurdy.

— Zbigniew Ziobro, money.pl

Czy to jest groźne dla Polski? Generalnie nie odróżniano separatyzmu od autonomii.

— Jerzy Gorzelik

Naprawdę wątpię czy będzie można osiągnąć autonomię. Ludzie są za głupi na to.

— Radek, do Tuudiego

Kibice mogą czuć się bardziej Ślązakami niż Polakami, bo to środowiska, które łatwo zmobilizować i przekazać im tożsamość.

— Lech Kaczyński

Pieniądze i decyzje powinny pozostawać jak najbliżej nas. Centrum rozwiązywać powinno wyłącznie problemy, z którymi w żaden sposób nie jest w stanie uporać się jednostka, gmina, powiat, województwo. Życie uczy, że jest ich bardzo niewiele.

— Donald Tusk, 1994 r.

Opowiadam się konsekwentnie od czasu debaty w 1998 r. nad reformą samorządową za wprowadzeniem samodzielności finansowej polskich regionów.

— Zbyszek Zaborowski, w mailu do Tuudiego.

Istotne jest, gdy mówimy o autonomii województw (…) uchwycenie tych najbardziej istotnych przepływów pieniędzy, bo one decydują o realnej władzy, która jest w regionie.

— Adam Matusiewicz, podczas debaty na Wydziale Nauk Społecznych UŚ.

Jestem za własnym, autonomicznym źródłem dochodów województwa. Również podatkowych. Przede wszystkim podatkowych

— Zbyszek Zaborowski, podczas debaty na Wydziale Nauk Społecznych UŚ.

Polska powinna być Polską małych ojczyzn regionalnych z dość dużymi uprawnieniami i kompetencjami.

— Bożena Borys-Szopa, podczas debaty na Wydziale Nauk Społecznych UŚ.

Przyczyną niesłusznych oskarżeń o chęć uzyskania niepodległości przez Górny Śląsk płynących ze strony polskich środowisk prawicowych jest przypisywanie Ślązakom polskiej mentalności.

— Grześ, Komentarz na blogu Tuudi.net

Tak je. Ślůnzoki ńy mogům přeca myśleć uo ńičym wjyncy ńiž fedrowańy wůnglo a joduo. Můnopol na potřeby wyžšygo řyndu majům jyno Poloki! Jak Ślůnzok začyno mjeć aspiracyje wyžše ńiž fedrowańy wůnglo a joduo, to stowo śe podyjřany

— peacock79

Ślązak jest nieufny wobec państwa, bo państwo jest zawsze obce, czy jest polskie, niemieckie, czy czeskie, to nie jest nasze.

— dr Zbigniew Kadłubek, Uniwersytet Śląski, 2008 r.

We Włoszech wciąż panuje opera XIX wieku. Stoimy w miejscu tak jak z architekturą, gdy Katowice z roku na rok pięknieją.

— Massimiliano Caldi

My Ślązacy od kilkuset lat jesteśmy mniejszością kulturową, językową, etniczną żyjącą w przestrzeni różnych państw. Jak każda społeczność mniejszościowa w szerszej, ogólnopaństwowej społeczności zwanej przez konstytucje narodem, na obronę racji własnego istnienia mamy tylko dwa prawa: prawdę i braterstwo.

— Marek Plura, marekplura.pl.tl

Przed długie lata utrzymywała się zwyczajowo zasada, iż „silesiaca in Polonia non leguntur” (rzeczy śląskich w Polsce się nie czyta), na którą skarżyli się już wybitni pisarze śląscy XVII i XVIII wieku.

— Wilhelm Szewczyk, Każdy ma swój życiorys

Myślę, że Katowice są jednym z takich niewielu miast (…), które ma dużą energię, która czeka na jej wykorzystanie. Energię pochodzącą z ludzi.

— Artur Rojek, Film promujący ESK 2016 Katowice.

W tym miejscu, które z jednej strony jest może inspirujące i piękne, ale też inspirujące i brzydkie.

— Artur Rojek

Na każdym kroku możesz tutaj dopisać własne wersy do tego, co Cię otacza.

— Tomasz Konior, Film promujący ESK 2016 Katowice

Ta magia Śląska gdzieś jest pomiędzy ludźmi, pomiędzy tą czerwoną cegłą, tą zielenią. To, że mieszka tyle milionów ludzi na tak małej przestrzeni.

— prof. Marian Oslislo

Katowice są trudnym miastem. Ale genialne rzeczy są trudne, najczęściej na pierwszy rzut oka niezrozumiałe.

— Jadwiga Kocur

Ja mam ambicję, by Śląsk nie tylko popierał bilans handlowy Państwa, by był wielką retortą, produkującą dobra materialne, ale by jak najrychlej do ogólnego dorobku kultury polskiej wniósł wszystkie istniejące już walory swej kultury, by i w tym zakresie był elementem twórczym, by na nas, tu na Śląsku reszta polskiego narodu patrzyła nie tylko jako na twardych pracowników hut i kopalń, ale i wielki rezerwuar sił narodowych i kulturalnych.

— Michał Grażyński, Życie kulturalne Śląska w latach 1926–1936

Ja ze Śląska nie zrezygnowałem i nie zrezygnuję. Nigdy nie wstydziłem się swojej gwary. Nauczyłem się mówić po polsku, chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora. Mogę zagrać Ślązaka, w śląskim filmie, teatrze, ale też mogę mówić piękną poezję w języku polskim.

— Piotr Polk, „Dziennik Zachodni” nr 40

(…) jestem Ślązakiem. Chodzi mi o to, by pisząc o swojej ziemi, przybliżać Śląsk do Polski i Polskę do Śląska.

— Gustaw Morcinek

Mam ogromny sentyment do Śląska.

— Grażyna Brodzińska

O mój Śląsku, umierasz mi w biały dzień.

— Jan „Kyks” Skrzek w balladzie „O mój Śląsku”

Pamiętam doskonale, a jeszcze lepiej pamiętają o tym sami mieszkańcy, że dzięki autonomii Śląsk należał do najbogatszych polskich prowincji. Większość wypracowanych pieniędzy pozostawała na miejscu. Budowano za nie przemysł, miasta, drogi. Obiekty komunalne, finansowano kulturę. W okresie powojennym Centrala rozpoczęła nadmierną eksploatację tej ziemi. Nie da się ukryć – panuje niesłychana ignorancja dążeń Ślązaków do samostanowienia (…) Jeśli to się nie zmieni, Śląsk może stać się ogniskiem niepokoju, promieniującym na cały kraj. Trzeba nieustająco przypominać Warszawie, że nie ucieknie przed tym nabrzmiałym problemem.

— Jerzy Giedroyc

Polska nie kończy się na Śląsku, panie pośle, lecz nad morzem – Śląsk zaś oczekuje świeżego powietrza od morza, bo jest tak zadymiony, tak zdegradowany.

— Paweł Musioł

Śląsk mnie fascynuje, także w pozaartystycznym wymiarze.

— Henryk Baranowski, „Dziennik Zachodni”, 10 września 2003

Śląsk to niezliczona ilość problemów, o których można mówić bez końca. Śląsk to region ciężkiej pracy, region wykorzystywany i zatruwany. Każdy rząd chce brać i tylko brać z tego regionu przemysłowego. Ale jak długo można ten region wykorzystywać? Śląsk wypracowuje 25% dochodu narodowego, a otrzymuje z tego niewiele. Śląsk zauważa się dopiero wówczas, kiedy ujawniają się protesty społeczne, takie jak ostatnie strajki górnicze, pochłaniające ogromne środki. Śląsk protestuje, bo trudno jest żyć w zatrutym środowisku. Śląsk nie może już dłużej czekać, ponieważ ta ziemia zamienia się z dnia na dzień w krajobraz księżycowy. Stąd ogromne rozgoryczenie mieszkańców tego regionu. Restrukturyzacja przemysłu, a szczególnie górnictwa spowoduje zwolnienie z pracy około 160 tysięcy pracowników; w wyniku tego setki tysięcy mieszkańców regionu pozbawione będą środków do życia. To jest żywotny problem dla Śląska. Górnicy czują się oszukani przez rząd. Sądzę, że po raz drugi oszukać się nie dadzą.

— Kazimierz Świtoń, wystąpienie w sejmie, 5 marca 1993

Śląsk zawsze był wyzyskiwany i trzeba się temu przeciwstawić. Trzeba zacząć starać się o autonomię regionu.

— Kazimierz Kutz

Tu ludzie mają siłę, kulturę, etos pracy, język i poczucie humoru. To miejsce, w którym coś prawdziwego odczuwa się po wyciągnięciu ręki na powitanie. Tu nie ma fałszu.

— Marek Kondrat

Utrwalił się taki niedobry stereotyp regionu – biedy, bezrobocia, braku perspektyw. Miejsca gdzie nic bohaterom nie może się udać, oni zawsze muszą przegrywać. I Śląsk zaczął się właśnie tak, a nie inaczej kojarzyć. Jak ten stereotyp jest silny, przekonałem się teraz, kiedy zacząłem pokazywać film. Po seansie w Gdyni jeden z uznanych krytyków wręcz zarzucił mi, że „mój” Śląsk jest nieprawdziwy. Paradoks polega z kolei na tym, że wszystko, co pokazuję na ekranie i co ma związek z regionem, w którym osadzona jest akcja opowieści, jest w stu procentach prawdziwe. Nawet fakir i sobowtór Elvisa Presleya.

— Maciej Pieprzyca

W okolicach naszego miasta skoncentrowany jest niemal cały polski przemysł. Być może właśnie te okoliczności są przyczyną, że w świadomości społecznej często obraz Katowic jest zbyt jednostronny.

— Jerzy Śmiałek, były prezydent Katowic

W okolicach naszego miasta skoncentrowany jest niemal cały polski przemysł. Być może właśnie te okoliczności są przyczyną, że w świadomości społecznej często obraz Katowic jest zbyt jednostronny.

— Jerzy Śmiałek, były prezydent Katowic

Rzeczpospolita opierała się, i to już od czasów piastowskich, na regionalizmie, silnym poczuciu tożsamości i spójności „małych ojczyzn”. Ów nierząd, którym Polska stała, można więc rozumieć jako brak władzy centralnej, która przeszkadzałaby w rozwiązywaniu „spraw powiatowych”, istotniejszych ze swej natury.

— Adam Zamoyski – historyk, Tygodnik Powszechny (nr 30) „Chwała liberum veto”

Tymczasem dziś – wciąż zakompleksieni naszą historią XIX i XX wieku – anachronicznie bronimy scentralizowanego państwa, w pewien sposób absolutystycznego, obcego naszej mentalności (o czym świadczy np. fakt, że i dzisiaj ludzie, którzy dorobili się milionów na prowincji, inaczej niż we Francji czy Wielkiej Brytanii, wcale nie przenoszą się na stałe do stolicy). Zresztą, czy jest sens bronić centralizmu w świcie, w którym ani my nikomu nie zagrażamy, ani nikt, co najwyżej zagubiony terrorysta, nam nie zagraża?

— Adam Zamoyski, Tygodnik Powszechny (nr 30) „Chwała liberum veto”

Po co nam tak silna władza w Warszawie, minister kultury czy oświaty? Może większe prerogatywy należą się województwom i powiatom, gdzie korupcja pozostaje zjawiskiem o wiele rzadszym?”

— Adam Zamoyski, Tygodnik Powszechny (nr 30) „Chwała liberum veto”

Boję się jednak, że łatwej będzie uciszyć tych polskich Ślązaków, którzy upominają się o rządy prawa i rozumu na Śląsku, niż tamtych innych, którzy coraz częściej odwiedzają Górny Śląsk, by obiecywać mu swoje gospodarcze porządki. Nie są to jednak ani bankierzy, ani przemysłowcy, lecz po prostu politycy a politycy z jednej i z drugiej strony nieraz już niweczyli wszelki ład na Śląsku.

— Wilhelm Szewczyk, o spotkaniu z działaczami Ruchu Autonomii Śląska w 1990 roku.

Ślązacy, którzy chcieli być wierni sobie, a więc swojej religii, tradycjom, językowi, co najmniej od początku dwudziestego wieku nie mieli komfortu dokonywania wyboru pomiędzy dobrem, a złem. Zawsze musieli decydować się na mniejsze lub większe zło, a zło pozostaje złem, nawet jeśli jest mniejsze. Stąd też ich wybory z góry były skazane na dwuznaczność moralną.

— Stanisław Bieniasz, Górny Śląsk – świat najmniejszy

Czort wie, może w chwili, gdy na Śląsku szaleją kryptofolksdojcze od Gorzelika, gdy na Mazurach rozwija się pod starymi pruskimi herbami kolejny „ruch autonomii”, i tylko patrzeć, jak pojawią się separatyści „kraju Warty”, wykombinował sobie Kaczyński, że w ten sposób właśnie jego wrogowie sami zapędzą mu do urn mieszkańców zagrożonych niemieckimi roszczeniami prowincji?

— Rafał Ziemkiewicz, interia.pl

Sprawą naszego bytu narodowego jest i to również, by szybko wytrzebiony został dialekt śląski. Fakt ten dotarł już do świadomości mieszkańców każdej chaty wiejskiej i za kilka lat dialekt ten będzie żył już tylko w naszych wspomnieniach.

— Rosenberger Heimat Kalender, 1941 r.

Jako rodowici Ślązacy zawsze z ukosa patrzyli na napływową ludność niemiecką ewangelicką z Rzeszy, że nie oni, tylko napływowa ludność zajmuje najlepsze posady na Górnym Śląsku.

— Partia „Centrum”, 1920 r.

Licznym mieszkańcom powiatu pszczyńskiego, używającym górnośląskiego dialektu języka polskiego przedstawia się oderwanie Górnego Śląska od Rzeszy Niemieckiej i przyłączenie do Polski w tak (…) zdecydowanej formie, że (…) zebranie kontygnentów żywnościowych itd. wśród tej ludności natrafia na ogromne trudności.

— Starosta powiatu pszczyńskiego, 1918 r.

My Górnoślązacy jesteśmy Górnoślązakami, a nie Polakami, bo Polak to nazwa powiązana do historycznego rozwoju społeczeństwa w państwie polskim, a myśmy Górnoślązacy w tym rozwoju udziału nie brali.

— Adam Napieralski, (1861-1928), wydawca prasy polskojęzycznej

Potępiam propagandę polską na Górnym Śląsku, bo z tej dzielnicy, oddzielonej na podstawie prawno-państwowej przez pięć czy sześć stuleci od Polski, a zatem w czasie, w którym uczucia narodowego w naszym zrozumieniu w ogóle nie było, rozbudzenie tego uczucia nie ma w dobie dzisiejszej żadnego usprawiedliwienia.

— Florian Stablewski, (1841-1906), arcybiskup, polski propagator narodowy w Wielkopolsce

O zupełnym zniemczeniu Górnego Śląska ani mowy nie będzie: nie zapomnieli Łużyczanie pod saskim rządem, ani Litwini pod pruskim po litewsku, tak też nikt nie będzie mógł zmusić Górnoślązaków, aby o swoim języku zapomnieli.

— J. S. Richter, pastor niemiecki, 1821 r.

Pewnego dnia nie będzie już nas, Górnoślązaków. Już teraz jesteśmy rozsiani, jak Żydzi, po całym świecie.

— Horst Bienek, \Beschreibung einer Provinz

Wejście RAŚ do sejmiku ma dla mnie symboliczny wymiar. Chciałbym, by był to początek dyskusji o wielkiej decentralizacji Polski. Trzeba jednak konsekwentnie tłumaczyć Polakom, że Śląsk im nie zagraża

— Marek Szczepański

A więc patrząc na nacjonalistyczne szczucie Jarosława Kaczyńskiego i jego dziennikarzy oświadczam publicznie, że w spisie powszechnym zadeklaruję narodowość śląską mimo, że mój jedyny związek ze Śląskiem to śląska żona.

— Marcin Meller

Bezstronna, ponadpięćdziesięcioletnia obserwacja Ślązaków utwierdza mnie w przeświadczeniu, że mają prawo określać się nie jako Polacy, nie jako Niemcy, lecz jako Ślązacy. Są istotnie odrębną grupą narodowościową, właśnie ze sobą, ze Ślązakami odczuwającą więź narodową. Przez lata nie wolno było o tym mówić, ba, nawet myśleć. Ale dzisiaj – nadszedł ten czas – można. I nie chodzi tutaj o żaden separatyzm, odrywanie Śląska od macierzy i inne temu podobne bzdury. Tak czy inaczej, dzisiaj Ślązacy są na Śląsku w mniejszości. Ale to nie oznacza, że nie mają praw.

— Andrzej Urbanowicz

Jestem ze Śląska, czyli Znikąd. Bo kim są Ślązacy? Trochę mówią po polsku, trochę po niemiecku. Odporni na mity niepodległościowe. Naród niewolników, naród pracy.

— Kazimierz Kutz

Odbieranie Ślązakom prawa do polskości i nazwanie ich zakamuflowanymi Niemcami jest nie do przyjęcia i prezes PiS powinien jak najszybciej odwołać te skandaliczne słowa. W innym przypadku będzie traktowany w województwie śląskim jako persona non grata.

— Marek Migalski

Na Ślązaka nie należy patrzeć z polskiego czy niemieckiego punktu widzenia. Ślązak to ten, dla którego mała ojczyzna jest najważniejsza, czyli dom, jego otoczenie, ludzie, tradycja i historia. Potem przychodzi narodowość, czyli związek z tą dużą ojczyzną, dalszą i nieco bardziej abstrakcyjną. Dlatego wypowiedź Kaczyńskiego jest totalnie bzdurna.

— Henryk Kroll

Na Ślązaka nie należy patrzeć z polskiego czy niemieckiego punktu widzenia. Ślązak to ten, dla którego mała ojczyzna jest najważniejsza, czyli dom, jego otoczenie, ludzie, tradycja i historia. Potem przychodzi narodowość, czyli związek z tą dużą ojczyzną, dalszą i nieco bardziej abstrakcyjną. Dlatego wypowiedź Kaczyńskiego jest totalnie bzdurna.

— Henryk Kroll

Tutaj ludzie nie muszą poszukiwać kultury.

— Piort Kupicha

Ślązak z reguły nie udaje kogoś lepszego niż jest.

— Dariusz Niebudek

Jestem jednak przekonany, że śląskość jest odrębną, przednarodową tożsamością etniczną.

Stawianie śląskości w roli funkcji polskości, na równi na przykład z małopolskością czy kujawskością to nieporozumienie, które jest kwestią albo ignorancji, albo złej woli. Śląsk to inna zbiorowa pamięć, inna historyczna tożsamość.

Śląsk zawsze był obdarzony śpiewakami, wizjonerami, marzycielami i poetami.

— Max Herrman-Neise, Wkład Śląska do nowoczesnej liryki niemieckiej

Przecież Śląsk bez Ślązaczek byłby beznadziejny, a może by i go wcale nie było. Dlatego trzeba kochać wszystkie Ślązaczki i powinien to być obowiązek wszystkich Ślązaków.

— Marek Szołtysek

Ja mam ambicję, by Śląsk nie tylko popierał bilans handlowy Państwa, by był wielką retortą, produkującą dobra materialne, ale by jak najrychlej do ogólnego dorobku kultury polskiej wniósł wszystkie istniejące już walory swej kultury, by i w tym zakresie był elementem twórczym, by na nas, tu na Śląsku reszta polskiego narodu patrzyła nie tylko jako na twardych pracowników hut i kopalń, ale i wielki rezerwuar sił narodowych i kulturalnych.

— Michał Grażyński, R. Lutman: Życie kulturalne Śląska w latach 1926–1936. „Zaranie Śląskie” R. XIII, 1936, z.3, s.150)

To upokarzające, że muszę dzisiaj udowadniać panu, że przez to, że czuję się Ślązaczką, nie jestem jednocześnie zwolennikiem ‚zakamuflowanej opcji niemieckiej’. Nie pozbawi mnie pan prawa do nazywania się Polką i do nazywania się Ślązaczką.

— Joanna Kluzik-Rostkowska

Nam Ślązakom jest przynależność do narodu polskiego, z którym od dawna oprócz wspólnej mowy nic nie łączyło, sprawą drugorzędnej wartości.

— Józef Kożdoń

Niemcem nie jestem, wszakże nie jestem też i być nie chcę Polakiem.

— Józef Kożdoń, „Ślązak” nr 1, 5.01.1910.

Ślązak nie tęskni do matki Polski.

— Józef Kożdoń, „Ślązak” z 11 czerwca 1910

Nauczyłem się mówić po polsku, chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora. Mogę zagrać Ślązaka, w śląskim filmie, teatrze, ale też mogę mówić piękną poezję w języku polskim.

— Piotr Polk, Ja nie zrezygnowałem ze Śląska i nigdy nie zrezygnuję, „Dziennik Zachodni” nr 40, 18 lutego 11

Jeszcze niedawno artystę ze Śląska traktowano trochę jak dziecko specjalnej troski, teraz jest po prostu artystą ze Śląska.

— Robert Talarczyk, Henryka Wach-Malicka, Cholonek na ambasadora, „Polska Dziennik Zachodni” nr 301, 29 grudnia 2011

W 2002 roku, podczas poprzedniego spisu, zadeklarowałem narodowość śląską i teraz zrobię to samo. Pamiętam, że wtedy wyglądało to trochę inaczej niż dziś. Bardzo młoda pani rachmistrz była trochę zdezorientowana, gdy wybrałem śląskość. Dziś sprawy mają się inaczej. Przez te wszystkie lata trwał w dużej grupie moich przyjaciół proces budzenia się śląskiej tożsamości. To bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ trudno przełożyć wartość emocjonalną na portret życia codziennego.

— Ingmar Villqist, gazeta.pl, Jaką narodowość wskażą znani Ślązacy podczas spisu?, 7 kwietnia 2011

Lud nasz bardziej zbliżony jest do ludu niemieckiego, z którym sąsiaduje na zachód niż do ludu polskiego w Galicji. […] Ta mieszana, śląska narodowość jest koniecznym wynikiem rozwoju historycznego, jaki lud nasz przechodził; przed kilkoma wiekami został odłączony od Polski, przeszedł pod wiele lepsze rządy niemieckie i zachowując język pierwotny, nabył przez zetknięcie z wysoką cywilizacją niemiecką owych właściwości, którymi góruje nad ludem, zostającym ciągle pod rządami polskimi.

— Nowy Czas 1895

Śląsk i Ślązacy nadal są „nieznaną planetą” dla Polaków i Niemców. Ślązacy jako lud pogranicza nie pasują do megalomańskich i nacjonalistycznych idei „czystych narodów”, gdzie nie ma miejsca na jakąkolwiek odrębność. Nacjonaliści wszelkiej maści ignorują fakt, że spora część Ślązaków nie identyfikuje się z ich skrajnie przeciwstawnymi tezami. (…) Ignorowanie przez władze centralne rozwoju prawdziwej samorządności regionalnej, brak Województwa Górnośląskiego w możliwych granicach historycznych (od Opolszczyzny po Zagłębie), pustosłowie na temat edukacji regionalnej – to grzechy rządzących dyletantów nie tylko wobec Śląska, ale całej Polski i jej wielokulturowości. Standaryzowanie kultury Polski pod modłę mazowiecko-szlachecką i lekceważenie dorobku pozostałych regionów – to sposób na utrwalanie postaw ksenofobicznych i roszczeniowych obszarów zdegradowanych kulturowo i cywilizacyjnie.

— Jarosław Aleksander Krawczyk, z przedmowy do: Arkadiusz Faruga Czy Ślązacy są narodem – przemilczana historia Górnego Śląska, Radzionków 2004

Polska cierpi na pewien kompleks dotyczący Śląska. Pokutuje myślenie, że ten region ma być miejscem, gdzie kultywuje się tylko i wyłącznie tradycję polską. Pora z tym zerwać.

— Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego, TOK FM, Spis Treści – Czym jest „śląskość”?

(…) Trzeba definitywnie zerwać ze stereotypem śląskości jako bytu przynależnego do jednej, polskiej kultury. Przez lata tak była definiowana w polskiej historiografii. Być może dla współczesnego słuchacza takie myślenie może się wydawać trochę anachroniczne, ale ono ciągle pokutuje. Ostatnio wypłynęło chociażby przy mówieniu o ukrytej opcji niemieckiej. To zadanie nie tylko dla polityków. Cała Polska i Polacy są w pewnym sensie odpowiedzialni za Śląsk, region o tak fantastycznie zróżnicowanej historii.

— Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego, TOK FM, Spis Treści – Czym jest „śląskość”?

Śląskość powinna coś wnieść do polskiej tożsamości. Więcej – chodzi o to, żeby pokazywać te wyjątkowe śląskie cechy.

— Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego, TOK FM, Spis Treści – Czym jest „śląskość”?

Zazdrośnie strzegąc wolności, a więc obawiając się centralistycznej władzy, czy to w rękach rządowych czy prywatnych, liberał dziewiętnastowieczny popierał decentralizację.

— Milton Friedman, Kapitalizm i wolność

Wielka tragedią pędu do centralizacji – tak jak i dążenia do rozszerzenia zakresu działalności rządu w ogóle – jest to, że przewodzą mu ludzie dobrej woli, którzy pierwsi będą żałować skutków owej centralizacji.

— Milton Friedman, Kapitalizm i wolność

To ziemia, na której rodzą się diamenty

— Jan Paweł II, nieznane źródło

Polskim’ lud Śląski nie był nigdy, on tylko ‚mówił po polsku’ i dużo czasu upłynie jeszcze, zanim mu polskość zaszczepiana od lat czterdziestu, przez Wielkopolan i Małopolan wejdzie w krew

— Karol Rzepecki, narodowy działacz poznański, 1912

Pamiętam, jak dziadek mówił mi, kształtując w swoim czasie moją tożsamość: „Pamiętaj, dla nas, Ślązaków, ma drugorzędne znaczenie, czy jesteśmy w obszarze państwa niemieckiego, czy polskiego, pod Koroną Czeską czy Austrią. Najważniejsze było zawsze to, żeby żyć w swoim Heimat, tu, na tej ziemi. Tylko tu jest nasze, śląskie. Tu se możymy pogodać”

Pomysł Kutza, by wprowadzić autonomię na Śląsku nie jest żadnym separatyzmem. On nie chce odrywać Śląska od Polski. Chce po prostu, żeby Śląsk miał szerszą swobodę w decydowaniu o sobie – o pieniądzach tutaj wypracowywanych, o tym jak i czego uczy się w szkołach, rozwoju regionu, o wydawaniu pieniędzy z unii. Moim zdaniem to słuszny kierunek i powinien dotyczyć nie tylko Śląska, ale i pozostałych dużych regionów Polski. Więcej samorządności to więcej wolności i postaw obywatelskich. Centralizm jest przekleństwem, nie tylko Śląska. Wiąże ludziom ręce, nie pozwala samodzielnie myśleć i decydować.

[…], uważam, że Śląsk zasługuje na autonomię, chociażby z tytułu kosztów, które ponosiliśmy przez dziesięciolecia, w tym degradacji naszego środowiska. Uważam, że autonomia gospodarcza, w której wypracowywane na Śląsku zyski, zostawałyby w regionie, byłaby rozsądnym rozwiązaniem. Niestety, wciąż żyje pokolenie, które myśli kategoriami rodem z przeszłości. Dla nich optymalny jest ustrój unitarny, obawiają się, że przywrócenie regionom samodzielności, osłabi państwo polskie. Dopóki to pokolenie nie wymrze, wciąż będą podnosiły się głosy przeciwko autonomii.

Szkoda, że żech ni ma Morawjokym! Wjedziołbych, kim żech je! Abo że żech ni ma Ślonzokym w Czechach! Wjedziołbych, kim żech je! Morawjoki i Ślonzoki w Republice Czeskij tworzom uznano mniyjszoś etniczno. W Czechach ślonskoś je legalno. (Jo jestech człowjekym niylegalnym.) W Czechach mjyszko bezma poł miljona Ślonzokow. Szczynśliwe som z nich ludzie!

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu

Wbrew powszechnemu mniemaniu, Śląsk nigdy nie był pod żadnym zaborem, Śląsk po prostu od 1348 r. przez 600 lat rozwijał się poza Polską (w Czechach, Austrii i Prusach), w odmiennych tradycjach, systemach politycznych i ustrojowych.

Ślązacy tym się różnią od pozostałych regionalnych grup etnicznych, że nie doświadczyli ani Polski jagiellońskiej, ani Polski szlacheckiej, ani dramatu rozbiorów i ówczesnych powstań narodowych; zostali wychowani na innych lekturach i podręcznikach, w innych kulturach prawnych. Uczestniczyli w innych wojnach, walczyli z innymi wrogami, mieli innych królów i cesarzy. Dopiero w 1922 r. część regionu znalazła się w granicach Polski, a całość w 1945 r.

Polska polityka jest całkowicie zamknięta w historii, tradycji i świadomości dawnego zaboru rosyjskiego. Problemy innych regionów, w tym Śląska nie są rozumiane

Wszystkie grupy społeczne, a więc robotnicy, rolnicy, kupcy, rzemieślnicy i inteligencja pracująca [życzyły sobie autonomii]. Za autonomią opowiadała się zarówno śląska ludność rodzima, jak i mieszkający wśród niej Wielkopolanie.

— Władysław Borth, komentując kampanię plebiscytową. za: Tygodnik Powszechny, nr 22, 2012r

To nie tajemnica, że Bronisław Komorowski jest generalnie tym ruchom [emancypacyjnym i tożsamościowym ślązaków] przeciwny, a jedyna przezeń akceptowana forma śląskości, to ludyczno-kabaretowy rezerwat, w którym tańczy się trojaka, jada krupnioki i śpiewa „Pyk, pyk z fajeczki”

My Ślązacy, mamy poczucie odrębności i wysoki stopień identyfikacji z regionem. Pragniemy dalej budować społeczności lokalne ponad podziałami, w oparciu o tradycyjne wartości, takie jak rodzina, wiara, etos pracy i rzetelność. Szansę rozwoju widzimy nie tyle w powrocie do rozwiązań z przeszłości, co w autentycznej decentralizacji władzy w całym kraju; w dokończeniu reformy samorządowej, na co od lat czekamy.

W całej pełni przesilenie rozwinęło się za czasów p. Grabskiego Władysława w Ministerstwie Skarbu. Ten Minister Skarbu nie znał Górnego Śląska, nie rozumiał i lekceważył jego znaczenie dla Polski, nie zdawał sobie sprawy z międzynarodowej doniosłości Górnego Śląska, nie rozumiał duszy ludu górnośląskiego. Traktował on Śląsk jako kolonię eksploatacyjną.

Odmawianie mowie Ślązaków możliwości standaryzacji jest więc dla mnie zupełnie niezrozumiałą próbą powstrzymania naturalnego toku rozwojowego śląszczyzny.

— dr Henryk Jaroszewicz, językoznawca Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Tôwarzistwa Piastowaniô Ślónskij Môwy DANGA oraz Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. http://www.slonzoki.org/files/polemika.pdf

Oczywiste jest więc dla mnie, że każdy kto w świadomy sposób kocha śląską mowę, jej różnorodność i bogactwo, i komu zależy na jej rozwoju nie może być przeciwnikiem kodyfikacji śląszczyzny.

— dr Henryk Jaroszewicz, językoznawca Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Tôwarzistwa Piastowaniô Ślónskij Môwy DANGA oraz Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. http://www.slonzoki.org/files/polemika.pdf

Uważam, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby dla celów agitacyjnych, dla blagi, dał Śląskowi Statut autonomiczny (czyt. autonomię), to byłby się jako ustawodawca sprostytuował. (Brawa!) Sprostytuował byłby się przez to także Rząd Rzeczypospolite j Polskiej. Jeżeli żądałem postanowienia zawartego w artykule 44, to właśnie z tego powodu, że byłem zastępcą Komisarza Plebiscytowego i nie chciałem, aby w przyszłości powstały niejasności i ażeby mógł ktoś zarzucić, żeśmy pracowali dla blagi, dla celów agitacyjnych, w zamiarze usunięcia tego, co dano, gdy cel będzie osiągnięty. To tylko chciałem powiedzieć w interesie prawdy.

— Konstanty Wolny, Marszałek Sejmu Śląskiego 3-ch kadencji

Lud śląski pragnie szerokiego samorządu. Lud ten chce przede wszystkiem sam decydować o swoich najbliższych potrzebach i aby mu dać sposobność do tego, aby zapewnić mu prawo samo rządzenia na własnej ziemi Komisja Konstytucyjna jednomyślnie projekt przyjęła i prosi o jego uchwalenie. W jak wielkiej mierze projekt ten uwzględnia dążenia ludu śląskiego do samorządu […] My mamy do ludu górnośląskiego pełne zaufanie […]. I mając to zaufanie nadaje mu Sejmowi (Śląskiemu – dop.) prawo stanowienia o wszystkich najwięcej dających się ludności odczuć potrzebach codziennego życia administracyjnego.

— Józef Buzek, Sprawozdanie stenograficzne ze 164 posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z dnia 15 lipca 1920 r

Dlaczego np. dla wykazania społecznego upośledzenia Zagłębia Górnośląskiego porównuje się płace i inne elementy położenia tutejszych robotników prawie wyłącznie z sytuacją robotników w Zagłębiu Ruhry, pomijając czy to Zagłębie Wałbrzysko-Noworudzkie, czy Zagłębie Saary, gdzie (…) robotnicy, a zwłaszcza górnicy pracowali i żyli w znacznie gorszych warunkach niż na Górnym Śląsku.

— Wacław Długoborski, Rola i miejsce Górnego Śląska w drugiej Rzeczypospolitej – praca zbiorowa

Lud śląski jest dotąd politycznym materiałem, giętkim jak wosk, ale i miękkim jak wosk. Kto się będzie umiał do niego umiejętnie wziąć, ten go dla swoich celów wyzyska. Ale myli się daleki widz, który z dala od placu boju stojąc, nazywa lud śląski polskim. Przecież ten lud nie uważa się za kość z naszych kości, a o kraju naszym mówi jak o obcym kraju. Jeśli są wyjątki, wyjątki te są rzadkie.

— Teodor Jeske-Choiński, cit.za: M.Wanatowicz, Społeczeństwo polskie wobec Górnego Śląska (1795-1914), Katowice 1992 ss.50, 51

Ludzie mnie często pytają: „Jak pan nauczył się po polsku?”, odpowiadam wtedy jak Szwejk, gdy go pytano, skąd zna niemiecki – „Po prostu – sam z siebie”. My, na Śląsku, dużo rzeczy musimy robić i umieć sami z siebie.

Po wojnie wypreparowano ze Ślązaków pseudoetnograficzną grupę i oswojono w ramach żywiołu polskiego, wmawiając Polakom, że śląskość to nieodłączna część polskości, a Ślązakom, że polskość to odwieczny komponent śląskości i że dostępują najwyższego szczęścia, mogąc czerpać ze skarbnicy kultury polskiej. A każda próba sięgnięcia po tradycję niemiecką była i jest traktowana jak zdrada.

Nie jestem ani Niemcem, ani Polakiem, jestem Ślązakiem i tyle, bez przymiotników. Jednocześnie uważam się za lojalnego i zaangażowanego w sprawy publiczne obywatela Rzeczypospolitej.

— Szczepan Twardoch, pisarz, Źródło: Nasz Dziennik 25.09.2010

Ślązacy na pewno odróżniają się od pozostałych obywateli językiem. Dążą do zachowania swojego języka. Przykładem są: bardzo częste wybory przez nauczycieli i uczniów ścieżek regionalnych w szkołach, powstawanie ciągle nowych słowników śląskich, konkursy mowy śląskiej, teksty o Śląsku pisane po śląsku, próby wprowadzania etnolektu śląskiego na deski teatralne i do literatury. Etnolekt śląski zasłużył więc w pełni na status języka regionalnego.

Nauczanie śląskiego powinno być fakultatywne, natomiast wszystkim uczniom na Górnym Śląsku warto przekazać podstawową wiedzę o mowie śląskiej. Tak, by nie postrzegali w niej żargonu, czy zepsutej polszczyzny, lecz by nauczyli się szacunku dla językowej różnorodności.

Powinno nam dzisiaj towarzyszyć hasło: Górny Śląsk ponad wszystko. Śląskość sprowadzono do ludowości o cepeliowskim posmaku określając mianem prowincji wszystko, co poza Warszawą. A niejeden stóg można by usypać ze słomy, która wystaje z butów warszawskich elit.

— Jerzy Gorzelik

Mają oni (Ślązacy) niewypowiedzianą łatwość uczenia się języków i przyjmowania zwyczajów innych narodów. Mimo to jednak wysoko cenią, co tylko jest narodowym, są po większej części wielkimi miłośnikami samych siebie.

— Julius Ruggieri, wysłannik papieski w XVI wieku

Myśleć sercem jest specyficznie śląskie. Patrząc z Zachodu jesteśmy jeszcze racjonalni, a już emocjonalni. A patrząc ze Wschodu, to jesteśmy jeszcze serdeczni, a już racjonalni. Widzę to nieraz w Lublinie, jak głęboko moi lubelscy przyjaciele są bliscy „słowiańskiej” części mojej duszy i jak mi do nich daleko, kiedy się w niej odzywa jej strona zachodnia.

Przyjęto mnie tutaj jako swojego, jako Ślązaka! Od chwili otrzymania tej nagrody („Lux ex Silesia” – Metropolity Katowickiego – J.H.), mogę o sobie powiedzieć, że jestem Ślązakiem urodzonym we Lwowie, ale Ślązakiem. Myślę, że w tej łatwości przyjmowania przybyszów z innych kręgów kulturowych przejawia się także europejskość Śląska

Odradzanie się tożsamości śląskiej jest procesem naturalnym jak rośnięcie trawy. Ten proces powinien być chciany i ceniony, tymczasem dla partii i władzy centralnej ta milionowa grupa Ślązaków jest jak dziecko znalezione w kapuście: nie ma takiej uprawy.

Mniemanie o skłonności Ślązaków do niemczyzny jest starsze od przyłączenia Śląska do Polski. Niemniej ignorancja na temat Śląska jest fundamentalną częścią polskiego patriotyzmu niepodległościowego; to nieuleczalna choroba, którą należy przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.

Polska chce Górny Śląsk posiąść, a Niemcy nie chcą go utracić […]. My zaś, Górnoślązacy […] jesteśmy narodem jednolitym, wprawdzie dwujęzycznym, ale jednego szczepu i jednej krwi

Widać, że Ślązak cierpliwy i twardy.

Nie ma dystansu wobec dążeń Ślązaków w Warszawie, rząd bagatelizuje je lub odczytuje jako groźne, nie mając świadomości, że taka postawa – tam, na Śląsku – skutkuje wyłącznie zaostrzeniem kursu.

— Norman Davies, Dziennik Zachodni, 26.10.2012

Nam potrzebna jest własna literatura, która będzie najlepiej odbijać życie przeszłe i obecne regionu, potrzebna jest biblioteka śląska gromadząca cały dorobek duchowy regionu

Język polski nie zapewni twórczości rytu górnośląskiego. O regionalnych problemach musimy mówić i pisać we własnym języku – śląskim!

Stoja w tłumje ludzi, kożdy pielgrzim mo swoj jynzyk, swoja ojczyzna, wjy skond sam prziszoł. A jo? Papjyż godo po nimjecku. Wzruszom sie głymboko. Papjyż godo po polsku. Wzruszom sie głymboko. Po ślonsku niy bydzio godoł.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, Un pase innocente abo Watykan

Pisza w dziwacznym jynzyku, kerego som niy znom i kery ni mo żodnych reguł.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Un pase innocente abo Watykan

Ja, ni ma sie co cyganić. Ślons sie traci, a jo niy umia sie z tym pogodzić. Ślonsk je mojom religjom, mojom krwjom, kronży wy mje.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Ślonsk się traci

Ślonsku moj, niy troć się, bo kaj póda?! Byda bezdomny.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Ślonsk się traci

A tera pisza w jynzyku, kerego ni ma.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Ślonsk się traci

Niy je dobrze być Ślonzokyem. Ale jak sie już je Ślonzokym, to czy idzie być kim innym? Bycie Ślonzokym to je stan duszy, a niy żodne obywatelstwo. Bez-toż my Ślonzoki niy bojymy się upadku państw ani wojyn.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Ślonsk się traci

Na Ślonsku nic się już niy uobecnio, bo same Ślonzoki na Ślonsku som obecnościom niychcianom, obcom obecności.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Forum Romanum

Szukom rozpaczliwje (…) czegoś, co by inni dobrze rozumjeli i pedzieli: Ja, wy Ślonzoki, somżeście ludziami, a niy zwjerzyntami pyndzonymi z mjejsca na mjejsce, żyjcie, jak chcecie i kaj chcecie.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Forum Romanum

Zresztom, mogbych być Ślonzokym nawet na Ksiynżycu abo na argyntyjskij Pampje. Kajkolwiek, kajś, kaj ślonskość to je pewno całoś. I w obecności je mjejsce, żeby żyć, żeby być po ślonsku.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Forum Romanum

W Czechach ślonskoś je legalno. Jo jestech człowjekym niylegalnym.

— Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu, rozdział: Forum Romanum

(…) z punktu widzenia polskiego ustawodawstwa, śląszczyzna ma w zasadzie taki sam status jak miejska gwara Poznania, profesjolekt myśliwych, albo tez więzienna grypsera. Mowa Ślązaków formalnie ma właśnie taki status, pomimo że jako język domowy wskazało ją w spisie powszechnym z 2011 r. pół miliona polskich obywateli!

— dr Henryk Jaroszewicz, Uniwersytet Wrocławski, Język śląski – po co, jaki i dla kogo?

Uważam, że należy dążyć do tego, aby język śląski był postrzegany przez wszystkich mieszkańców Śląska jako wyjątkowy wyróżnik ziemi na której przyszło im żyć, jako coś, co składa się na duchowe i kulturowe bogactwie ich małej, śląskiej ojczyzny.

— dr Henryk Jaroszewicz, Uniwersytet Wrocławski, Język śląski – po co, jaki i dla kogo?

Jasne jest, że dla tych, którzy uznają się za członków narodu śląskiego, język śląski będzie czymś więcej niż tylko językiem ziemi na której żyją. Dla nich, język śląski będzie językiem narodowym, jednym z najważniejszym wyróżników narodowej tożsamości, odrębności i narodowej świadomości.

— Henryk Jaroszewicz, Uniwersytet Wrocławski, Język śląski – po co, jaki i dla kogo?

Otwartość o której mówię, powinna przyczynić się do tego, że język śląski nigdy nie zostanie zamknięty w getcie folklorystycznych i kabaretowych imprez. I nigdy nie uda się go sprowadzić do rangi podrzędnej gwary o familokowo-kopalniano-piwiarnej proweniencji.

— dr Henryk Jaroszewicz, Uniwersytet Wrocławsk, Język śląski – po co, jaki i dla kogo?

A Górnoślązakom wciąż każe się w gazetach, urzędach, kościołach, na uniwersytetach tłumaczyć, wyjaśniać, przedstawiać sprawę, genealogię, zapatrywania: A kim wy jesteście? A dlaczego? A skąd? A po co? A w domu jakim językiem mówicie? Dość tego.

— Zbigniew Kabłubek, Sine ira, Fabryka Silesia 2/2012

Nie sposób się wytłumaczyć z bycia Górnoślązakiem. Dlatego niezwykle upokarzające jest tłumaczenie się z tego intymnego i subiektywnego stanu.

— Zbigniew Kabłubek, Sine ira, Fabryka Silesia 2/2012

Nie można człowiekowi odbierać jego tożsamości, poczucia więzi rodzinnych i ojczystych, bo ostatecznie zrodzi to w nim bunt. W dziejach społeczeństw można znaleźć wiele przykładów tego, że właśnie próby odebrania języka były przez mówiących nim ludzi traktowane jako metoda wynaradawiania, czyli odbierania właściwego poczucia tożsamości grupy. Próby wynaradawiania zawsze kończyły się buntami, przewrotami i rewolucjami.

— prof. UŚ dr hab. Jolanta Tambor, Mowa Górnoślązaków oraz ich świadomość językowa i etniczna

Historia Górnego Śląska wzbudza emocje i to dobrze. Mówimy o tym, że mamy szansę zrekonstruować naszą historię, nie ma do dziś miejsca w Polsce, gdzie można się dowiedzieć czegoś o Górnym Śląsku. Polskie muzealnictwo stanęło przed podwójnym wyzwaniem: prezentacji historii i nowoczesnych metod, które są wykorzystywane.

— Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego

W wiek dojrzały (nie mylić z dorosłym) wchodzi nowe pokolenie wyumianych i świadomych Ślązaków i fakt że niektórzy nie mówią w języku śląskim nie stanowi żadnej przeszkody. Oni świadomie myślą po śląsku i to wystarczy.

Ludziom pewnym własnej tożsamości cudza tożsamość nie przeszkadza.

Niewątpliwie była to zbrodnia na narodzie, bo kryterium kaźni wyznaczało bycie Ślązakiem. Nikt nigdy nie wyrównał krzywd tym ludziom. Nikt nie poczuwa się do moralnego i materialnego zadośćuczynienia, ani Polska, ani Rosja.

— Marek Plura, o Tragedii Górnośląskiej

Na tym polega specyfika pogranicza, że narodowość jest kwestią wyboru, która może mieć znaczenie moralne czy etyczne, ale nie musi. Tego często ludzie z centrum Polski nie rozumieją. (…) Narodowość jest dla nich czymś przyrodzonym, jak kolor włosów lub grupa krwi.

— Szczepan Twardoch, Polityka nr 5

Narodowość i tożsamość to jest nasza własna prawda i państwo nie powinno wtrącać się w to, kim kto się czuje. Natomiast państwo przyznaje obywatelstwo. Jedynym faktem obiektywnym jest właśnie obywatelstwo. Reszta to jest wyłącznie subiektywne poczucie przynależności do takiej czy innej grupy.

Niehumanistyczne, nieludzkie, zbrodnicze jest czynienie z Górnego Śląska kiczowatej areny, na której miota się folklorystycznie upudrowana Katie Price i wywrzaskuje coś o Gogolinie. Kiczu nie chcemy. Naprawdę.

— Zbigniew Kadłubek, List do Stefana Szymutki, [w:] Fabryka Silesia, nr 1/2012, s.47

Kicz na Górnym Śląsku to sprawa najokropniejsza. Michał Smolorz ma rację, gdy co jakiś czas ten kiczowaty biznes piętnuje. Od lat 20. XX wieku wciska się Górnoślązakom kicz, który miałby rzekomo zastąpić ich potrzeby duchowe. Kicz tzw. strojów ludowych, ludowych pieśni, ludowej mowy. Obdarzmy Górnoślązaków, mówią do siebie kiczowi macherzy, takim kiczem, może znielubią sami siebie. Ośmieszmy ich, szepczą między sobą, ośmieszmy. Zorganizujmy dla nich konkurs, gdzie wystąpią niczym Papuasi (kłaniam się z szacunkiem Papuasom i przepraszam: referuję cudze słowa, sam za Papuasami przepadam, marzy mi się papuasko-górnośląska liga przeciwko tańcom przebierańców w kolorowych strojach). Wepchnijmy ich do skansenu, mówią ci ludzie. Do rezerwatu! I niech opowiedzą zabawną historyjkę w tym swoim gardłowym narzeczu –mówią oni dalej– śmiesznej gwarze nieuczonej gawiedzi. I niech się ładnie przebiorą w kolorowe kiecki. Ale się pośmiejemy! Może przy okazji także zarobimy, kombinują! Zapłaćmy sobie pieniędzmi Górnoślązaków (podatników!) za upokorzenie Górnoślązaków!

— Zbigniew Kadłubek, List do Stefana Szymutki, [w:] Fabryka Silesia, nr 1/2012, s.47

To rzecz normalna, że funkcjonariusze dawnej Polski totalitarnej – funkcjonujący zresztą świetnie nadal – są niezadowoleni z obywatelskiej postawy Górnoślązaków. Budzi ich odrazę – pogrobowcy peerelowscy patrzą z obrzydzeniem na szczęście młodych ludzi z flagami o górnośląskich barwach. Jak tym badaczom z doby totalitarnej Górny Śląsk się skomplikował! Nie rozumieją procesu autonomizowania się górnośląskich dusz. Wychodzenia z cienia. Są zresztą nie tylko niechętni obywatelskiej świadomości górnośląskiej, są przerażeni wolnością w ogóle. Trawi ich morbus flatorum vitri, czyli choroba dmuchaczy szkła. Ględzą i ględzą, w kłamstwach grzęzną i rzężą, dmą w puste butle. Przyzwyczaili się, że zarządzają snami górnośląskimi i produkują śląski kicz (ważne, by używać w tym kontekście słowa „śląski”, a nie nazywającego rzeczy po imieniu przymiotnika „górnośląski”). Patrzą na rujnującą się kłamliwą konstrukcję i wywracają oczami.

— Zbigniew Kadłubek, List do Stefana Szymutki, [w:] Fabryka Silesia, nr 1/2012, s.46-47

Śląskość jako wspólnota mentalna, duchowa nie przeszkadza być Ślązakom dobrymi, tzn. lojalnymi, obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej, choć Rzeczpospolitej Polskiej nie zależy na takich, tj. lojalnych, obywatelach, jak się wydaje

— Zbigniew Kadłubek, W drodze do tożsamości (Górno)Ślązaków, Gazeta Uniwersytecka UŚ, Wydanie specjalne, Czerwiec 2005

Najbardziej niektórych socjologów dziwi, że na Śląsku są Ślązacy. To istotnie zdumiewające, że tu są. Jakkolwiek nikogo nie dziwi, że w Katalonii żyją Katalończycy, a nie Hiszpanie.

— Zbigniew Kadłubek, W drodze do tożsamości (Górno)Ślązaków, Gazeta Uniwersytecka UŚ, Wydanie specjalne, Czerwiec 2005

Kiedy Ślązacy, właściwie Górnoślązacy, pomyślą Górny Śląsk jako swoją tożsamość bez obaw, bez lęku?

— Zbigniew Kadłubek, W drodze do tożsamości (Górno)Ślązaków, Gazeta Uniwersytecka UŚ, Wydanie specjalne, Czerwiec 2005

Ślązak zawsze jest lojalny wobec państwa, które aktualnie zawitało na Śląsk, bo państwo ma dla niego wartość jako pewien porządek, co niekoniecznie odzwierciedla np. polski etos państwowy.

— Zbigniew Kadłubek, W drodze do tożsamości (Górno)Ślązaków, Gazeta Uniwersytecka UŚ, Wydanie specjalne, czerwiec 2005

Rozmaitość językowa Europy jest dla wszystkich nacjonalizmów wentylem bezpieczeństwa, przez który mogą się ulatniać pary przegrzanych uczuć narodowych. Czasem myślę, ze rzadkie języki nie dzielą, tylko wręcz łączą Europejczyków, dając im jakieś wspólne ponadnarodowe przeznaczanie. To wielki dar mówić i pisać w sekretnym języku małego narodu.

— Sándor Márai

Jeżeli postawimy za Boga narodowość śląską, to przegramy

— Zbigniew Kadłubek

To jest miejsce w Europie, które jest zawsze trudne.

— Zbigniew Kadłubek

My na Śląsku zawsze mieliśmy tako myśl, że świat dookoła jest zacofany

— Zbigniew Kadłubek

Nom się ten Ślonsk nie podobo pod względem politycznym, etnicznym. My musimy codziennie wymyślić Ślonsk na nowo, całkiem inny. Jako miejsce, kaj bydzie nom się dobrze żyło.

— Zbigniew Kadłubek

Bo jak Murzyn może sobie wytłumaczyć, pojakiemu jest czorny? Niydo się! Podobnie jest z naszą śląskością.

— Piąta strona świata, Kazimierz Kutz

Bo my tu, na polsko-niemieckim pograniczu, jesteśmy jak rdest w naturze; tyle tu odmian losu w tyglu nie swoich wojen, wyzysku, wypędzeń, emigracji i grobów poza domem. Bieda goniła nędzę, porządek państwowy zawsze z importu, a ładu tyle, co w domu stanie.

— Piąta strona świata, Kazimierz Kutz

Śląski jest językiem, albo, jak wolą różne uparciuchy, dialektem, a nie żadną gwarą. Zostawiając terminologię: śląszczyzna nie przetrwa na cepeliowych konkursach, „kaj przychodzom omy i osprowiajom po naszymu”. Przetrwa, jeśli będzie skodyfikowana i nauczana w szkołach. Jeśli zostanie pozostawiona sama sobie, na podwórkach, gdzie już się jej prawie nie słyszy, to za jedno, góra dwa pokolenia nie będzie jej wcale. Przetrwa akcent, wymowa…

Śląska elita humanistyczna jest nieliczna, ale tak naprawdę, to ona dopiero się kształtuje i rozrasta. Rząd Buzka pozamykał kopalnie i dziś Ślązacy muszą się kształcić. I coś dobrego dzieje się w umysłach tych ludzi – Śląsk dla nich staje się wartością istotną.

Najgorsze, że od wieków jesteśmy skazani na to, że będąc u siebie, nie czujemy się u siebie. Albo Ślązaków germanizowano, albo polonizowano, wmawiano im różne rzeczy i tak jest nadal. Dziś młodzi Ślązacy powinni zajmować się polityką, tworzyć swoje organizacje, walczyć o demokrację oddolną, bo skończą jak Indianie w rezerwacie.

Czekam na dzień, kiedy Ślązacy będą mogli być pełnoprawnymi obywatelami w tym kraju, z pełnią praw, które im przysługują. Na razie takim ludziom jak ja pozostaje praca w postaci uprawiania chińskiej tortury – kropla po kropli drążyć tę skałę.

Gdyby prześledzić historię tych ziem, to w ciągu wieków zmieniały się tu państwa i ich instytucje – od Piastów po Czechów, Austriaków, Prusaków, potem Niemców. Dla mieszkających tutaj nie zmieniało się tylko jedno – mała ojczyzna, owo zakorzenienie w tej ziemi. Nad głowami Ślązaków przechodziły różne polityczne zawirowania, ale w sercach mieszkańców zawsze pozostawał Śląsk jako przekonanie, że ta ziemia jest i karmi, daje poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Stąd tak silne u Ślązaków przywiązanie do swojej małej ojczyzny.

Polska jest krajem niemal jednorodnym narodowo. Zaledwie 2 proc. mieszkańców Rzeczypospolitej to inne narodowości. Trzeba więc je hołubić, bo są bogactwem naszej rzeczywistości, a nie jej zagrożeniem. Kraj wielonarodowy i zróżnicowany kulturowo jest ciekawszy niż państwo homogeniczne

W spisie 400 tys. ludzi na pytanie, jakiej są narodowości, odpowiedziało, że są Ślązakami. Nie czuli się ani Polakami, ani Niemcami. A drugie 400 tys. powiedziało, że są Ślązakami-Polakami. Państwo polskie nie robi nic, żeby im to ułatwić, to co mają robić? Spierdalają z tego kraju, który nie szanuje wyboru człowieka. Od chwili, gdy Śląsk przyłączył się bezsensownie z powrotem do Polski, wszyscy dostają za to w dupę. I dlatego ja właśnie robiłem te śląskie filmy – żeby pokazać Polsce co to jest ten Śląsk i ile Polska traci, że go nie zna.

Śląsk jest utkany z paradoksów. Społeczność śląska jest społecznością tradycyjną, choć istnieje i taki mit, że śląskość znaczy otwartość. Sami Ślązacy mówią, że są otwarci; przekonują, że asymilują chętnie wszystkich innych. Tyle że jest to mit.

Pójdę też prosić o tę Polskę, której oni pragnęli, a w której my żyjemy – aby była taka jakiej chcieli, taka jakiej uwierzyli: dobra dla ludzi i godna śląskiej krwi. Pójdę z bukietem śląskich, żółto-niebieskich kwiatów, jako oni poszli z nadzieją, że nas Ślązaków Polska pokocha, jak oni ją – nas takich jakimi jesteśmy na prawdę: z naszym językiem, obyczajami i tożsamością

Myśmy na Śląsku byli wtedy poddawani szczególnie nasilonej indoktrynacji. Wychowywano nas na polskich patriotów. Uczyli nas, że w obronie ojczyzny poświęca się życie. Teraz uważam, że nie ma takiej ojczyzny, dla której należałoby to robić. Życie jest zawsze bardziej potrzebne ojczyźnie niż śmierć.

(…) Na przestrzeni stuleci odpowiedzi na pytania czym są regiony pogranicza, takie jak Górny Śląsk, i jaka jest ich przynależność polityczno-kulturowa, są trudne, ponieważ kategorie „przynależność”, „tożsamość” i „świadomość krajowa”, jak również kwestie dotyczące prawa i państwowości musimy mierzyć, oceniać i interpretować w kategoriach przednowoczesnych.

— Prof. Joachim Bahlcke, Historia Górnego Śląska. Polityka, gospodarka i kultura europejskiego regionu, Joachim Bahlcke, Dan Gawrecki, Ryszard Kaczmarek, Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, 2011

Polska jest państwem unitarnym o stopniu samorządności nieprzekraczającym 40% drogi dzielącej państwo centralistyczne od państwa samorządnego.

— Michał Smolorz, Śląsk wymyślony

Lud górnośląski był zawsze sługą nigdy panem. Zawsze posłuchał. zawsze milczał; nigdy nie był panem swego losu, zawsze przedmiotem targu politycznego. Nie miał nic własnego. Ziemia, która obrabiał, strzecha pod która mieszkał, progi, po których chodził – to wszystko nie jego własność. Nie miał własnego prawa. Odmawiano mu nawet prawa do własnego języka. Lud górnośląski to biedna sierota między narodami

— ks. Jan Kapica, Ks. J. Kapica: Kazania – Mowy – Odezwy. Katowice 1933, s. 87.

Górnoślązak jako człowiek pogranicza, a przez wieki całe Górny Śląsk należał do terenu pogranicza, w zależności od wpływów kulturowych, wychowania patriotycznego w rodzinie, szkole i kościele, jest albo Polakiem albo Niemcem, ale zawsze Górnoślązakiem. Ta pograniczna świadomość prowadzi niejednokrotnie do tego, iż może on mieć dwie tożsamości, niemal dwie dusze, a w każdym razie tkwił kiedyś mocno w dwóch kulturach i był dwujęzyczny. Jest zatem, jak drzewo, które stojąc na granicy czerpie soki z ziemi po obu stronach, ale wydaje i owoce na obie strony.

— Dorota Simonides, D. Simonides: Mit Ślązaka. W: Polskie mity polityczne XIX i XX wieku. Red. W. Wrzesiński. Wrocław 1996, s. 175.

Wejście w paradygmat, że kwestia przynależności narodowej jest efektem wyboru, jest dla niektórych intelektualnie niewyobrażalne.

Nie uważam, żeby w moim poczuciu śląskości było coś wzniosłego. Ślązacy ten etniczny charakter mają, powiedzmy sobie, taki sobie raczej. Są bierni, ospali i nie potrafią rozpoznać samych siebie. Są na to zbyt leniwi.

Tę ziemię trzeba pokochać taką jaką jest. Trudna, czarna, ale ona jest nasza, bo tu żyjemy.

— Gerhard Bartodziej, Wesoło czyli smutno czyli Kazimierza Kutza rozmowy o Górnym Ślasku

Jako Amerykanin często brany za Brytyjczyka/Anglika, czuję jeszcze większą empatię ze śląskimi problemami i dylematami.

Historycy i socjologowie twierdzili, że narodowość jest raczej ‘ideą’ lub czymś ‘zmyślonym’ niż po prostu zjawiskiem naturalnym. Ale doświadczenie plebiscytu, w którym Polska i Niemcy prowadziły bezwstydną kampanię skierowaną do ludności Górnego Śląska – ludności wyraźnie sceptycznej wobec wszelkich opcji narodowościowych, wydawało się przedstawiać ten pogląd o wiele bardziej dramatycznie, niż wszystko, co przeczytałem wcześniej.

Być może jesteśmy świadkami wielkiego kulturowo wydarzenia: w sercu Europy tworzy się mały słowiański język [śląski]. A część naukowców i polityków podchodzi do tego nie tylko z dystansem, ale i z nieskrywaną wrogością. Językowy apartheid nie wróży niczego dobrego.

— Zbigniew Kadłubek, Przegląd 7/2014

Przecież cały przemysł, którego rozwój był na Górnym Śląsku czymś absolutnie szalonym i nienaturalnym, przeciw naturze podjętym, ocierał się o pychę. Był targnięciem się człowieka na boskość Matki Ziemi.

Śląsk nie ma żadnej pewności siebie. Ciągle jest rozdarty między jakąś etnicznością, polityką, narodowością, małością, lękiem, posądzeniem.

Śląskość polega na balansowaniu, będąc hybrydą, musi się dookoła ze wszystkim integrować. Śląskość polega na udźwignięciu różnic, a nie ich wymieceniu.

Po wielu latach dyskusji i wielu przemyśleniach uważam, że w obecnych uwarunkowaniach cywilizacyjnych i społecznych nie da się powstrzymać śląskiego ruchu językowego i nie należy tego czynić. Musimy też przyjąć, że mamy do czynienia ze zjawiskiem wyłaniania się pokrewnego polszczyźnie języka zachodniosłowiańskiego

Wydaje mi się, że uznanie języka śląskiego (języków śląskich) za język regionalny ma kolosalne znaczenie dla pozytywnego nastawienia ludzi żyjących na Śląsku. Marginalizowani w państwie niemieckim, na siłę repolonizowani w państwie polskim, mogą wreszcie uzyskać podmiotowość, mogą stać się godnymi obywatelami z lokalną specyfiką, która jest szanowana.

Na Śląsku żyjąc, Ślązakiem się akomoduję.

— Adam Gdacjusz

Charakterystycznym zjawiskiem regionu [Górnego Śląska w 1945] była spora grupa ludności rodzimej o nieokreślonej przynależności narodowościowej, definiująca się przez przynależność regionalną, związek z ziemią, na której żyła, a nie poprzez przynależność narodowościową.

— Dariusz Węgrzyn, Internowania i aresztowania mieszkańców Górnego Śląska przez NKWD w 1945, Wywózka, IPN, Katowice 2014

Wiele spraw po wojnie źle załatwiono. To nie było mądre, że repatriantom w kościołach kazano śpiewać „Boże, coś Polskę”. Bo Ślązacy śpiewali na tę samą melodię „Serdeczna Matko”. I wzajemnie się przekrzykiwali.

— Alfons Nossol

Ślązakom, oprócz ciężkiej i sumiennej pracy, której owoce zbierają inni wychodzi tylko jedno – tajna historia mówiona. Ezoteryczne historie szeptane w czterech ścianach. Kolejne pokolenia wtajemniczane kiedy przyjdzie na to czas. Historie o zabijaniu, o zemstach, o nienawiściach, o trupach, o których lepiej nie mówić, o gwałtach, o nas w roli ofiar i o nas w roli katów, tym rzadziej, później i mniej chętnie opowiadane.

— Szczepan Twardoch

Są w Polsce ludzie, których nikt nie rozumie. Nie rozumie ich ogół narodu i nie rozumieją ich najbliżsi sąsiedzi. To Ślązacy.

— Stefan Bratkowski

Mało kto bowiem zdaje sobie sprawę z tego, że na terenach pogranicza narodowość się wybiera, że się do niej dojrzewa, że nie jest ona darem danym wraz z urodzeniem, lecz owocem trudnego i świadomego wyboru i pracy nad własną samowiedzą.

— Dorota Simonides

W czasach przetrąconej lub zwichniętej tożsamości postawa młodych Ślązaków może imponować. Ich bogactwo polega na tym, że nie zastanawiają się kim, są oni to wiedzą. Wielu aż takiej pewności co do tego nie ma.

Wieloetniczność daje człowiekowi większe bogactwo, bo im więcej ma tych elementów w sobie, tym lepiej. Przecież nie musi opowiadać się tylko za jedną tożsamością.

Nie czuję się również Niemcem, Papuasem ani Ukraińcem. Polakom moje niebycie Polakiem może być trudno zaakceptować, bo ich etniczna wrażliwość jest tak wąska, że niełatwo im wyobrazić sobie kogoś, kto w miarę sprawnie posługiwałby się polszczyzną i kto jednocześnie nie byłby Polakiem. Co jest w sumie zabawne. Ale tak, oczywiście, jestem zanurzony w polskiej kulturze, jestem polskim pisarzem. I do znudzenia będę powtarzał przykłady – Conrad był pisarzem angielskim, Cioran francuskim a Janicjusz łacińskim. W ten sposób ja właśnie jestem pisarzem polskim.

Język obcy nigdy nie będzie się dla mnie tak mienił, jak się mieni dla mnie język… właśnie jaki – ojczysty? Może ojczysty. Mam dwa takie języki – bo od dziecka jestem dwujęzyczny – polski i śląski. Singer zmienił ojczyznę, przestał pisać w jidysz i zaczął pisać po angielsku. Ja bym nie umiał.

To miejsce, które na swoją potrzebę określam ojczyzną, to nie jest Polska, ale to nie jest nawet Górny Śląsk. W Katowicach nie czuję się jak w ojczyźnie, choć czuję się swojsko, bo mam tam wielu przyjaciół, a na ulicach słyszę bliski mi język. Ale ojczyzna to dla mnie 10 km w tę stronę, 10 km w tę stronę, 10 w tamtą i 10 w tę. Tutaj jestem naprawdę u siebie, chociażby w tym miejscu, to zresztą moja ulubiona restauracja. To jest dla mnie ważne.

Ojczyzna jako narracja, idea, wyobrażone historie i mitologie – to nie jest mi do niczego potrzebne. Nie mam potrzeby przynależności do tych wielkich kłamstw i nie widzę w nich żadnej wartości. Potrzebuję tylko ojczyzny pisanej małą literą, namacalnej, konkretnej, fizycznej – i to jest tutaj.

Śląsk jest bliski mojemu sercu, tęsknię za miejscami z dzieciństwa, za Katowicami, Rudą Śląską. Może na pierwszy rzut oka nie wszystko jest tam urokliwe, ale ja nie dostrzegam mankamentów. To moje rodzinne strony, do których mam sentyment. Lubię kopalnie i familoki, to część naszej lokalnej tożsamości.

Jestem ze Śląska i tego się nigdy nie wyrzeknę. Tu się urodziłem, tu się wychowałem, tu się wielu rzeczy nauczyłem.

W polskiej narracji historycznej jest miejsce tylko dla Żydów, którzy uważali się za Polaków. Podobne zresztą Polacy wyznaczają miejsce Ślązakom – Ślązak albo Żyd powinien aspirować do polskości, starać się o nią i wtedy, warunkowo i ciągle na cenzurowanym, ale może jakoś zostać do niej dopuszczony.

Chcesz coś zrobić dla Śląska? – Naucz się jeszcze jednego języka. Chcesz coś zrobić dla Śląska? – Posadź dwa drzewa. Chcesz coś zrobić dla Śląska? – Weź do domu psa ze schroniska. Chcesz coś zrobić dla Śląska? – Zrób coś dla swojej dzielnicy. Chcesz coś zrobić dla Śląska? – Obserwuj, co godosz i jak godosz. Tylko w ten sposób, idąc malutkimi krokami, coś tu poprzemieniamy. Wiem, że Ślązacy umieją czekać i że są cierpliwi. Czas jednak na działanie. Byliśmy kiedyś sławni z działania, a teraz patrzą na nas jak na płaczki. Mało ruchu jest w tej śląskiej tęsknocie za śląskością. Utkwiliśmy w punkcie martwym. Czasy są niezwykłe, na swój sposób cudowne – potrzebne jest dobre śląskie przesunięcie.

Górnoślązak też miłuje serdecznie swój język, tak jak właśnie każdy lud o wybitnym charakterze czynić powinien.

— M. Przywara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *