Mascat & Dimaniyat Islands

Czyli co robić w stolicy Omanu?

Maskat jest największym miastem Omanu, które ciągnie się wzdłuż wybrzeża przez kilkadziesiąt kilometrów. Jeśli gdzieś na terytorium Omanu szukacie europejskich sklepów i restauracji to znajdziecie je właśnie tutaj. Na zwiedzanie Maskatu nie ma sensu przeznaczać więcej niż dwóch dni. Miejsca godne uwagi:

Wielki Meczet Sułtana Kabusa

Ukończony w 2001 roku meczet jest imponującą budowlą, którą zobaczyć można z daleka jadąc z lotniska do centrum miasta. Meczet pomieścić może około 20.000 osób, z tego 6,5 tys. wiernych w  dużej sali modlitewnej. W środku imponuje ogromny, ręcznie tkany dywan o wymiarach 60×70 metrów oraz kryształowy 14 metrowy żyrandol. Mężczyzn obowiązuje skromny strój. Kobiety muszą mieć zakryte całe ciało (także ręce i nogi).

Przed odwiedzinami sprawdźcie godziny otwarcia dla turystów. Do meczetu można wejść także w porach modlitewnych, Omańczycy są na tyle wyrozumiali, że nie zwrócą na to  uwagi. Szkoda natomiast nadwyrężać ich gościnności.

Warto zajrzeć na sultanqaboosgrandmosque.com

Jeśli chcecie porozmawiać o islamie i dowiedzieć się czegoś ciekawego – odwiedźcie koniecznie centrum informacji o islamie. Częstują wodą i daktylami. Dostaliśmy także książeczkę po polsku. Tak! Mieli książeczki po polsku! Bardzo miła obsługa.

Old Maskat / Stare Miasto

Stanowi ośrodek administracji publicznej oraz skupisko większości muzeów miejskich. Nie polecam odwiedzin po południu. Dzielnica wyglądała jak opuszczone miasteczko – najwidoczniej wszyscy mieli sjestę. Muzea także nie były czynne. Jedyną atrakcją była możliwość zrobienia zdjęcia pałacowi Sułtana Kabusa. Wbrew temu co piszą w przewodnikach można podejść do bramy i spokojnie oglądać oraz fotografować budowlę.

Plaże w Maskacie

Ciągną się przez kilkanaście kilometrów. Jeśli szukacie spokoju podczas zachodu słońca, warto wsiąść w samochód i poszukać miejsca oddalanego o kilka kilometrów od głównych promenad. My spotkaliśmy zakochane, arabskie pary na randce. Oni także całują się i przytulają – tylko jak nikt nie widzi ;)

Mutrah

Miasto w ośrodku miejskim Maskatu. Godna uwagi jest nadmorska promenada z widokiem na port, tłumnie odwiedzana przez Omańczyków w godzinach wieczornych. Odpocząć można także w dwóch parkach, które znajdują się pod charakterystyczną białą kadzielnicą (wygląda jak wieża obserwacyjna).

Chwilkę poświęcić można aby odwiedzić Souq, czyli tradycyjny targ. Uważajcie na kosmiczne ceny i natrętnych sprzedawców. Kupić można tutaj pamiątki, których nie sposób dostać w innych częściach kraju. Konieczne i niezbędne jest targowanie. Cena tego samego towaru u różnych sprzedawców może być różna aż o 300% (sprawdzone info!).

Snorkeling – Ad Dimaniyat Islands

Snorkelingiem zaraziłem się rok temu w trakcie rajzy po Jordanii w Aqabie. Nie sądziłem, że pływanie z rurką może być tak fascynujące. A jednak!

W Maskacie znajdziecie wiele firm, które zabiorą Was na nurkowanie. My wybraliśmy ekipę z global-scuba.com. Za dopłynięcie do wysp (około 40 minut w jedną stronę), nurkowanie, wodę i kanapki zapłaciliśmy 250 zł. Całość trawa od 8.00 do 14.00. Niestety najciekawsza rafa koralowa nie znajduje się blisko brzegu Maskatu, zatem konieczne jest wynajęcie łódki. Ad Dimaniyat Islands jest rezerwatem ścisłym i nurkowanie na własną rękę może wiązać się z sporym mandatem.

Czy warto wydać 250 zł za pół dnia nurkowania? TAK! Szczególnie jeśli nigdy wcześniej nie nurkowałeś na rafie koralowej.

 

Fot. Mariusz Simka & Łukasz Tudzierz

 

Okolice Jebel Shams | góry Al-Hadżar

Tutaj znajdziecie odrobię chłodu Sprawdż, gdzie jest zimno