Być może czas zmienić stolicę Górnego Śląska

Osoby mniej zorientowane w śląskich niuansach mogą nie wiedzieć, że miasta znajdujące się w administracyjnych granicach województwa śląskiego niekoniecznie stanowią część Górnego Śląska. Analogicznie, stolica historycznego Górnego Śląska nie musi być (i nie jest) tożsama ze stolicą obecnego województwa śląskiego.

-

Nie tak dawno trafiłem na inspirującą internetową dyskusję, w której rozmówcy rozprawiali na temat stolicy Górnego Śląska. Dysputa ta była na tyle interesująca, że autentycznie skłoniła mnie do przemyśleń, a i być może zmiany moich poglądów.

Dla osób nieznających tematu, problemem może być równoległe istnienie dwóch bytów – województwa śląskiego będącego po reformie w 1999 roku tworem administracyjnym obejmującym tylko część terenów rdzennie śląskich oraz Górnego Śląska – krainy historycznej, leżącej w obrębie województwa śląskiego, opolskiego oraz części kraju śląsko-morawskiego w Czechach.

Opole: stolica Górnego Śląska - plan miasta
Opole: stolica Górnego Śląska – plan miasta

Problem z nazewnictwem dla niewtajemniczonych

Osoby mniej zorientowane w śląskich niuansach mogą nie wiedzieć, że miasta znajdujące się w administracyjnych granicach województwa śląskiego niekoniecznie stanowią część Górnego Śląska. Analogicznie, stolica historycznego Górnego Śląska nie musi być (i nie jest) tożsama ze stolicą obecnego województwa śląskiego.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Opole uznawane jest za historyczną stolicę Górnego Śląska (niektórzy wymieniają również Racibórz), natomiast stolicą województwa śląskiego jest miasto Katowice. Problem z nazewnictwem dotyczy także „Opolszczyzny” lub „Śląska Opolskiego”, będącymi de facto tworami sztucznymi, obejmującymi swoim zasięgiem województwo opolskie, które analogicznie do województwa śląskiego zawiera tylko część terenów górnośląskich.

Co za tym idzie, często błędnie zamiennie używa się pojęć „Górny Śląsk”, „Śląsk” czy „województwo śląskie” opisując obszary znajdujące się geograficznie w zupełnie innym miejscu. Przykładowo południową granicę Górnego Śląska wyznaczają rzeki Odra i Ostrawica, tworzące jednocześnie charakterystyczny rów Bramy Morawskiej. Zachodni brzeg rzeki Odry przynależy do Górnego Śląska, jednocześnie nie leżąc w granicach województwa śląskiego, co więcej – nie znajdując się w Polsce.

Brama Morawska - mapa
Mapa Górnego Śląska z 1746 roku. W okolicach prawego dolnego roku widać Bramę Morawską z granicą regionu na rzece Odrze.

Dawno już nieśmiesznymi lecz wciąż funkcjonującymi żartami są dowcipy o „Sosnowcu na Śląsku” lub stwierdzenia sugerujące, jakoby miasta Zagłębia znajdowałyby się „na Śląsku”. Odkładając żarty na bok, sam wielokrotnie tłumaczyłem moim rozmówcom dlaczego Sosnowiec nie znajduje się na Śląsku lecz w województwie śląskim i dlaczego takie wypowiedzi mogą być krzywdzące dla mieszkańców Zagłębia.

Po co nam stolica Górnego Śląska?

Zastanawiam się czy kruszenie kopii w walce o historyczną poprawność nazewnictwa ma jeszcze jakikolwiek sens. Być może najpierw należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie – czy w dzisiejszych czasach jest nam potrzebna stolica Górnego Śląska?

Możemy snuć marzenia, że miasto to, w bliżej nieokreślonej przyszłości, mogłoby stać się stolicą Autonomicznego Regionu Górnego Śląska, który swoim obszarem połączy wszystkie górnośląskie ziemie, obecnie rozsiane pomiędzy dwoma województwami: śląskim i opolskim. Możemy też być realistami i traktować stolicę Górnego Śląska jako naturalne centrum kulturowe i społeczne, scalające Ślązaków. Z ogromnym szacunkiem do pięknego Opola i urokliwego Raciborza, ale nie przypuszczam, że miasta te mogłyby w najbliższym czasie wnieść szczególny wkład w kulturowe dziedzictwo Górnego Śląska.

Mogę wyobrazić sobie, że stolica Górnego Śląska w naturalny sposób przyciąga regionalnych artystów i poetów. Tworzy klimat przyjazny w eksperymentowaniu śląskością. Organizowane są spotkania, pokazy lub wykłady, których wspólnym mianownikiem jest definiowanie Górnego Śląska. 

Stolica Górnego Śląska - Racibórz w latach 1921 - 1933
Stolica Górnego Śląska – Racibórz w latach 1921 – 1933

Stolica Górnego Śląska – współczesność

Być może warto zastanowić się nad tym, które z miast odgrywa większą kulturotwórczą rolę dla Górnoślązaków? Gdzie wykluwają się nowe idee, poglądy? Gdzie wystawiane są nowe sztuki teatralne i pokazywane są dzieła śląskich artystów? Odrębnym, ale równie istotnym jest pytanie – czy tego typu wydarzenia w ogóle mają miejsce i czy gromadzą wokół siebie Górnoślązaków?

Celowo nie odpowiem na wyżej postawione pytania. Moją intencją nie jest dawanie jednoznacznych odpowiedzi, a skłonienie do refleksji – czy nie jest przypadkiem tak, że bez własnych elit Ślązacy skazują się na narodowe i kulturowe rozwodnienie?

Niewykluczone, że istnienie stolicy Górnego Śląska jest pewnym dobrze zakorzenionym mitem – bo jest nam łatwiej wierzyć, niż przyznać się do niewygodnej prawdy, że współcześnie stolica Górnego Śląska nie odgrywa znaczącej roli i do niczego nie jest nam niepotrzebna.

Historia

Wydarzenia historyczne, fakty i doświadczenie w dużej mierze kształtują to, kim jesteśmy i kim się czujemy. Nie inaczej jest z narodami, których kultura, język czy obyczaje są pochodną wydarzeń mających miejsce w przeszłości. Czerpiemy wiedzę z historii, uczymy się na popełnianych błędach. Jednocześnie ważna jest świadomość płynności współczesności i czasów, które już nie wrócą.

Pamiętajmy, że wbrew opinii wielu osób, nie jesteśmy ostatnim ogniwem historycznym, po którym już nic nie nastąpi. Fukuyamowski koniec historii okazał się mrzonką, czego dobitnym, lecz wcale niejednym przykładem jest rosyjska agresja na Ukrainę. Świat zmienia się na naszych oczach, przyszłe pokolenia będą uczyć się o XXI wieku, jako czasie niestabilności i czarnych łabędzi – wydarzeń, których nikt nie był w stanie lub nie chciał przewidzieć.

Stolica Górnego Śląska - Opole w latach 1921 - 1933
Stolica Górnego Śląska – Opole w latach 1921 – 1933

Czas zerwać z uporczywym trzymaniem się przeszłości i spojrzeć prawdzie w oczy, tak aby stolica Górnego Śląska nie została wyłącznie „miastem mistycznym”, zanurzonym w historii, niespełniającym obecnie jakiejkolwiek funkcji – gospodarczej, społecznej, kulturowej czy naukowej.

Nie przemawia do mnie argument, że wszystko co historyczne pozostać powinno niezmienne. Być może to właśnie początek XXI wieku zapoczątkował proces zrywania z historycznym przywiązaniem do stolicy Górnego Śląska i tworzenia się nowego centrum zyskującego akceptację w oczach  Ślązaków. Ostatecznie, przyszłość jest w naszych rękach.

Wszystkie wykorzystane fotografie i plany pochodzą z domeny publicznej.


Chcesz być na bieżąco? Obserwuj Portal w Google News!
Łukasz Tudzierz
Łukasz Tudzierzhttps://tuudi.net
Ślązak, felietonista, taternik. Od 2006 roku opisuję i komentuję Górny Śląsk. Mieszkam w Katowicach, pochodzę z Łazisk Górnych. Kocham Śląsk.

7 KOMENTARZE

  1. Opole to obecnie niestety wiocha jakich mało. Porównywalna do Raciborza. Na plus Opola dojazd z administracyjnego woj. śląskiego. Do Raciborza nie można normalnie dojechać, bo nie ma drogi szybkiego ruchu, a droga nr 935 to „atrapa”. Z tą różnicą jednak, że w Raciborzu zabytkowych kamienic jest co najmniej 6-7 razy tyle co w Opolu. No i prężnie rozwija się turystyka rowerowa. Krzyżują się tutaj światy czeski z niemieckim i polskim, i to widać bardzo mocno. Mieszkałam 5 lat w Opolu, mieszkałam rok w Katowicach, ale jednak zameldowania nie zmienię – od urodzenia (i najchętniej aż do śmierci) w Raciborzu, bo miasto ma potencjał. I nadal jest piękne, tylko że każdy turysta widzi tylko jakiś wycinek rzeczywistości. Szkoda. Racibórz ma też niestety złych (nacjonalistycznych) włodarzy, którzy lubią stawiać pomniki dla żołnierzy wyklętych, zezwalać na nazwy typu „Rondo Rodło”, itp. Ale o Carla Ulitzkę już nie zadbają. O Ogermana, czy Sobtzicków też nie, chociaż UM rezyduje w dawnej ich fabryce.

  2. Panie Tudzierz
    cyt ” Nie przemawia do mnie argument, że wszystko co historyczne pozostać powinno niezmienne. ”

    Dla mnie wlasnie przemawia to ze historyczne obszary sa jak Matka i Ojciec.
    Jeden dom, wspolna tradycja , mowa , kultura.
    Nie znaczy to ze ” mozna kogos adoptowac ” , ale to ten ktos powinien przejac tradycje tej ” Rodziny ” do ktorej zostal przygarniety a nie odwrotnie.
    Wbijanie na gwalt obrazkow z puzla rekami tylko dla tego aby weszly w calosc i tak bedzie ta calosc zniekrztalcac. Ktos o innym kolorze skory moze sie zachowywac jak ktos o innym kolorze , ale zawsze bedzie widoczne ze ” on to nie on ”
    Slask zostal rozszarpany w obawie ze moze jednak solidarnosc ludzi historycznie zwiazanym moze byc niebezpieczna.
    Dlatego oderwano czesciami i poprzylaczano Slonzokow do innych wojewodztw a do Slonska dolaczono obrzary , ktore niegdy ze Slaskiem nic wspolnego nie mialy.
    Pamietam jaki szok przezylem gdy nagle widze – Czestochowa wojewodztwo Slaskie.
    Co maja tamte rejony ze Slaskiem wspolnego oprocz tego ze stworzono takiego sztucznego Frankensteina ?
    On moze zyje , ale nie ma duszy i nie rozumie czemu Oma to nie babcia , czemu Opa to nie dziadek itd ….
    Juz widze gdyby czesc Bawari nagle przylaczano do Saksoni ;)
    ten numer nawet w tak lewackim panstwie jakim jest teraz BRD by nie przeszedl.

  3. Faktem są zaszłości historyczne ,sentymenty .Lecz co to jest stolica ,zawsze najbardziej rozwijający się organizm gospodarczy i kulturalny oparty o ludzi tam mieszaczkach i tam pracujących .Jednego nie zmienimy ,nic nie stoi w miejscu .Gliwice na skrzyżowaniu dwu autostrad ,port nad kanałem gliwickim połączony z dopływem do Odry systemem kanałów i portów w Europie .Rozwijająca się Ślaska Strefa Ekonomiczna . Już nie wspominam o szybkim obrastaniu w firmy przy satelickich miastach Gliwic .Katowice może i zostaną stolicą kulturalną Ślaska i miejscem na kolejne uczelnie i centra biznesowe .Lecz przemysł ten nowoczesny przeniesie się do Gliwic i otaczających Gliwice mniejszych satelickich miast a miejsca na zachód i północ Gliwic nie brakuje .
    otaczających Gliwice Jmniejszych satelickich miast

  4. Jestem rodowitym Katowiczaninem ale uwazam ze stolica Gornego Slaska powinien byc Raciborz. Nie dlatego ze stad pochodzi rodzina mojej babci, Stabikowie, ale…! :)

  5. Pamietom jak kiedys ze szkoly jezdzili my na wycieczki tzw ” szlaku orlich gniazd ”
    to byly warownie i zamki na garanicach panstwa polskiego.
    Juz wtedy dziwilo mie ze nie jadymy nad Odra ino na wschod i pierwszym zamkiem byl Bedzin, Ogrodzieniec , Pieskowo Skala itd.
    Ani jeden zamek czy warownia nie byla bezposrednio na Slasku.
    W Ogrodziencu pisze ze zamek powstal aby bronic ziem polskich od najazdow z zachodu – czyli od strony Slaska.
    Teraz te tereny staly sie czescia woj. Slaskiego przed ktorym kiedys sie ” zamykaly ” i bronily.
    Co a absurdy i falszowanie faktow.
    Najgorsze to wlasnie jest to ze nikt nie kwestionuje tych zmian i nie przeciwstawia sie ” grupowo”
    Jo nigdy nie bol sie faszysty ktory stol przedemna z twarza faszysty , ale najgorszy jest faszysta ktory ubiero maska demokraty i na zewnatrz takim sie pokazuje. To bardzo paskudni i niebezpieczni ludzie. Robiom wszystko wmawiajac ze ” dbaja o nos ” a realizujom swoje plany.

  6. Widza ze nikt nie jest zainteresowany tematem , bo przeciez najwazniejszo jest teraz ” ukra”
    Jak mozna sie zajmowac Slaskiem , gdy skorupowano ” ukra” cierpi za to ze nawazyla sobie piwa poprzez swoich zlodzieji, skorupowanych politykow i wplywy yankesow. Dla Slonzokow teraz nie jest wazny swoj ” kraj ” i nasze problemy ino problemy tych ktorzy z nami nie maja wspolny histori, tradycji i obyczajow. Nie latwo byc rozsadnym a juz napewno Slazakiem ktory jeszcze wie jak daleko jest nom do Warszawy a juz napewno wie jak daleko jest do Kijowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Najczęściej czytane w tym tygodniu:

3,022FaniLubię
763ObserwującyObserwuj
120ObserwującyObserwuj
1,049ObserwującyObserwuj