Rozmawiałem wczoraj z jednym z sympatyków Jarosława Kaczyńskiego. Twierdził on, że zdanie o zakamuflowanej opcji niemieckiej jest wyrażeniem wyrwanym z kontekstu i zmanipulowanym przez media nieprzychylne prawicowym i narodowym wartościom.

Tak się składa, że raport czytałem. Nie cały, bo ma ponad 100 stron, trzeba przyznać – pisanych dość dobrym piórem. Ale mimo wszystko… Jak wiemy, PiS po pewnym czasie zmienił treść dotyczącą narodowości śląskiej na mniej kontrowersyjną. Czy słowa o zakamuflowanej opcji niemieckiej są wyrwane z kontekstu, możecie ocenić sami:

Pierwotna wersja:

Istnieje wiele przesłanek, by twierdzić, że kategoria Narodu nie jest podnoszona w programach i zasadniczych wystąpieniach przedstawicieli PO, choć mówi się tam o Polakach czy pozycji Polski. Z drugiej strony, PO w swoim przekazie mocno podkreśla znaczenie regionalizmów, czego szczególnym przykładem jest ostentacyjne akcentowanie przez Donalda Tuska swojej kaszubskości.
Niedawno umieszczono, wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego z 2007 roku, narodowość śląską w spisie powszechnym. Sąd Najwyższy słusznie bowiem wywiódł, że historycznie rzecz biorąc, niczego takiego jak naród śląski nie ma.
Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej.

Poprawiona wersja:

Istnieje wiele przesłanek, by twierdzić, że kategoria Narodu nie jest podnoszona w programach i zasadniczych wystąpieniach przedstawicieli PO, choć mówi się tam o Polakach czy pozycji Polski. Z drugiej strony, PO w swoim przekazie mocno podkreśla znaczenie regionalizmów, czego szczególnym przykładem jest ostentacyjne akcentowanie przez Donalda Tuska swojej kaszubskości.
Niedawno umieszczono, wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego z 2007 roku, narodowość śląską w spisie powszechnym.Sąd Najwyższy słusznie bowiem wywiódł, że historycznie rzecz biorąc, niczego takiego jak naród śląski nie ma.
Można dodać, że śląskość, która odrzuca polską przynależność narodową  jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej.

PS Kampania wyborcza tuż, tuż. Potencjalnego elektoratu na Śląsku jest ponad 4,5 miliona. Ślązacy serdecznie zapraszają prezesa Kaczyńskiego na naszą ziemię :)

 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)

11 KOMENTARZE

  1. też dziś z rana myślałem o odwiedzinach kaczki na śląsku, może u nas w Łaziskach albo w Mikołowie się zjawi, warto by wtedy jakiś transparent zrobić typu: Guten Tag Jarek :D

  2. Czy powinien przeprosić… hmmm… moja matka jako siedmioletnie dziecko (i inne dzieciaki) w 1940 roku była bita po dłoni dyscypliną i wyzywana od ‘polskich świń’ jeżeli (wtedy) w niemieckiej szkole powszechnej w Dębieńsku odezwała się po polsku czy tez śląsku. Po wojnie z kolei wymyślano tutaj tych samych ludzi od ‘niemieckich świń’. “Zakamuflowana opcja niemiecka” się po prostu wpisuje w ten ciąg zdarzeń.

  3. Gelynder ma rację. Słowa Kaczyńskiego wpisują się w ciąg wydarzeń, które trwają już od dawna i mają na celu spolszczenie ślązaków. Dzięki Bogu, obecnie żyjemy w takich czasach, ktore pozwalają nam na miare skuteczną walkę z takimi zachowaniami. Musimy walczyc o śląskość, oczywiście nie zbrojnie ale ideologicznie poprzez manifestowanie swojego niezadowolenia (pomysl z transparentem jest świetny!), czy poprzez blogi (Tuudi – na prawdę świetna robota). Razem damy radę !

  4. Gelynder Blues, bo Ślązak jest rozdarty. Dla Polaków był/jest Niemcem, dla Niemców – Polakiem. Idealnie pasuje tutaj cytat:

    Tragedia Górnoślązaka polega na tym, że nie jest on ani Polakiem, ani Niemcem, lecz właśnie Górnoślązakiem, i że w każdym wypadku robi mu się krzywdę, gdy zalicza się go do Polski albo Niemiec.”
    Horst Bienek, Pierwsza Polka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here