Wojciech Szarama bytomski poseł Prawa i Sprawiedliwości podczas niedawnej audycji w Radiu eM dwukrotnie użył określenia „lewactwo” na przedstawicieli lewicy (cytat pierwszy) oraz wszystkich tych, którzy nie podzielają światopoglądu przekazywanego przez Telewizję Publiczną (cytat drugi).

Chodzi dokładnie o dwie wypowiedzi:

No nie ma ich zbyt dużo, ci kontrkandydaci, którzy zostali już przedstawieni przez Platformę i przez tą całą Koalicję Obywatelską, do której teraz doszli lewacy.
80% telewizji jest w rękach zwolenników lewaków.Radio eM | YouTube.com

Słowo lewak lub lewactwo jest jednoznacznie pogardliwe. Wskazuje na to Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego. Czy chcemy, aby w śląskiej debacie publicznej padały słowa pogardliwe lub niekulturalne? Czy my Ślązacy, którzy jesteśmy pracodawcami wszystkich śląskich posłów powinniśmy się godzić na przekraczanie pewnych granic kultury?

Wojciech Szarama obraził swoich pracodawców

Żeby było jasne – tu nie chodzi o politykę samą w sobie lub preferencje polityczne. Pan poseł ma prawo darzyć sympatią kandydatów swojej partii, a nie lubić przedstawicieli opozycji. To sytuacja zupełnie normalna, gdy członkowie przeciwnych ugrupowań ścierają się i krytykują. Chodzi tutaj jednak o szacunek dla drugiej osoby, nawet takiej, z którą nie jest nam po drodze.

Zwróćcie uwagę, iż Pan Wojciech Szarama pogardliwie nie zwrócił się do jednej osoby, on swoje słowa adresował do grupy; użył liczby mnogiej – „lewacy”, „lewaków”. Pogarda w stosunku do jednej osoby jest czymś złym, do wielu osób – jeszcze gorszym. Wojciech Szarama obraził nie kogo innego, jak ludzi, którym zobowiązał się służyć! Pamiętajmy, że jest on posłem nawet tych, którzy na niego nie oddali głosu. Nawet tych, których pogardliwie nazywa lewakami.

Wojciech Szarama
Poseł Wojciech Szarama – screen YouTube.

Czy mamy wpływ na kulturę naszych elit?

Tak, mamy. Nasza tolerancja na krzywdzące słowa elit dotyczące innych osób nie powinna być szczególnie wysoka. Prawdziwym liderem nie jest ten, który krzyczy najgłośniej. Liderem jest ten, kto słucha i kto służy swoim ludziom, także kulturalnym słowem. Brak zgody na pogardę jest niczym innym, jak odpowiedzialnością przed jednością Narodu Polskiego, który wedle słów konstytucji tworzą wszyscy obywatele RP – bez względu na poglądy polityczne czy narodowość.

Na słowa pogardy wybranych przez nasz polityków powinniśmy reagować za każdym razem. Jest szczególnie trudne, gdy upomnieć musimy kogoś, kogo lubimy lub darzymy sympatią. Czas wyjść z tego błędnego koła! Nasi przedstawiciele odpowiadają przed nami – wyborcami. Mamy zatem obowiązek domagać się od nich kultury i kindersztuby.

Z posłem Szaramą próbowałem się kilkukrotnie skontaktować mailowo oraz telefonicznie. Mimo zapewnień asystenta – odpowiedzi nie otrzymałem.

Warto zawsze, ale w szczególności przed wyborami, gdy emocje są wyjątkowo wysokie, zwracać uwagę na słownictwo i kulturę śląskich posłów. Jeśli przeczytałeś lub usłyszałeś niekulturalną wypowiedź – napisz do mnie na adres tuudi@tuudi.net. Wspólnie zainterweniujemy.

Poprzedni artykułDlaczego partie centralne nie są dobrym wyborem w samorządzie?
Następny artykułŚląska klawiatura i słownik dla systemu Android oraz iOS

5 KOMENTARZE

  1. Ma Pan całkowitą rację, ale jego pracodawcą nie jesteśmy my, wg jego szefa zakamuflowana nacja, co wiadomo jest gorsze niż zaplute karły, ale tylko jedyny słuszny i prawdziwy NARÓD.

  2. Jestem już bardzo dorosła. Wiem, że szacunku do kogoś nie da się wymusić. Możemy współczuć panu Szaramie braków w kindersztubie bądź jej zarzucenia – i jedno i drugie źle o nim świadczy. Sam sobie robi krzywdę. Ludzie rozumni i kulturalni to wyłapią, innym sprawi przyjemność, że wyrównał w dół. Nie nam pana Szaramę wychowywać, nie brudźmy rąk i serc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj